U mnie w rodzinie ostało się niewiele szklanych bombek. Postanowiłam zatem rozpocząć własną tradycję, rodziny którą tworzę z moim mężem. Postanowiłam co rok dokupywać kilka ładnych/starych/szklanych/(lub co się podoba) bombek. W tym roku pchle targi aż kipiały od bombek, kupiłam kilka...zdecydowanie więcej przeszło mi koło nosa bo za późno ustanowiłam owo postanowienie.
Dotychczasowa kolekcja wygląda mniej wiecej tak: kilka szklanych vintage bombek, część nowych ciężkich, muchomorki oraz takie szklane, cieżkie bombki sztuk 17, nie żeby były za darmo,ale i tak moim zdaniem zrobiłam biznes życia:)



Hiacynt w ślicznej szklanej osłonce.

Na choince się nie pojawią bo wiadomo - koty. Może w przyszłym roku jak już Bella & Eddie sie ustatkują wyciagnę je z pudełek. Tymczasem: część dużych bombek ukryłam w latarence(pamiętacie, kupiłam w kwietniu, całe lato spedziła na balkonie, nie wyszło jej na dobre, musiałam pomalować, pozostałe w klosiku.
Na stole również kilka zmian, kratka, biały odświętny bieżnik(ten od Ateny).
Moje ulubione ciastka, do kupienia tylko w okresie świąt: KaneelSterren - Cynamonowe gwiazdki. Korzenne ciasteczka w białej czekoladzie posypane cukrem i cynamonem. Pycha! Muszę kiedyś sama takie upiec.
I jeszcze jeden pomysł który może Wam się spodoba? Brakuje Wam pomysłu na ozdobę stołu, brak dekoracyjnej świecy, świecznika?
Wystarczy zwykły tealight, kawałek wstążki badź materiału, klej lub taśma 2stronna.
I mini świeczniki gotowe:)
O... i coś co już nabyło mocy % i to jakiej. W lecie przy okazji wyprowadzania buldoga mojego teścia zrywałam kwiaty Rosa rugosa z krzaków w parku. Nastawiłam nalewkę i...zapomnialam o niej na 5 miesięcy(miała leżakowac 6 tygodni)...Wystarczy spojrzeć na tą intensywną barwę... Postanowiłam nią obdarować osobę, która nie cierpi czystego alkoholu z wyjątkiem słodkich win. Moim zdaniem nalewka jej posmakuje. PS.przepis znalazłam tutaj.
Na tablicy równiez całkiem nowa dekoracja: parę broszek, Bambi, kartka od Ateny oraz maleńkie ramki od Riverdale do zawieszenia na choinkę. Można w nie wkłożyć zdjęcia swoich pociech...
...albo monogramy swoich kochań:) R, B & E.
A na tablicy magnetycznej pojawił się cudowny rogacz - uroczy prezent od Agi. Uwielbiam go:) Zobaczcie jak ładnie wkomponował się w tło:) Agusiu dziękuję raz jeszcze. Pozdrawiam

Oto moja wersja kalendarza adwentowego. Czego tam nie ma...Bombki, laski na choinkę, sznurek, mandarynka, słoik praliny z Belgii, podkładki ,serduszka, zawieszki,klamerki, tasiemki, cynamon, tagi, świeca, szpulki, ulubiona broszka oraz karteczki przygotowane do rozwiazania mojego candy. Wszystko co uwielbiam i co towarzyszy mi w oczekiwaniach na BN.
Pragnę również powitać nowe osoby, które ostatnio pojawiły się na moim blogu i pozostawiły po sobie ślad w postaci komentarza. Dziękuję bardzo za odwiedzinki, cieszę się, że mogłam Was poznać.
I jeszcze mały apel: proszę usuwajcie weryfikację obrazkową u siebie na blogach. Jest wiele blogów u których nie zostawiam komentarzy właśnie z w/w powodu...
Poniżej krótka instrukjcja jak to zrobić.
Panel sterowania-Ustawienia-Komentarze-Pokazać weryfikację obrazkową dla komentarzy? -Nie-Zapisz.
Tyle, zróbcie mi prezent gwiazdkowy i uwolnijcie komentarze od weryfikacji!
