sobota, 7 maja 2011

Lenistwo

Gdyby mi się chcialo tak jak mi się nie chce...
Wielkanoc w PL minęła i tyle się wydarzyło,potem Dzień Królowej w NL i tyle się wydarzyło, żadnych robotek nie zaczęłam i nic nie dłubię, wyleguję się w słońcu, gotuję pyszności i takie tam domowe sprawy...
Dzisiaj trochę szafiarsko...no bo jak się nic nie robi to się kupuje i kombinuje.

Marynarski zestaw(te ciemne akcenty są tak naprawdę granatowe + czeszki z „prawie” holenderską flagą.



Zestaw biało-granatowy + baleriny w pomarańczowe polkadots(kupione notabene na zeszłoroczny World Cup, warto było bo jak pamiętacie Oranje wywalczyli srebro, no a butki pozostały i właśnie świetnie sprawdzją się w takich letnich zestawieniach).Top z falbanką + wisior z klatką kupiony w stancjonarnym sklepie tej sieci.



Camea to efekt wymianki z Jolą. O szczegółach można poczytać tutaj, tutaj,tutaj
o i chyba też tutaj.



Jolka obdarowała mnie jeszcze przepięknymi kartkami, prawdziwe mistrzostwo wykonania, użytych motywów i materiałów. Jolka dziękuję serdecznie jeszcze raz.Jesteś wielka.



Tutaj kiciek wygrany u Marianny. Candy miało miejsce dawno temu, ale pierwotna przesyłka zaginęła i Marianna postanowiła mimo to mnie obdarować ślicznymi drobiazgami z pasty fimo. W tej broszce jestem zakochana, choc niełatwo mi się ją fotografowało, zreszta zobacznie nie tylko fimo koty trudno się fotografuje, wystarczy spojrzeć na mega śpiocha i lenia - Edka.Marianno serdecznie dziękuje za trud.



To by było na tyle, po chwili wachań wrzucam jeszcze te kolaże...Dzisiaj zamiast tradycyjnego obiadu, odpaliliśmy grila(elektrycznego) na balkonie i obiadowaliśmy do 21, cieplutko, przyjemnie...Temperatura dzisiaj dochodzila do 30 st...Opaliłam nochala, piegi mi powychodziły i nawet jedna truskawka na krzaczku, który kupiłam się zarumieniła.







Życzę udanego wypoczynku

ABily

update 08.05
Czytając Wasze komentarze uświadomiłam sobie,że brakuje mi jakiegoś czerwonego dodatku do tych moich ”pseudomarynarskich stylizacji”. Niebawem zapewne pokażę jakiś drobiazg własnego projektu.
Poza tym chętnie zobaczę Wasze letnie ulubione ciuszki, zatem uwolnijcie szafy i pokażcie w czym najchętniej się otulacie.

30 komentarzy:

  1. oj ile sie ja dowiedzialam z tego posta, mnostwo roznosci i fajnosci
    bede na pewno zagladac czesciej
    pozdrawiam
    Mcdulka

    OdpowiedzUsuń
  2. O Moja Droga! Poswiateczne rozleniwienie dopadlo nie tylko Ciebie! Ja to sobie tlumacze tym, ze wena po dlugiej zimie wybrala sie na urlop;)
    Apetyczne zdjecia! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyda się trochę podładować baterie :) Urocze to Twoje lenistwo, a pierwsza truskawka cieszy.

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale świetności, tylko pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękną broszkę dostałaś ! I wg. super komplety

    OdpowiedzUsuń
  6. Truskaweczki już masz?Niesamowity widok..
    Ładne ubraniowe dodatki:broszki ,wisiory.I swietne zdjęcia!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tez bardzo lubie zestaw bialo-granatowy i bialo czerwony, (zwlaszcza paski). Bardzo ladnie wygladasz! Bardzo mi sie podoba rowniez broszka z kotem. Wszystkie zdjecia piekne.
    sciskam mocno
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne dodatki wybralas a wogole to bardzo podobaja mi sie twoje broszki,,truskawka,.,mniam mniam..pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj kochana, ale u Ciebie ślicznie. Kotek jest rewelacyjny, przepiękny, prawie jak orginał w postaci Edka :-)
    Ja wczoraj również grillowałam, u nas było ok. 21 stopni, więc równie przyjemnie i słonecznie.
    Truskaweczki kuszą...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że kociak dotarł i tak godnie się prezentuje na Twoich zdjęciach :) faktycznie wypisz wymaluj Edek :) stół, truskawy i wszelaka biżuteria cudne! pięknie u Ciebie i słonecznie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta uczta balkonowa- mniam, same pysznosci. Te szaszlyki posypane sezamem to ze sklepu czy sama robilas?(jezeli tak to moglabys podzielic sie przepisem).
    Z ta piekna pogoda to czasem mnie dobija, jak sie siedzi w ogrodku czy na balkonie to ok 30 stopni, jedziesz nad morze a tam taki wiatr, ze glowe chce urwac, siedzisz na kocu i piasek leci z kazdej strony, nawet sie czytac nie da. Dlatego czasem zostajemy w domu i siedzimy w ogrodku.
    A tak wogole spodziewalam sie postu o dniu krolowej, mysle ze wiele czytelniczek z Pl przeczytalo by z wielkim zainteresowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  12. O matulinko jak u Ciebie smakowicie! Ja się nie dziwię, ze jesteś w takim błogostanie... Po co robić, skoro można rozkoszować się ciepełkiem, słoneczką i tym zapachem truskawek... W ten sposób wszakże ładuje się baterie!


