Pokazuje co pojawiło się u mnie w ostatnim czasie.
A więc jeszcze raz wieści z balkonu:
Na jedniej ze ścian balkonu pojawiły się ptasie budki. Malutkie i urocze.
W planie mam zapełnić tą ścianę jeszcze kilkoma okazami.


Poza tym okazało się,ze moja różowa Camelia ma kwiaty w dwóch ocieniach różu, albo różu i lekkiej czerwieni jak kto woli...


Posiana rukola powoli sobie rośnie w mojej eco szklarence z pojemnika po jajkach.

A tutaj bratki w odcieniach różu.Podczas gdy ja sadzilam bratki, koty harcowaly i ewentualnie uciekły na sasiedni balkon i nie chciały wrócić. Eskapada zakończyla się interwencją sąsiadki i szlabanem dla kotów na wyjścia na cały tydzień.

A teraz wieści z kategorii tekstylia:
Moja nowa torba na zakupy. 100% hand made. Oczywiście z lilijką. Jestem z siebie bardzo dumna i bardzo ekologiczna.
Wykrój to w całości moja praca, natomiast wzór naniosłam dzięki pomocy Oli, która udzieliła mi dawno temu wyczerpujących informacji.Jeszcze raz dziękuje Ci Olka i w ogóle pozdrawiam.

Ostatnio motyw korony pojawił się na pewnej części garderoby, ciekawe czy zgadniecie co to?

Oraz nowy zestaw kuchenny.


Zostałam poproszona o udział w zabawie przez Agę i Ivcię - 7 rzeczy, których o mnie nie wiecie. Miałam problem, bo z natury jestem skrytą osobą i nie lubię o sobie mówić, uwielbiam natomiast słuchać i poznawać innych tajemnice.
A więc:
- mam 153 cm wzrostu, różnica pomiędzy mną i moim mężem to tylko 40 cm( na dodatek mieszkam w kraju tulipanów razem z 16,4 mln osobami wyższymi ode mnie, łatwo można złapać kompleks niższości),
- od 15 lat jestem laktoowowegetarianką,
- mieszkam obecnie nad morzem, ale nie umiem pływać, co niezmiernie dziwi tubylców jako,że jednym z obowiązkowych przedmiotów w szkole podstawowej w NL jest nauka pływania, jesli ktoś nie zda, nie może ukonczyć szkoły,
- straszna ze mnie beksa; ostatnio poryczałam się na ‘Mother & Child’,
- staję sie prawdziwym kaaskop(serowa głowa), uwielbiam sery i ciągle testuję nowe,
- w swoim życiu miałam kilkuletni nikotynowy rozdział, który szczęśliwie zwalczyłam, obecnie nie cierpię dymu papierosowego,aczkolwiek palących staram się zrozumieć i tolerować, w domu zawsze mam paczkę papierosów i jointa- na wypadek wymagających gości...
- śpię na wznak, z rękoma nad głową, jak małe dzieci zwykle śpią, cały rok niezależnie od temperatury zakładam na noc skarpetki,
- uwielbiam białe lub bardzo jasne buty,
- uwielbiam bardzo pikantne dania, najlepiej z kuchni hinduskiej albo azjatyckiej, pikantnie, znaczy to co przeciętna osoba jest w stanie zjeść x 10, zwykle do każdego dania dodaję pół słoika jalapeno albo kilka solidnych łyżek stołowych
sambalu extra hot i jeszcze narzekam na brak smaku, natomiast mój comfort food to: uwaga: nudle amino ”chińska pikantna”.
Chętnie dowiem się czegoś nowego o moich nowych obserwatorach. Zatem jeśli dołączyłaś/ eś do grona obserwatorów i właśnie to czytasz to bardzo proszę o podjęcie rękawicy. I będzie mi miło jeśli zostawisz linka do swojej spowiedzi. Zapraszam do zabawy aczkolwiek nikogo nie zmuszam, to tylko zabawa.
Cudnie u Ciebie! Camelie mnie zauroczyły. Na widok rukoli się lekko pośliniłam, choć wolę sałatę mache ;)No i te brateczki... A! Zaczęłam robić pracę, do której natchnęłaś mnie Ty, ale na razie zrobiłam 1/4 ;)
OdpowiedzUsuńA co do tych 7 rzeczy... Wiesz, że pod większością mogłabym się podpisać... Nawet w pierwszym punkcie ? ;)
Pozdrawiam, Jagodzianka.
