Przyjechała ciocia z Ameryki i przywiozła dary losu. Dla mnie i dla Luckiego:) Ale pokarzę tylko prezent który ja dostałam.
Poznajecie słynne jajeczko EOS?
Mnie trafił się produkt do ust o smaku vanilla mint:)
Opakowanie jest przesłodkie i choćby z tego powodu używanie balsamu będzie przyjemnością.
Sami spójrzcie. Już dawno nic mnie tak nie zachwyciło:) Nie bez powodu mówią, że najlepsze prezenty przychodzą w maleńkich opakowaniach. Cioci bardzo dziękujemy:)
Polecam sprawić sobie taki śliczny gadżet/kosmetyk, a są one dostępne w każdym odcieniu tęczy:)
source:internet
Pozdrawiam,
ABily

Śliczne :)
OdpowiedzUsuńEOS kojarzy mi się tylko z aparatami ;), ale to fajnie dowiedzieć się, że istnieją takie słodkie gadżety.
OdpowiedzUsuńu Ciebie ww pięknej oprawie wszystko wygląda jeszcze ładniej :) a z tej listy ktorą pokazałaś nie widziałam prawie żadnych, chyba inny rzut był :P
OdpowiedzUsuńNiebieski eosek w paseczki to mój ulubiony! Pozdrawiam serdecznie Agatko!
OdpowiedzUsuńTwój kolor jest prześliczny. Aż szkoda go chować w torebce.
OdpowiedzUsuń