czwartek, 25 sierpnia 2011

S&S, szalik w kropy i broszka idealna

Nieudany zakup w internecie?? Zdarza się. Ubrania jednej marki okazały się za małe dla mojego męża. 3 koszule udało się zwrócić. Pozostał dwustronny rozpinany kardigan. Po poczatkowej wściekłości przypadkowo przymierzyłam nieszczęsny sweterek...i już się z nim nie rozstałam.



Spełniło się moje marzenie o babcinym , ciut za dużym swetrze, jednocześnie o dość klasycznym i eleganckim designie, w którym w domu można się otulić w zimne dni, a narzuciwszy na tshirt wyjśc do pobliskiego sklepu nie wyglądając niechlujnie.



Cieszy mnie, że to sweter Z S&S, kojarzonej raczej z męskimi kolekcjami, uwielbiam ich dbałość o wykończenie i detale ubrań.



Dodatkowo mój najnowszy szalik, prezent od siostry na gwiazdkę...tak...na gwiazdkę...tą przyszłą. Spodobał mi się i siostra postanowiła mi go podarować już teraz, zamiast głowić się w grudniu co mi kupić.
Moje ulubione połączenie: szary, biały, kopki i jedwab.
I stara broszka po tuningu, zdecydowanie mój najlepszy wytwór ostatnio.




Skoro znowu pokazuje swoje ubrania to może pokażę wieszaki, które długo czekały na przeobrażenie. Róże zainspirowane wieszakami Syl.
Jeden z niebieską, a drugi z różową materiałową różyczką.



Ponieważ wyszły całkiem dekoracyjnie na stale zawiesiłam je na drzwiach szafy, która i tak jest stale otwarta. Moim zdaniem stanowi ładny akcent w naszej alkowie.



A na koniec jeszcze przepiękne różowe hortensje z dzisiejszego targu, dla siebie i dla wszystkich tutaj zaglądających.



PS. czy ktokolwiek z Was suszył kwiaty hortensji? Bedę wdzięczna o kilka wskazówek.

Miłego weekendu,
ABily

26 komentarzy:

  1. Sweterek bombowy. Ja też preferuję zawsze elegancki popiel.
    W kwestii hortensji zajrzyj na mojego bloga. Pisałam o suszeniu hortensji w zeszłym roku.
    Pozdrawiam weekendowo

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej:-) ja tez uwielbiam S&S, a ten cardigan jest piekny, kolory jak najbardziej moje! do jeansow i wlasnie fajnego szalika a Twoj w kropeczki jest marzenie... super. Ostatnio kupilam w S&S fajny meski szalik w kratje bialo ciemno-niebiesko, rewelacja! ja z tych szalikowych! Broszka pasuje super! Kwiatuszki z wieszaczkami wyszly slicznie:-) u mnie tez szafa otwarta, albo wieszam na nich koraliki albo czasem szale.. no i wlasnie tez dalej kwiatkuje w roznych kolorach biale metalowe wieszaczki:-)) Milego weekendu! pozdrawiam cieplutko

    Syl

    OdpowiedzUsuń
  3. Sweterka też bym nie oddała...lubię takie...i w dodatku szary...ostatnio polubiłam ten kolor :)
    Wieszaczki wyszły uroczo, wspaniała dekoracja nawet na drzwiach szafy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Swetra zazdroszczę, uwielbiam takie ocieplacze nagrzbietowe, fajnie go sobie "przysposobiłaś" :))
    Hortensje suszyłam tak jak róże - kwieciem do dołu, i pięknie się zasuszyły:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak takie sweterki są bardzo fajne:))) też muszę o podobnym pomyśleć na zimę:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne hortensje i wazon, w ktorym je ulozylas bardzo ladny!
    Ha, widocznie Agatko mamy bardzo podobny gust, bo te kolory: szarosc z biela sa moimi ulubionymi, zazdroszcze sweterka z calego serca:-) Broszka pasuje do niego IDEALNIE.
    Fajne wieszaczki wykombinowalas..
    sciskam mocno
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czyli jednak udany zakup :)
    szarosci, biele, deliktane roze i blekity....lubie sobie poprzebywac w krainie Twoich kolorow
    buziaki
    Mcudlka

    OdpowiedzUsuń
  9. Sweterek to jest to co ciepłolubne lubią najbardziej:))szarość może być:))a co do hortensji to nie udało mi się ususzyć hortensji kolorowej,ale na jesień kiedy się wybarwia na zielono zasycha ładnie:)))Niebieską próbowałam,ale płatki się zwinęły i wyglądały mało atrakcyjnie:))