    Pozdrawiam i jednocześnie zapraszam na moje blogowe CANDY, Jagodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że nie tylko u mnie były biżuteryjne zakupy :) Piękne naszyjniki. A wygrany kiciuś jest przesłodki. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  14. no:) czekałam i czekałam na jakiegoś posta i się doczekałam:)ja też cierpię na lenia ostatnio:( Piękna Camea:)A broszka z kotem rewelacyjna!!! Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super, wszystko i absolutnie mi sie podoba :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Zastanawiałam się dlaczego u Ciebie taka cisza...Cieszę się,że wracasz:) i to w jakim stylu:)widzę, że mamy bardzo podobny styl ubierania:)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. No to Agatko dzialo sie:-)))
    Zakochalam sie w Twoich kotach, wisiorkach i broszkach. Poza tym...jesli chodzi o granatowy kolor....kocham granat:-)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  18. Sylwia- kipsate kupiony w AH, natomiast wersje wege marynowalam sama,potrzebujesz:ok 2 łyżki ketjap manis,2 łyżki garam masala albo przyprawy wchodzace w sklad mieszanki, pieprz czosnkowy, sambal oelek, olej, sezam.Oczywiście jak nie masz sambalu to chili, jak nie masz ketjapu to mozna z sosem sojowym próbowac.
    PS.napisze o dniu krolowej,ale jak znajdę natchnienie:P

    OdpowiedzUsuń
  19. czasem trzeba poleniuchowac:)))))a prezenty i wymianki piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  20. kotek słodziutki:):):)
    jedzonko tak kusi, że aż ślinka cieknie:)
    cieszę się że wymiankę zaliczyłaś do udanych:)
    pozdrawiam słonecznie:):):)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kamea.. marzenie. Żartko palce lizać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow, wszystko na 5 +, kulinarny kolaż- boski, koty -nieziemskie, a zestaw szafiarski-bomba;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ho ho ale bizuteria, pierwsza broszka i wisior z klatka sa po prostu bajeczne.
    Pozdrowionka sle

    OdpowiedzUsuń
  24. Agato -rewelacyjne zestawy w stylu marynarskim.Pięknie inspirujesz,broszki robisz cudne i mogę to głosić wszem i wobec jako szczęśliwa posiadaczka.buziaki

    OdpowiedzUsuń
  25. Ależ ta kamea jest piękna!!! :)
    Pozdrowionka ślę! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Agatko, fajnie, ze juz jestes...ciezko jest rozstawac sie z Polska...cos o tym wiem...ale mam nadzieje, ze milo spedzilas czas!

    fantastyczny post! taki roznorodny...cos dla oka...cos dla podniebienia:)
    pozdrawiam cie cieplutko i bardzo, bardzo dziekuje za karteczke swiateczna:)

    OdpowiedzUsuń
  27. dziekuje za rewizyte i za udzial w candy :)
    buziaki
    Mcdulka

    OdpowiedzUsuń
  28. Chyba tez sie musze zabrac za swoja szafe, chociaz u mnie i tak nie ma zbyt wielu kombinacji bo w ubiorze akceptuje tylko kilka kolorow.Ale zestawik marynarski, super.

    OdpowiedzUsuń
  29. oj ta szafa....trochę chudnę i czekam z kupnem nowej garderoby....a wisiorki klatkowe słodkie!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziekuje za przepis na marynate, musze sprobowac. Ale ja to wole jedzenie od gotowania,gotuje bo musze no i nie lubimy gotowcow.

    OdpowiedzUsuń