Cześć,
czy i Wam zimno daje w kość? Mnie niesssssamowicie.Gdy nie muszę to nie wyściubiam nosa z domu, piję herbatę litramy a zupy gotuję codziennie. A jak nie zupy to dania sycące, łatwe i szybkie, najlepiej jednogarnkowe.
Przy okazji nastania okropnych chłodów przypomniałam sobie o czerwonej piękności, którą dostałam od męża na urodziny. Oczywiście chodzi mi o garnek żeliwny Le Creuset.

Jest tak piękny, że aż żal go używać. Dlatego zwykle siedzi sobie grzecznie w szafie a na codzień używam już dosyć wysłużone le creusety, które pokazywałam tutaj.
Jest tak piękny, że aż żal go używać. Dlatego zwykle siedzi sobie grzecznie w szafie a na codzień używam już dosyć wysłużone le creusety, które pokazywałam tutaj.
Dzisiaj zaprosiłam rodzinę na obiad i oczywiście postawiłam na starego klasyka czyli Boeuf bourguignon Julii Child. Korzystam z niego często bo jest przepyszny, a poza tym można go przygotować dzień wcześniej(co tez uczyniłam) i tylko podgrzać przed podaniem. Co tu dużo mówić on robi cały obiad:) Przepis do obejrzenia np tutaj, a do niego vlaamse pataat czyli flamandzkie frytki, ktoś kto miał okazję spróbować ich będąc w krajach Beneluxu, ten wie jakie są pyszne. A zaczniemy posiłek od zupy z jarmużu(który ostatnio robie niesamowitą karierę w internecie a w Holandii słynny boerenkool stampot to prawdziwy klasyk i jemy go całą zimę).
Ale wracajac do Le Creuset.
Lubię tę markę, lubię ich gwarancję na 99 lat żywotności naczyn żeliwnych, uniwersalny design, kolorystykę i funkcjonalność. Mniej lubię ceny i ciężar naczyń.
Czajniczek Le Creuset znalazł już nowy dom i mam nadzieję, że cieszy swoich nowych właścicieli bardziej niż nas.
Przygarnęłam natomiast stare żeliwne naczynie do zapiekania.
Oraz naczynie na utensylia kuchenne, które pochodzi z najnowszej kolekcji LC.
Kolor naczynia nazywa się bawełna, dostępny w wersji matowej oraz błyszczęcej.Wybrałam błyszczącą wersję gdyż bardziej pasuje mi chociażby do mega błyszczącego Kitchen Aid'a.
A w naczyniu przechowuję wszystkie utensylia zwiazane z pieczeniem czyli rózgi, szpatułki oraz pędzle.
Kolor naczynia nazywa się bawełna, dostępny w wersji matowej oraz błyszczęcej.Wybrałam błyszczącą wersję gdyż bardziej pasuje mi chociażby do mega błyszczącego Kitchen Aid'a.
No i nie mogłam się powstrzymać by nie pokazać komplet miareczek który wpadł mi w łapki kilka dni temu przy zwykłych zakupach w markecie i to za tak śmieszne pieniądze, że do dzisiaj jestem w szoku.
***
Jestem ciekawa czy i Wam sie podobaja naczynia tej firmy.Oczywiście nie omieszkajcie podzielić się opiniami a poniżej prezentuję kilka inspirujacych zdjęć, które pochodzą z.
***
I jeszcze na koniec chcialam się podzielić piosenką którą ostatnio usłyszałam i poddałam się zupełnie jej melancholii.
Johnny Cash - 'Hurt'
To tyle, 3majcie się ciepło:)
ABily


















Ależ apetyczne fotki przygotowałaś,aż zachciało mi się podziałać kulinarnie : )
OdpowiedzUsuńTe zdjęcia są piękne!Też lubię naczynia tej firmy. Mam cztery pojemniki pomarańczowe w kuchni. Jestem naprawdę z nich zadowolona:)
OdpowiedzUsuńCudne naczynia:))
OdpowiedzUsuńkurczaczki pieczone ileż ja bym dała za takie naczynko, wszystko jedno jakie! powalaja mnie swoja uroga i cena niestety :(
OdpowiedzUsuńja miałam to samo ale to mój maz mnie zaskoczył i o nie, nie zakupił go za 200 euro tylko za znacznie mniej na jakiejś obniżce,nie wiem jak on to zrobil ale da sie, wiec wierze że i Tobie sie kiedyś poszczęści:)
Usuńw tym naczyniu piecze się super chleb.I naczynie i chleb jest że tak powiem BOSKI
OdpowiedzUsuńoo. po pierwsze chleb w żeliwniaku, po drugie piec chleb?mnie niestety chleby nie wychodzą, nie wiem czy to za sprawa mąki czy mojego piekarnika ale jakoś po kilku nieudanych chlebkach zrezygnowałam z pieczenia:) zazdroszczę udanych wypieków, na pewno sa przesmaczne,Pozdrawiam serdecznie:)
Usuńfunkcjonalne i ładne czerepki...