Piękne masz te budki.Zastanawiam się tylko czy pokusiłaś się o ich zrobienie, czy też może miałaś szczęście znaleźć te śliczności w sklepie.Pozdrawiam serdecznie iżyczę bardziej tolerancyjnych sąsiadów ;-).
OdpowiedzUsuńPo pierwsze, ptasie budki sa przesliczne a po drugie widze, ze mamy sporo wspolnych cech. Rowniez jestem laktowowegetarianka z troche mniejszym stazem (13 lat) i uwielbiam sery.No a poza tym imie mamy to samo.
OdpowiedzUsuńCudownie się czytało ten Twój dzisiejszy wpis, jesteś bardzo radosną, otwartą i wesołą osóbką:)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o wybryki kotków to ostatnio też przedziwna historia rodem z brazylijskiego serialu nam się przydarzyła, mielismy ostatnio mały remoncik w łazience i panowie przyklejali ostatnią płytkę pod wanną,nie wiedzieli że kot się tam schował i kota zamurowali, na szczęście po godzinnych poszukiwaniach teściowa wpadła na pomysł że może tam kot się ukrył i miała rację, troszkę przyduszonego ale ŻYWEGO znaleźliśmy :))
ściskam
Aga
Bardzo ciekawe informacje o Tobie, niektore zaskakujace. A zdjecia sliczne, bardzo podobaaj mi sie budki i kamelia oczywiscie. Nie wiem co to moze byc, ten material z korona...obrus? Posciel?
OdpowiedzUsuńsciskam
B.
Z tą koroną to wydaje mi się, że bluzeczka, tylko koroneczki jakoś mogłyby być odwrotnie ale nie wiem...;)pewnie się dowiem niebawem ;)
OdpowiedzUsuńFajnie, że masz przewodni motyw w dekoracji swojego otoczenia, bardzo tak właśnie lubię...
Co do lilijek to po kilkuletnim użytkowaniu zestawu wypoczynkowego właśnie z tym deseniem mam na jakiś czas dosyt ;)ale nie to, że nie lubię...
Chciałabym, żebyś pokazała kiedyś otoczenie jakie jest wokół Ciebie. Chodzi mi o faunę i florę ;) Myślę, że mieszkasz w bardzo romantycznym miejscu...
Buziaczki Kruszynko! ;)
No Kochana, to teraz wiem o Tobie troszke wiecej, fajnie:-)))))))))))
OdpowiedzUsuńCo do kolekcji domkow na balkonowej scianie - jest obiecujaco piekna!
Pozdrawiam Cie slonecznie i...wiosennie:-)
U mnie w sloncu +24 stopnie:-))))
budki ptaszkowe są cudne :) a i tkaninki niczego sobie :) Ale najbardziej podoba mi sie skrzyneczka bratków, oj juz od jakiegoś czasu chodzi za mną chęć postawienia podobnej na parapecie...oczywiście z bratkami :)
OdpowiedzUsuńSame ciekawostki.
OdpowiedzUsuńI na balkonie i w ramach spowiedzi.
Torba bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam cieplutko
Marta
Extra spowiedź :) Piękne domki dla ptaszków. Ja zrobiłam sobie podobne tylko pełne butki na całej ścianie z różnymi dekorami.
OdpowiedzUsuńTorba świetna !! Podoba mi się bo jest prosta i delikatna. Pozdrawiam Magda
Jagodzianka, niezmiernie mi milo poznac osoby podobne do mnie :),poza tym widze ,ze dostalas fajne hafciki zainspirowane moimi pracami, ale się cieszę, że innym tez sie podobają i dają radość,
OdpowiedzUsuńJowi, budki kupione na targu u mnie w Beverwijk:)
Agata- super wiedzieć,że nie tylko ja jestem (nie)zwariowana wege
aga.ocen- no historia rzeczywiście straszna, dobrze,że przypadkiem do prania się nie zaplątał...
Basiu- no dobra jak już tak nalegasz...to są normalne majtasy z c&a, jak je zobaczyłam to normalnie zaczęłam się śmiac,że taki dystyngowany deseń będzie przez mnie po królewsku noszony w bardzo niedystyngowanym miejscu:P
Aniele- dzięki za podpowiedz, istotnie może powinnam pokazać troche okolicy, całkiem przyjemnie tutaj
Margott-wow, czyli jeszcze cieplej u was:)
Aba- dzieki i nie zwlekaj z tymi skrzynkami
Marta- dzięki, dla mnie uszyć torbę ręcznie to było nie lada wyzwanie:)
Magda(laprovence)- koniecznie sie pochwal swoimi budkami
No nareszcie jakas normalna dusza!! Ja tez spie w skarpetkach, hurrrraaaa, nie jestem sama ;)
OdpowiedzUsuńCha,kwiatki,kwiatkami a Ty znowu kujesz mnie po oczach swoją broszką,o której nie napisałaś ani słówka( przyznaj ,że specjalnie ;) )
OdpowiedzUsuńPo spowiedzi wiem o tobie więcej,ale nadal Jesteś dla mnie troszkę enigmatyczną postacią.Podoba mi się Twoja miłość do serów oraz spanie z łapkami do góry.(to niesłychanie rozczulający widok u dzieci, u Ciebie pewnie też).