    OdpowiedzUsuń
  10. kardigan piękny też mi się marzy taki sweter, a z szalikiem i broszką wygląda mega kobieco!!
    uwielbiam hortensje i suszę co roku, ścinam wieszam łebkami w dół (na kilka dni no może tydzień) i voila, różowe wychodzą blado różowo - niebieskawe, a białe, drobnokwiatowe po ususzeniu są zielone :o potem pryskam lakierem do włosów delikatnie (nie łapią tak kurzu)ale podobną nie wszystkie odmiany się udaje suszyć, ja dostaję co roku od koleżanki, której pięknie kwitną, moje posadzone rok temu nie zakwitły więc sama jestem ciekawa jak wyglądają?! spróbuj co Ci szkodzi :) trzymam kciuki!
    magda

    OdpowiedzUsuń
  11. hortensje są piękne. marzy mi sie taki krzew w ogrodzie. nie suszyłam nigdy hortensji ale widziałam u holendrów dekoracje własnie z tych suszonych kwiatów. bylo to nic innego jak pęki kwiatów, przycięte dosyć krótko i włożone do niskich, dyskowatych naczyć.

    różyczki z materiału są super!

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietny ten sweter, widzisz nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo:)))))
    Broszka swietna, calkiem podobna do tej ktora dostalam od Ciebie i ktora uwielbiam, zwlaszcza do bialego lnianego zakietu.
    Wieszaki jakze ciesza nasze oczy po tak udanej metamorfozie.
    Buzka, milego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  13. szkoda że mojego zachwytu nie mogę oddac "głosowo", wież mi nie byłoby to piśnięcie ale raczej takie gardłowe mruczando, sweter jest zachwycajacy z ta broszą i szalikiem.wow!!!1

    OdpowiedzUsuń
  14. Męski sweterek na chłodne wieczory? czemu nie? :)
    Piękne rózyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sweterek wygląda super!!!
    Piękna broszka.Kolorek super!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Swietne kolory, uwielbialm takie polaczenie, a szalik fantastyczny, uwielbiam szaliczki i zawsze musze miec jakis na sobie :) kolor hortensji piekny, nigdy nie mialam wiec nie mam pojecia o suszeniu, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Zajrzałam wczoraj do Ciebie i ciągle wracam :) Uwielbiam Twoje zdjęcia i klimat, który na nich panuje :) Sweterek jest cudowny a połączenie z broszką i szalikiem tworzy mój ukochany styl :)
    Jak zwykle piękne zdjęcia :) Ech, no dobrze mi u Ciebie :)

    A broszka...cudowna! Kobieca, delikatna, przepiękna!

    :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniale aranzacje! Ach te szarosci! Rowniez lubie czesto po nie siegnac.
    Hortensja przepiekna, ale niestey nie doradze jak ja zasuszyc:(

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny zestaw ubraniowy.
    Jak widać, wystarczą ciekawe dodatki!
    Bardzo mi się podoba :)

    Pozdrawiam serdecznie

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  20. Sweter BOMBA!!! sama bym w takim chadzała :)
    A kwiaty można po protu ususzyć głową w dół lub w wazonie. Jedynie co to trochę zmienia kolor. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Sweterek jak znalazł na zimę. Ciekawa jestem jakby wyglądała broszka z kwiatków, które znalazły się na wieszakach. Hm? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak to czasami niechcący można zdobyć fajne ubranko dla siebie ;-)
    Sweterek ekstra a broszeczka bardzo efektowna !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja hortensje suszyłam, głową do dołu każdą gałązkę oddzielnie i jakoś się udało ;-)
    Pewnie są jakieś inne magiczne sposoby żeby zachować jej doskonały wygląd.
    A

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczny ten sweterek, czyli całkiem dobrze wyszło, że okazał się za mały na męża:-)
    Wieszaczki z różyczkami bardzo ładne, ja również mam szafę stale otwartą, tak czasami się zastanawiam, po co w ogóle kupowałam do niej drzwi...no ale chyba po to aby były otwarte:-)
    Jeżeli chodzi o kosmetyczkę to tutaj masz fajny kurs:
    http://szycieuli.blogspot.com/2010/11/tutorial-kosmetyczka-tutorial-cosmetic.html
    Może i ja przygotuję kiedyś swój.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja też mam ulubiony sweter i też jest szary, ino damski :)
    szalik cudny w te kropeczki
    kwiaty hortensji po prostu zawiesiłam na pele mele i same się pięknie ususzyły
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  26. Broszka jest przesliczna, idealnie komponuje się ze sweterkiem, który również jest świetny, jednym slowem SUPER!!!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń