Odkad mieszkam w Holandii nie zdażyło się bym 8 marca zostąła obdarowana kwiatkiem, to święto nie nie jest popularne ani praktykowane w NL.
Ale wczoraj Lucky wracając ze spaceru z tatusiem wręczył mi takie oto kwiatki:)
I znaczą one dla mnie dużo więcej niż całe bukiety 8 marcowych goździków.
A tak było na spacerze tego samego dnia przed południem.
Krokusy.
Dużo krokusów.
Mały Batman na łące krokusów.
A dzisiaj jest tak, jak co roku wstawiam fotkę urodzinowa Belli. Sto lat Belle.
Ostatnio byliśmy na kontroli u weterynarza i nie wiem jak ona to robi ale przez ostatnie 6 lat jej waga nie zmieniła się ani o gram...można pozazrościć przemiany materii.
ABily
cudne kwiatki :)
OdpowiedzUsuńPięknie kwitnące krokusy a Panowie odpowiednio się postarali;)Pozdrawiam cieplutko !
OdpowiedzUsuńKrokusowe poletko niesamowite ....
OdpowiedzUsuńach ta Holandia i jej roślinki z cebulek :))))
OdpowiedzUsuńmoże mi się uda być w kwietniu i zobaczyć je na własne oczy:))))
Ależ ktoś pięknie obsadził ten trawnik....cudnie że i w Polsce są już takie miejsca, szkoda ,że w mojej okolicy już raczej nie....no ale mam swoj ogródek i tam też pięknie się dzieje...P.S. Biedne te goździki, tak często im sie obrywa, kiedy wspominany jest prl-owski Dzień Kobiet ;-).
OdpowiedzUsuńja mieszkam przeszlo 30 lat w Holandi i jeszcze nigdy tu kwiatka nie dostalam,pozdrawiam milutko
OdpowiedzUsuńja w tym roku po raz pierwszy od lat nie dostałam kwiatka :( było mi przykro.
OdpowiedzUsuńBrawo Lucky :))) Pięknie się prezentują kwiatki w wazoniku :)
OdpowiedzUsuńA trawnik z krokusami - obłędny.
Krokusy są zachwycające, a pięknie i delikatnie wyglądają w wazoniku.
OdpowiedzUsuń