Cześć,
Kolejny rok za nami, świeta sie skończyły i troszkę z poślizgiem wracam do tematów świątecznych. Pamiętacie moje postanowienie z tego posta? Co roku dokupuje stare szklane bombki by za -naście lub -dziesiąt lat móc sie pochwalić ładną i wiekową kolekcją. Czasami kupuje nowe bombki, które wyglądaja na vintage, czasami na pchlim targu od starej babulenki bombki równie wiekowe jak ona sama.
W tym roku okazyjnie zakupiłam kilka starych, szklanych bombek, a w nich m.in:
bombki-szyszki,
bombka-orzech
domek
dzwonki, ten w grochy niechcący upuściłam...:(
bombka z motylem
bombki z charakterystycznymi wgłębieniami
mikołaje
miś
pastelowe z rysunkiem
oraz śliczna szydełkowa gwiazdka, którą dostałam wraz z kartką na święta od Noami.
Dziękuję xo
Przed świętami dostalismy paczkę świateczną, a w niej same smakołyki oraz pojemnik na dekorację świateczną w kształcie choinki. Muszę przynać, że ja jestem bardzo z niej zadowolona. Kiedyś nawet myślałam by sobie coś podobnego sprawić, jak u Riviera Maison(zdjęcie wyłowione z czeluści internetu). Bombi sa ładnie wyeksponowane no i doskonale zabezpieczone przed ciekawskimi i wszędobylskimi kotami.
A oto mój:
PS.być może Was dziwi moje stale wspominanie o Riviera Maison. Chciałam nadmienić że nikt nie płaci mi za reklamę czy lokowanie linków tej firmy. Co więcej; nigdy na moim blogu nie umieściłam sponsorowanej info czy produktu. Gdyby tak się stało, byłabym na tyle uczciwa z Wami by napisać o tym wprost: tak płacą mi za napisanie tego posta, albo: tak dostaje vaucher do wykorzystania w sklepie . A wracając do Riviera Maison - to jedyna marka która naprawdę lubię i chętnie o niej piszę, stąd moje częste inspiracje.
***
A to bombki które szczególnie mi się spodobały, a które oczywiście zobaczyłam na Pintereście i to właśnie tam zapraszam na więcej, tymczasem wybrałam kilka które postanowiłam umieścić na blogu:
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.
***
Pozdrawiam,
ABily
PS.linkowanie czas rozpocząć:)














Szyszeczki i te z wgłębieniami, to wspomnienie mojego dzieciństwa... Niestety wytłukły się na przestrzeni lat.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam gorąco!
Szkoda żę i u mnie sie nie zachowały szklane bombki z dzieciństwa , Śliczne są twoje zbiory ,,
OdpowiedzUsuńU rodzicow,gdzieś chyba sa na strychu takie. Wszystko wraca do łask:))
OdpowiedzUsuńPrzepiękną masz kolekcję!!!
OdpowiedzUsuńPiękne ozdoby choinkowe :) Szklaną choinkę mam, a jakże i trzymam w niej... pierniki :) Wyglądają pięknie i całość jest niezwykle dekoracyjna. Trochę się różni od Twojej kształtem i chyba wielkością - moja wydaje się większa... To zakup tegoroczny jestem z niego bardzo zadowolona :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, życząc szczęśliwego nowego roku, łaskawego i szczodrego dla Ciebie i Twoich Bliskich :)
W tych starych banieczkach jest jakaś moc i czar.Ciepłe pozdrowionka noworoczne-aga
OdpowiedzUsuńPrzepiękne bombki! Naprawdę masz już niezłą kolekcję!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło!
Wspaniała kolekcja!
OdpowiedzUsuńCiekawy pomysł z budowaniem kolekcji przez lata. Najlepiej się ją zaś buduje po świętach, gdy ruszają wyprzedaże :)
OdpowiedzUsuńW tym roku ubierałam choinkę u rodziców i zawisło na niej kilka bombek, które pamiętają jeszcze czasy dzieciństwa mojej mamy i całkiem sporo tych z mojego dzieciństwa. Fajna pamiątka.
Piękne zdjęcia!
Piękne:) Mi również udało sie wtym roku trafić na takie szyszeczki:) PRLowski oryginał ;P
OdpowiedzUsuńOch, jak szkoda mi juz rozbierać choinkę...
śliczne te Twoje nabytki! ja uwielbiam takie stare bombki i cześć zabrałam z mego rodzinnego domu, niestety kilka dzieciaki już stłukły :(
OdpowiedzUsuńCudowna ta Twoja kolekcja bombkowa! Ja też staram się co roku dokupować coś nowego, ale na razie na szklane bombki nie mogę sobie pozwolić, ze względu na córeczkę, która na drugie imię powinna mieć Destrukcja :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko!
Piękna kolekcja!!! Za kilkanaście lat będziesz miała ogromny zbiór oryginalnych bombek.
OdpowiedzUsuńUwielbiam stare bombki i namiętnie je gromadzę, najchętniej nie rozstawałabym się z nimi przez cały rok :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za tę ucztę dla oczu:)
uściski,
Marta
Przepiękne bombki, tak sobie na nie patrzę i jeszcze raz .... fantastyczne są :)
OdpowiedzUsuńo jakie cudne te Twoje bombeczki:))))))))))
OdpowiedzUsuńściskam Ciebie cieplutko:*
Pokaźna i piękna kolekcja. Fajny pomysł z gromadzeniem ozdób choinkowych :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia a Twoje bombki vintage są fantastyczne - kojarzą mi się z dzieciństwem a moimi ulubionymi są te z wgłębieniami:) Zawsze fascynowało mnie światło odbijające się w tych 'dziurkach';) Ja niestety nałogowo kupuję bombki (każdego roku chociaż kilka) i jakiś czas temu stwierdziłam, że nie będę się przed tym bronić, bo to sama przyjemność:))))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)