Pozdrawiam,
ABily
Masz piekne ozdoby w domu
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kobieto, tyle piękności, że nie wiadomo na co patrzeć. Baardzo ładne ozdoby. Specjalnie dla Ciebie usunęłam weryfikację :)
OdpowiedzUsuńOlga, pokłony dla Ciebie, ale wydaje mi się,ze nie tylko mnie ucieszy usunięcie weryfikacji:)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńW sumie super pomysł z tym zbieraniem bombek zainspirowałaś mnie! na gratach pewnie niewiele znajdę ale za to jakieś ładne, pięknie ozdobione w sklepie pewnie znajdę więc do dzieła. Super pomysł z tealigtami! no i piękna dekoracja na tablicy nad stołem ramki z inicjałami są prześliczne!
OdpowiedzUsuńmagda
Popieram usunięcie weryfikacji. Nie można zostawiać komentarzy bo się nie zauważa i znikają a po drugie utrudnia nam odwiedziny. Bombki i dekoracje są przepiękne. :) Moje koty też lubią choinkę. :)
OdpowiedzUsuńjestem za a nawet przeciw hi,hi,hi
OdpowiedzUsuńszybciutko usuwam i ... zapraszam :)
a ozdoby ... ślicznościowe :)
pozdrawiam serdecznie :)
Oj gdybyś tylko zobaczyła ile szklanych bobek ma moja mama i to takich co już ledwo zipią bo są starsze ode mnie :D
OdpowiedzUsuńAle mają swój urok.
Wszystko piękne u Ciebie,ale najbardziej podoba mi się aranżacja z użyciem czerwonych sznureczków.
Pozdrawiam Magda
Kochana mnie weryfikacja tez dobija!!!
OdpowiedzUsuńWspaniały pomysł na tea lighty i bombki pod osłona :)
A co do bombek to zbieram od dawna. Jeszcze w domu rodzinnym miałam ukochane takie, które co roku były wieszane mymi łapkami. Zabrałam je ze sobą, teraz tez dokupujemy i mamy takie naj naj ulubieńsze razem z mężem.
I ciekawam bardzo tych ciasteczek...
szklane bombki mam i ja.
OdpowiedzUsuńpo dziadkach na pewno, a może i starsze...
niestety z roku na rok ich coraz mniej zostaje.
Śliczne bombki, szczególnie ten srebrny ptaszek. My w ubiegłym roku postanowiliśmy zmienić kolorystykę choinki i praktycznie wszystkie bombki mamy nowe, ale oczywiście w rodzinnym domu, w tym roku już pustym, zostało wiele ozdób. Mam nadzieję, że kiedyś je wykorzystam. Poza tym takich bombek jak kiedyś już się teraz nie robi... O, i od teściowej dostałam muchomorki, o jakich marzyłam - zawisną w kuchennym oknie. Twój rogacz jest śliczny, faktycznie ładnie pasuje do tablicy. Zakochałam się wczoraj w podobnym i musiałam go zabrać do domu :) Coś w sobie mają te rogate zwierzątka :)Aha, no i super pomysł z tealightami!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko!
Czesc Agatko,
OdpowiedzUsuńbylam przed chwila na blogu u Jagi i widzialam Twoj komentarz, pytalas o dzbanek w gwiazdki, moim zdaniem to jednak Boleslawiec, bo typowe dla tej ceramiki kolory, moze to byla jakas krotka gwiazdkowa seria?
A wracajac na twojego bloga to wszystko bardzo mi sie podoba: bombki w starym stylu ( u mnie w domu w Pl mamy ich duzo, sporo sie przez lata wytluklo, sporo rozeszlo sie po domach mojego rodzenstwa, ale cos jeszcze zostalo).
Szaleje za Twoja tablica magnetyczna, ach pasowalaby u mnie w kuchni! Ciastka..mmmm. chetnie bym sprobowala...
milego wieczoru!
B.
p.s ten szary plocienny koszyczek-pojemnik na pewno pieknie ozdobisz jakas grafika metoda mod podge..
