poniedziałek, 10 stycznia 2011

Postanowienie jednak...noworoczne...

W tym roku postanowiłam być szczęśliwa( tak mnie natchnęło po ostatniej lekturze bloga niedzielnego), zdrowa i bardzo twórczo spędzać czas, realizować projekty, które odkładałam od miesięcy..te małe i te duże...

Poniżej mała próbka: magnesy do których przymierzam się od dawna, od dawna czekały na mnie materiały , tylko chęci brakowało...





Potrzebne są kaboszony(znalazłam w sklepie z wyposażeniem domu w dziale ogrodniczo-kwiatowym), kolorowe papiery(ewentualnie jak w moim przypadku wydruki zdjęć znalezionych w internecie), klej oraz arkusz magnesu bądź tez magnes z odzysku...



Są maleńkie, niedoskonałe i bardzo mi się podobają.



Odkąd zobaczyłam tutka Ushii chciałam mieć podobną zakładkę. Moja cała w polka-dots...





Ileż się nakombinowałam by tej pseudo latającej potworze nadać odpowiedni kształt...i jestem prawie zadowolona z efektu.



Od paru dni biała piękność cieszy moje oko, a właściwie dwie piękności, tym razem dla symetrii wybrałam 2 (nie wspominając o promocji buy 2 get 1 free). Przedstawiam Dendrobium nobile z rodziny storczykowate:



Do doniczki włożyłam mój rękodzielniczy twór, papierowy ptaszor(bardzo ekologiczny twór ; tylko papier toaletowy i klej na mące:P), pomazany białym akrylem, sztuka naiwna tak to chyba zwą:P





Ostatni wypiek: szarlotka z tego przepisu(ciasto), natomist nadzienie autorskie, pozwolę sobie zapisać ku pamięci:1 kg obranej szarej renety pokrojonej w cienkie krążki, część starta,2 łyżeczki cynamonu, 2 łyżki cukru waniliowego, kilka łyżek ekstraktu waniliowego, kilka łyżek syropu imbirowego(ja mam np z Krakowskiego Kredensu), pół paczki sułtanek, trochę pokrojonych orzechów włoskich, migdałów. Całość wymieszana razem. Ponieważ ciasto kruche rzadko udaje mi się własciwie ułożyć na nadzieniu, postanowiłam je pokroić na cienkie kawałki, rozwałkować i posługując się foremką do ciastek wykrawać małe kształlty i je ułożyć na wierzchu ciasta. Moja pierwsze apple-pie i chyba nigdy wcześniej nie jadłam lepszego.

25 komentarzy:

  1. Piękne te magneso-kamienie!!! Cudne:)

    Szarlotka-mmmm:) Ja się odchudzam więc proszę tu bez takich:D

    No i super ptaszorek!!!:) I ten książkowy i kwiatkowy:D

    P.S. No i kwiat-super. Ja nie umiem zajmować się storczykami:( Jeden dostałam i mi padł:>

    OdpowiedzUsuń
  2. Aha i masz niezłego męża kawalarza:D Hihi ale to fajnie tak:) Zawsze się człowiek pośmieje!:)

    Buziaki pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja też chyba muszę się wziąć w końcu w garść i też coś postanowić, bo ostatnio mało mi się chce:)
    Piękne masz storczyki, u mnie coś im się nie podoba niestety!
    Szarlotka to jest to co lubię najbardziej!
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieje, ze postanowienia beda realizowane :) Tego zycze, bo to baaardzo trudne :) Ja niestety nie mam storczykow, ale moja mama i jej sasiadka sa zapalonymi milosniczkami tych cudownosci. Ponoc sekret ich pielegnacji to podlewanie woda destylowana. Pozdrawiam i papatki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś niesamowita, tyle rzeczy zaprezentowałaś w jednej notce, że nie wiadomo od czgo zacząć:)) Magnesiki cudowne, ja mam fioła na punkcie magnesików, musiałabyś zobaczyć moją lodówkę, od zewnątrz znaczy się - przywożę sobie z miejsc, które odwiedzam albo męczę znajomych jak jadą w jakieś egzotyczne miejsce o przywiezienie jednego:)) A Twoje takie romantyczne, śliczne..:)
    Ptaszki kapitalne, szczególnie ten z papieru toaletowego:)
    Uwielbiam szarlotki,mniam!:)
    Pozdrawiam wieczorowo:)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. magnesy są przecudne,wszystkie bez wyjątku,zachwyciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Magnesy to prawdziwe cuda !
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne te maleństwa, ja zbieram się do ich zrobienia i zebrać się nie mogę hihih, pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ się u Ciebie dzieje!!!Magnesy śliczne!
    Kiedyś wszystkie storczyki mi padały.Za bardzo chyba starałam się je pielęgnować.Podlewałam nawozami, systematycznie, jakieś opryskiwania itp. I padały..Teraz dałam sobie spokój i zaczęły mi nawet kwitnąć...
    Na szarlotkę narobiłas mi ochoty..
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Piekne magnesiki, ja dostalam caly zestaw do samodzielnego wykonania od Sylwerado, ale, ze Sylwia przyslala mi takze kilka gotowych juz magnesikow, wykonanych przez nia, postanowilam uzywac te od niej, bo sa przepiekne.
    Ciasto wyglada przepysznie, az mi narobilas ochoty.
    sciskam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  11. Swietne postanowienia,wszystkie bardzo mi sie podobaja, zycze aby staly sie codziennoscia.
    Magnesy wyczarowalas sliczne, ja nigdy tego nie robilam, musi byc to swiatna zabawa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana Abily:
    Po pierwsze… dziekuje za cieple slowa:-)))))
    Po drugie:Te magnesiki wcale nie wygladaja na niedoskonale - moim zdaniem sa perfekcyjne! Bardzo francuskie i bardzo vintage:-)
    Zainspirowalas mnie, Tworcza Duszyczko:-))))
    Pozdrawiam cieplutko i z CALEGO SERCA CI ZYCZE, by wszystkie Twoje noworoczne postanowienia doczekaly sie realizacji, zwlaszcza w tak pieknej oprawie:-)
    A szczescie? To stan, ktory calkowicie zalezy od nas samych, nie od kolei losu czy innych ludzi.....

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne magnesiki i ptaszynka urocza ;)
    A postanowienia trzeba mieć bo zawsze można się do nich odwołać ;)
    Pozdrawiam cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
  14. rewelacyjne te magnesy! zarówno pomysł jak i wykonanie:)))
    Trzymam kciuki za storczyka! Ja kupiłam ostatniego 17 grudnia a w ten weekend ostatnie kwiaty opadły:( mam nadzieje że u ciebie lepiej się trzymają!
    gorąco pozdrawiam:)
    ps. myśle że powinnaś być BARDZO zadowolona z efektu a nie prawie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję Kochana za głosik, bardzo dziękuję ...

    Chciałam zapytać Cię o te magnesiki ... czy zrobiłabyś takie dla mnie ???
    Te pierwsze trzy z przyjemnością bym zakupiła ...

    Buziolki

    OdpowiedzUsuń
  16. Agatko u mnie tez leje,jest ciemno i za oknem okropnie, brrr.
    Fajnie ze pomyslalas o moim blogu i konkursie, ale chyba nie jestem taka odwzna aby wziac w nim udzial.
    Pytalas co ja robie z tymi wszystkimi bibelotami, otoz nie sa stala dekoracja, a duza czesc czeka w pudlach na moj craftroom.

    OdpowiedzUsuń
  17. świetne magnesy tez mnie korcą ale jakoś zawsze coś gdzieś i zabrać się nie mogę...pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj!
    Magnesy tak mnie urzekły, że przez moment poczułam się jak mała dziewczynka...pierścień z takim kamieniem -to było marzenie!!!

    Pozdrawiam ciepło i dużo szczęścia w Nowym Roku życzę

    OdpowiedzUsuń
  19. Super magnesy, a ptaszorek do storczykowego towarzystwa urzekający, ze nie wspomne o urodzi kropkowego latającego acydzieła. piękne/pozdrawiam i życzę aby w Nowym Roku udało ci się zrealizować wszystkie postanowienia

    OdpowiedzUsuń
  20. Thank you my dear! you hav a nice blog too!
    kisses
    Manu

    OdpowiedzUsuń
  21. Postanowienie godne naśladowania, a magnesy śliczne, nie wiedziałam, że takie cuda tez można w ramach rękodzieła tworzyć:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja rowniez mam chęć od jakiegos czasu -na takowe magnesiki.Te czarno-białe zwlaszcza do mnie przemawiają.Buźki-aga

    OdpowiedzUsuń
  23. nie mogę się napatrzeć na te cudności ........a magnesiki boskie:)...jeżeli mogę to bardzo nieśmiało proszę o kursik ich wykonania,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. dziś właśnie próbowałam bawić się szkiełkami... mimo wszystko efekt u mnie gorszy niż u Ciebie :(

    OdpowiedzUsuń
  25. dziekuję za kursik:*
    przepraszam ze teraz odpisuje..ale bardzo rzadko zaglądam na bloga

    OdpowiedzUsuń