acha ta część garderoby to chyba koszulka nocna,ale mogę się mylić.buziaczek
Ha, zgadłam, że to majtałasy!:):):)
OdpowiedzUsuńFajne budki dla ptaszków:) No i ciekawe informacje o Tobie.
Torba świetna!
Sliczne domki dla ptaszków i torba bardzo udana,podobaja mi się te lilijki :)
OdpowiedzUsuńPs.Ja tylko latem śpię z bosymi stopami :))
Monique- hajfajf za skarpetki,
OdpowiedzUsuńMadzika, super,że zauwazylaś broszkę ale to torba dzisiaj jest nr 1, a broszka to tylko dodatek, który akurat pasuje do calości bo z tego samego materialu zrobiony:)
Myszko- gratuluję rozszyfrowania megazagadki:)
Elu- dzięki serdeczne:)
A! Ja zapomniałam dodać dwa słowa o budkach! Są cudne! Już jestem ciekawa, jak będzie wyglądała całość. Sama ostatnio poszukiwałam budek albo karmnika. na razie nic nie znalazłam, co złapało by mnie za serce, a i teraz jestem bardzo mało mobilna, więc ograniczone mam możliwości. Twoje budki są śliczniaste: pierwsza z uwagi na tę szarość, a druga na fantastyczne "wejście" ;)
OdpowiedzUsuńjeszcze raz pozdrawiam.
A! Tak, tak - ptaszorki od zainspirowanej są cudne. Kolejne prace, które powstały dzięki Tobie ;)
ABil:))ja też dołączam się do piejących z zachwytu:))))budki cudne,biel u mnie tez króluje na balkonie:)))))majtasy-cukiereczki:))))ale największym ,najpiękniejszym i w ogóle naj naj to kamelia:))))moje marzenie:))))rozpłynęłam się:)))Raz w ogrodniczym trafiłam na kamelie,ale nie wzięłam ze sobą żyrantów,a gotówki tyle ile ona kosztowała po prostu nie miałam:))A w ogóle mieszkam na podgórzu i często i długo jest zimno,a to wyjątkowo ciepłolubny kwiat.Chociaż podobno ta odmiana była mrozoodporna,ale ja im nie do końca wierzę:))))pozdrawiam i dołączam się do prośby Anioła o więcej zdjęc z okolicy:)))
OdpowiedzUsuńPiękne budki !!!
OdpowiedzUsuńWiosny zazdraszczam!!! :P u mnie dziś cały dzień zamieć śnieżna :( wiosny ni widu ni słychu :///
OdpowiedzUsuńŚlicznie tam u Ciebie! :)
Pozdrawiam :)
aaa z rozpędu zapomniałam napisać, że mamy troszkę wspólnego ;) mięsa nie jadam (oprócz ryb) ;) ale nie pamiętam co to laktowowegetarianin? :/
OdpowiedzUsuńi serojadem jestem okrutnym ;)
świetne te budki:)
OdpowiedzUsuńHej, alez nowosci u Ciebie:-) budki slodkie fajnie bedzie wygladac sciana z wieksza iloscia ich.
OdpowiedzUsuńSkrzynka z bratkami baaardzo mi sie podoba, motyw jak najbardziej uzasadniony.
Torba na zakupy swietna, ale ja wole koszyk.
Zastanawiam sie co to za czesc garderoby z korona moze jakis szaliczek, apaszka?
Dzieki tej spowiedzi dowiedzialam sie duzo o Tobie.
Pozdrawiam
Pięknie u Ciebie i tak dużo się dzieje. Siejesz szyjesz i dekorujesz. Jestem zauroczona;-))Proszę mi napisać czy Camelia to bardzo wymagająca roślina. Już od dawna się zastanawiam nad zakupem ale jeszcze tak mało wiem o tej roślinie i trochę się obawiam czy podołam w jej pielęgnacji.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Witaj,pięknie u Ciebie-budki dla ptaszków świetne!Zakupowa torba wspaniała-czapki z głów! Serdecznie Cię pozdrawiam,Maja
OdpowiedzUsuńcudne te budki- będzie super ta ściana wyglądać, jak będzie ich więcej :)
OdpowiedzUsuńtajemnice niektóre zaskakujące :)
ja pomyślałam o piżamie, ale majtasy to w sumie podobna garderoba- więc byłam blisko :)
buziaki
Cudne budki i cudne kwiaty...u mnie jeszcze marnie na balkonie, tylko iglaki....czekam na ciepełko...pozdrawiam wiosennie...
OdpowiedzUsuńDaag-esz- o sniegu mi nie wspominaj, ja jestem bardzo cieplolubna. Laktoowowegetarianizm to forma wegetarianizmu dopuszczajaca spozywanie produktów odzwierzecych, tj, mleka, serów,jajek, miodu, nie powodująca smierci zwierzecia.Więc jedzac ryby jesteś semiwegetarianka:)
OdpowiedzUsuńDanuta- Camelie kupilam niedawno więc nie mam doświadczena w uprawie tej rośliny. Ale jest to roślina długoletnia, mrozoodporna, idealna na balkon, a wlaściwie ochraniana zimą, moze przetrwac dlugie lata.
Wiem,ze trzeba ja regularnie podlewac tak by bryla nie przeschla, oraz nie ustawiac bezpośrednio w sloncu.
oo - łączy nas spanie z rękoma na górze:) ja tylko tak!
OdpowiedzUsuńBalkonik pięknie rozkwita:))
pozdrawiam!
Agato,każdy jest jaki jest,nie napisałam tego jako przytyk i mam nadzieję ,że i Ty nie miałaś takich intencji , pozdrowionka :)
OdpowiedzUsuńAgatko, milo sie Ciebie czyta i poznaje:)
OdpowiedzUsuńCo do "problemow" ze wzrostem...hmmm, ja tez nie jestem o wiele od ciebie wyzsza bo zaledwie 5 cm...i wiem jak to jest zwlaszcza tu w Holadii:))(przecietny mieszkaniec plci zenskiej ma 170 cm wzrostu)...i ciagle mam wrazenie ze kazdy patrzy na mnie z gory, ha ha ha
ale jak to sie tu zwyklo mowic: KLEIN MAAR FIJN:)..i bardzo sie z tym zgodze:)
dziekuje za wizytke i komentarz.
Buziaczek
OOO, ale gapa ze mnie, chcialam jeszcze wspomniec, ze bardzo podoba mi sie twoj balkon,no i te camelie- CUDO, wlasnie w zeszlym tygodniu bedac u tesciow dopatrzylam sie u nich tego cudu i tez przymierzam sie do zakupu:)
Jakie cudne butki dla ptaszynek, kwiaty i Twoje kolejne wytwory:))
OdpowiedzUsuńPocieszyć Cię co do wzrostu? Ja mam 157cm:)))
A łakomą miłość do serów żółtych podzielam z Tobą, bo ja nie wiem, ale nie wyobrażam sobie śniadania bez kromki z żółtym plasterkiem:) Mąż się śmieje, że na urodziny zamiast tortu powinnam mieć taki okrąglak sera, mniam:)
Uściski:)
Magda
kurcze, tak się wczoraj napatrzyłam na te Twoje budki, że dzisiaj mi się śniło, że byłam w Blokkerze,a tam cała ściana budek :D
OdpowiedzUsuńzazdraszczam balkonu, ja nie posiadam ;( chętnie bym sobie coś posiała, posadziła, wyhodowała, ale cholewcia nie ma gdzie :/
ABily, domeczki są cudne, zreszta cała reszta rownież urzekająca, Kochana zdradź mi proszę sekret jak robiesz ten fotograficzny kolaż, to znaczy dwa, ewentulanie 4 zdjęcia koło siebie, świetna robota- też tak chcę! Naucz mnie, please!!! Tymczasem zapraszam do mnie po wyróżnienie. Ale maluteńka kruszynka z Ciebie,a rzucenie "ćmików"- papierosów jak to u nas gadaja -popieram. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSzalona:D Kiedy Ty to wszystko robisz;)
OdpowiedzUsuńHej! Dzieki za mile komentarze. ten ze znaczkami to wlasnie spam, ktorego pelno jak bym tylko weryfikacji obrazkowej nie miala przy komentarzach :(
OdpowiedzUsuńW sprawie biscornu cala moja wiedza zawarta jest w moim kursiku: http://alexls-destinationart.blogspot.com/2010/06/igielnik-biscornu-kurs.html
A potem to juz tylko praktyka, ktora ponoc czyni misrza;)
pozdrawiam!