Agatko, dziekuje za sowę;-)ja bombki zbieram namiętnie od kiedy poszłam na swoje;-)piękne twoje ozdoby,a te bombki wspaniałe.pozdrawiam Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuńKolekcja bombek zapowiada się ciekawie - w mojej znajduje się kilka stareńkich egzemplarzy a i każdego roku roku coś do niej dorzucam choć nie skupiam się tylko na jednym kolorze bo lubię kolorową choinkę:)Świetny pomysł na teelighty ale najbardziej spodobał mi się pomysł na kalendarz adwentowy - SUPER !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Zrobiłaś tak piękny i ciekawy post, ze aż mi dech zaparło. Tyle wspaniałości w jednym miejscu! Mogłabym o każdym pisac i pisać, ale wolę jeszcze raz napaść oczy moje;-) A co do weryfikacji postów-wkurza mnie to niesamowicie. W sumie, to ja nie wiem, co tu weryfikować?
OdpowiedzUsuńJa się najbardziej napaliłam na te ciasteczka! Masz przepis na nie? Oj jak bym pochrupała takich:) Czekolada i cynamon to to, co myszki lubią najbardziej:)
OdpowiedzUsuńpieknisice u CIebie i bardzo juz swiatecznie :)
OdpowiedzUsuńpozdrwoinka
sliczne rzeczy pokazałaś,piekne.Nie moge powiedzieć co mi sie najbardziej podoba bo podoba mi sie absolutnie wszystko:-) pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńBombkami to się zachwycam, sama takich vintage mam niewiele więc tym bardziej budzą moje pożądanie ;-).No a te pomysły na kalendarz i mini świeczniczki-genialne. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńStarych bombek mam sporo. No, może nie tak ładne jak twoje.
OdpowiedzUsuńJadąc kursorem w dół widzę coraz to ładniejsze ozdoby w twoim domu. Jest ślicznie.A naleweczkę chętnie skosztuję :-)
Pozdrawiam ciepło
lubię Twoje zdjęcia:))....a te ptaszek to by u mnie chyba wisiała cały rok:)))))-pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękne te bombki, u nas nie ma takiej tradycji, ale mam komplet lampek choinkowych w kształcie bombek ;)
OdpowiedzUsuńTwój zbiór bardzo piękny a te gwiazdki tez bardzo lubię ;))
uściski!
Ślicznie u Ciebie bardzo. Szklane bombki.. Przypominają dzieciństwo:) U nas w domu jest ich ogrom, mam taką w kolekcji, która jest starsza ode mnie:)
OdpowiedzUsuńSuper pomysł na ozdobienie tealightów, piękne zdjęcia w swiątecznym klimacie :)Pozdrawiam ciepło :)
OdpowiedzUsuńOj szkalanch bombek u mnie jest dość dużo, bardzo lubię te które przypominaja mi dzieciństwo, np. ptaszki z ogonkami, które maja takie specjalne uchwyty klamerki, co prawda juz po ogonkach jeno wspomnienie zostało, ale są dla mnie ważne bo po Babci :)
OdpowiedzUsuńprzepięknie tam u Ciebie :) świetne ozdoby :)
OdpowiedzUsuńWow!!!!! Vintagowe bombki rewelacyjne. Ja mam dużo po babci i w zasadzie w ogóle nie kupuję ozdób choinkowych.
OdpowiedzUsuńRogacz cuuuuuudny, a pomysł na kalendarz adwentowy wprost fantastyczny.
Ha ha, ha... z tymi kotami przy choince całe życie tak miałam. Pac i po bombce, pac i w kolejnej dziura.... w końcu przestałam wieszać na dole, a koty dorosły :)))
Uściski przesyłam :))
Piękne te bombki, u mnie jest jeszcze sporo szklanych bombek które kupiłam i które dostałam od koleżanki z kursu, pracuje w fabryce bombek i obdzielała każdą koleżankę. :)) Dopiero będę lukrować pierniczki, wczoraj już nie miałam sił, jestem po chemii.
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podobają Twoje ozdoby, masz super pomysły. :) Pozdrawiam. :)
Witaj Agatko, bombki piękne, a z tą tradycją to świetny pomysł, biorę z Ciebie przykład i też będę zbierać bombki :) Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko..? Niewiele u mnie w rodzinnym domu ich zostało, bo moja młodsza siostra co najmniej 3 razy w roku musiała leżeć z choinką na podłodze :)) Taka jej tradycja ;))) Wyrosła z tego dopiero mając ok 10 lat, więc rodzice długi czas kupowali tylko plasytikowe bombki :))) Mój kot pierwsze święta ma za sobą i muszę powiedzieć, że nie naszkudził wcale, ale jak bedzie w tym roku zobaczymy :))) Bardzo miło czyta sie Twoje posty...