OdpowiedzUsuńu mnie jak na tę porę jesień... ciepło... tylko ten wiatr... wkurzająco wieje czasami
pozdrawiam cieplutko
Uwielbiam tę firmę, mam kilka naczyń ceramicznych w błękitach, sprawdzają się rewelacyjnie :)
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu :)
z ceramiki miałam tylko czajnik i co dużo mówic, nie przypadliśmy sobie do gustu, czajnik sprzedałam i od razu poczulismy się lepiej, to dowodzi,że każdej marce zdarza sie wypuścić bubla:)pozdrawiam serdecznie:)
Usuńmarzy mi sie ganek żeliwny ! ;))
OdpowiedzUsuńmam nadzieje,ze kiedys Twoje marzenie się spełni:)
UsuńUwielbiam Le Creuset, mam taki sam pojemnik na przybory kuchenne, upolowałam w TK Maxx:-) ostatnio byłam u mojej cioci i zauważyłam, że ma właśnie taki garnek Le Creuset, kiedy wyraziłam swój zachwyt, ona powiedziała, że to jeszcze jej męża z czasów kawalerskich, czyli sprzed 20 lat:-) Jak widać, trwałość gwarantowana!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
ja również lubię tkmaxxa właśnie za dostepnosc le Creuset tylko szkoda,ze nie maja tam żeliwniakow:)chetnie kupiłabym sobie niska patelnię oraz patelnie grilową, no i marzy mi się świnka na sól:)
UsuńPiękne garnki... mam jeden żeliwny... uwielbiam w nim pichcić wszystkie jednogarnkowe. Ma tylko jedną wadę - jest diabelsko ciężki :)
OdpowiedzUsuńoj ,masz racje, raz mi (na szczęscie) tylko pokrywka spadła na stope, piszę na szczęście bo sam garnek waży ciut wiecej... no cóż, siniaki miałam cały miesiac na stopie i szczęśliwie nic sobie nie złamałam, ale i tak je kocham:)
UsuńJa też kiedy robi się zimno, uwielbiam gotować potrawy jednogarnkowe. Nic tak nie rozgrzewa... Zdjęcia oglądałam od początku do końca i od końca do początku :))) Jak tam szydełkowanie?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
przegladam Wasze linki i jestem w szoku, tyle szydełkujacych osob, az wstyd że ja sie tak długo ociagałam, dizękiz a pomoc, być moze teraz pójdzie mi o wiele lepiej,ale jak to z pocżatkami bywa idzie mi to anprawde opornie:)Pozdrawiam
UsuńPrzepiękny ten Twój garnek w czerwieni. Ja wzdycham do patelni z tej firmy....
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko! Z Twoimi sposobami na chłody, Zima nie powinna być straszna;)
ja też mam na liście patelnie, zobaczyłam je w filmikach Jamiego O i się mocno zainspirowałam. Odkad mieskzam w Holandii dla mnie każda temperatura powiedzmy 5st na plus to jest juz okropny mróz wiec ja zawsze troszke przesadzam bo tutaj temp zadko schodzi ponizej zera:)Ale i tak jest to powod by pocelebrowac zimowe tradycje;)Oleńko pozdrawiam serdecznie;)
UsuńNaczynia piękne, owszem, ale dla mnie to kosmiczne ceny. Nawet przy obniżce 50% nie do przeskoczenia :)
OdpowiedzUsuńAle ja mało gotuję, więc mi ie żal... :D
Czerwony garnek cudny :)
Nie ma co, garnek ten robi teraz karierę. Ja usłyszałam o nim dopiero rok temu. Teraz widzę go w wielu stylizacjach mieszkań szwedzkich. Sama nie próbowałam w nim gotować. Jakie zauważacie różnice w gotowaniu w tym garnku a takim zwykłym? Poza urodą garnków Le Creuset.
OdpowiedzUsuńPojemnik na łyżki świetny!
Kupuję naczynka z tej serii, ale w wersji mini :) Podobają mi się różne kolory, ostatnio poluję na szarą maselnicę, ale jak na złość nie mogę jej znaleźć.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
marta
Rozpłynęłam się. Cudne. ;)
OdpowiedzUsuńSuper naczynia. Sama mam ku mojej wielkiej radości:) A radość tym większa, że znalazłam na szperach za całe - uwaga 5funtów!!!!! :):):) gdzie cena oryginalna to funtów 130!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Są przepiękne! i do tego żeliwne... też słyszałam, że można w nich piec chleb. Ja piekę na zakwasie i baaardzo chciałabym mieć taki :) Liczę na to, że uda mi się kiedyś upolować w jakiejś możliwej cenie. Trzeba myśleć pozytywnie!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Ja też jestem wielbicielką Le Creuset :) Mam na razie tylko miskę z dziubkiem i uchem, która doskonale sprawdza się przy pieczeniu ciast ;) Jak będę miała szansę kupić po okazyjnej cenie inne naczynia, to bez wątpienia to zrobię ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Ola
dreamyalex.blogspot.com
Nie znam, nie uzywalam ale wygladaja cudnie. Jesli ciezkie to znaczy bardzo dobre :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Piękne. Ja marzę o czajniku właśnie:)
OdpowiedzUsuńŚliczne naczynia, a Twoje czerwone jest cudne, od samego patrzenia na nie robi się cieplej :)
OdpowiedzUsuńAle cuda kuchenne pokazałaś piękności i jakie kolory...ach
OdpowiedzUsuńTaki garnek żeliwny to świetna inwestycja! Z Le Creuset mam miskę z uchem i pojemnik na kuchenne utensylia. Ciężko mi było wybrać kolor, bo wybór mają niesamowity.
OdpowiedzUsuń