Śliczne dekoracje: budki, kwiatki i tekstylia...wszystko PIERWSZA KLASA!!!
OdpowiedzUsuńa spowiedź...w większości nasze upodobania się pokrywają( beksa, skarpetki, sery, spanie jak niemowlak :))))
Dziękuję, że przyjęłaś zaproszenie do zabawy...czułam, że coś nas łączy :)
Pozdrawiam, życzę miłego weekendu i ślę całuski
Ale cukiereczki pokazujesz ;) Śliczne zdjęcia ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam;)
Prawdziwa z Ciebie ogrodniczka, rosliny pielegnujesz o ptaszkach pomyslalas a i spowiedz odbylas co nie jest rzecza latwa.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńA ja zapraszam na swojego bloga w wolnej chwili oczywiście www.anielskidomek.blogspot.com - co prawda narazie bez spowiedzi ale to dopiero początki mojej przygody z blogiem :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy wpis - ale się zaczytałam :)
Pozdrawiam Cię z Torunia :)
Postaram się pochwalić moimi budkami jak tylko ogarnę sajgon w moim mieszkaniu. Obecnie jestem chora i ciężko mi to wychodzi :( Buziaki
OdpowiedzUsuńZaskoczyłaś mnie swoimi tajemnicami tak samo chyba jak Twój kwiat na balkonie zaskoczył Ciebie.
OdpowiedzUsuńAgatko, ja rowniez mam przewieszke do kluczy z "babuszka":) Kupilam material z babuszkami na rozowym tle, wycielam babuszke, wypchalam wata i zaszylam boki:)that's it.
OdpowiedzUsuńbuziaczek
Cudności!
OdpowiedzUsuńMożna spytać skąd masz nowy komplet kuchenny? Trudno znaleźć ładne ściereczki :(
Biedne koty :( no ale cóż nagrabiły sobie....
OdpowiedzUsuńZestaw kuchenny bardzo mi się spodobał.
Ojej.... byłam, próbowałam być lakto.... przez jakieś 2 lata, jesoooo jaki to fajny okres w moim życiu, ale potem się okazało, że jakoś mój organizm sobie nie radzi z minerałami. Może jeszcze kiedyś w życiu spróbuję :)
Budki dla ptaszysk śliczne :)
hmmmmm jak tak sie zastanawiam, jak to mozliwe ze nigdy (tak mi sie wydaje) wczesniej u Ciebie nie goscilam. Zabieram sie do czytania, po tym poscie wiem ze bedzie cudownie to zagladac, pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńDzieki wszystkim za wszytkie cudowne slowa, naprawde uroslam o kilka cm dzięki nim:)
OdpowiedzUsuńKomplet do kuchni kupilam w sieci Blokker, chyba dostepna tylko w Holandii, ale nie dam sobie uciac ręki:)
Pozatym witam Bree, ja podglądam Cie od dawna, milo,że"odkrylas" mojego bloga. Zapraszam:)
Witaj, niezmiernie mi miło, że trafiłaś do mnie. Dzięki temu mam do nadrobienia mnóstwo wpisów u Ciebie, przeczuwam, że warto:)Od razu trafiłam też na zarys Twojej osobowości - musi być bogata:) Pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńJa jeszcze na swój balkonik nosa nie wystawiłam po zimie, muszę to koniecznie szybko zmienić :)
OdpowiedzUsuńPomysł na ściankę z ptasimi budkami rewelacyjny.
Szkoda, że mój balkon jest w całości otwarty i taki malusi :(
Miło mi było bliżej Cię poznać :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Dzięki za wizytkę u mnie i gratulację!!!U Ciebie pięknie pomysłowo i twórczo!Pozdrawiam serdecznie:)Aga
OdpowiedzUsuńWitaj,w końcu udało mi się dziś na spokojnie obejrzeć całego twego bloga i jestem pod wrażeniem cudów, jakie umiesz stworzyć. Mój zachwyt jest tym większy,że sama nie mam zdolności manualnych-więc chylę czoła:))Piękne dodatki,wszystko takie delikatne, pastelowe-takie jak lubię,a przy tym ładne zdjęcia,które przyjemnie się ogląda.Co do twoich tajemnic-sama kilka postów temu bawiłam się w to-też nie umiem pływać i lubię białe buty:)Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńtez uwielbiam lilijki,mam kanapy w lilijki, kafle w kuchni i rózne inne dodatki
OdpowiedzUsuń