OdpowiedzUsuńGorąco pozdrawiam...
ależ cudowny nastrój u Ciebie zapanował.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
gorąco
Droga Abily, bombki są bombowe! W moich miejscowych "gracikach" jeszcze nie spotkałam takich właśnie :((( ale będę szukać i wtedy nie omieszkam się tym pochwalić, a co! ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Jak tu pięknie u Ciebie! Niezwykły klimat z pewnością sprawi, że zostanę na dłużej... Póki co oczarowana idę oglądać te wszystkie cudowności :)
OdpowiedzUsuńAgatko dzieki za ten apel, ja tez czesto nie zostawiam komentarza, gdy wpisze slowko okazuje sie ze zle wpisalam to rezygnuje.
OdpowiedzUsuńOj ja tez rozpoczelam kolekcjonowanie bombek, mam nadzieje ze kolekcja bedzie sie powiekszac a nie kurczyc po kolejnych moich wystepkach hihihi
Twoja wersja kalendarza bardzo oryginalna i podoba mi sie oczywiscie:)
A te ciasteczka przy okazji wizyty w Holandii na pewno kupie.
sciskam
Za starymi bombkami wprost przepadam. Niestety tych z czasów mojego dzieciństwa uchowało się zaledwie kilka, ale postanowiłam, że już więcej żadna bombka nie zostanie wyrzucona. Twoja nalewka i ciasteczka wyglądają niezwykle apetycznie :) A kalendarz adwentowy bardzo pomysłowy i oryginalny :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMini świeczniki rewelacyjne! Świetny pomysł:)
OdpowiedzUsuńCieszę się że wszystko się podoba:)
Ale bombeczki są cudniaste!!!!
Buziaki
Przepiękne ozdoby szykujesz na najbliższe święta :) już jest pięknie :)
OdpowiedzUsuńi znów z przyjemnością oglądam wszystkie Twoje cuda:) piękne te bombki:) ja w tym roku kupowałam do nowego domu, więc nie mam niestety żadnych bombek vintage, ale u mnie w domu również była i jest taka tradycja. zwłaszcza dziadkowie maja świetne bombki kilkunastoletnie:) ciasteczka wyglądają bardzo smakowicie, a kalendarz adwentowy jest niezwykle oryginalny:) pozdrawiam cieplutko!
OdpowiedzUsuńNo to Kochana "poszalas":-)))) ale pomysl z bombkami masz fantastyczny!!!!!!!!! Qurcze ja zbieralam dotad dzwonki hutschenreuther, oni rokrocznie wypuszczaja serie, trzeba pilnowac, bo mozna przegapic:-((
OdpowiedzUsuńPodoba mi sie Twoja wersja kalendarza adwentowego:-)))
Pozdrawiam Cie i sciskam Kochana!
P.S. A skad wiesz, ze moja kolekcje dedykowalam Tobie?????:-)))
Bombki piękne.
OdpowiedzUsuńMoje rodzinne bombki i ozdoby zostały w moim domu rodzinnym. Na razie tam sobie będą :))
Chociaż już myslałam, żeby kilka sobie przywieźć do nas :)
Pozdrawiam
Ada
Co tu dużo pisać...po prostu cudnie....pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńAle masz dużo pięknych dekoracji:))bombki cudo!
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że u mnie nie mam weryfikacji..
buziaki!
Piękne ozdoby zwłaszcza bombki są świetne! Ja mam takie stareńkie, od rodziców sobie przywiozłam "szyszki", które wisiały na choince jeszcze jak byłam malutka :)) I u mnie też zawsze być muszą! :)
OdpowiedzUsuńJakie to wszystko śliczne,jak bym miała komplementować wszystko z osobna spędziłabym chyba całą noc.
OdpowiedzUsuńKalendarz adwentowy-rewelacja;)świetny pomysł
Pozdrawiam
Wszystkie dekoracje są zachwycające. A pomysł ze zbieraniem bombek rewelacyjny. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń