Spełniło się moje marzenie o babcinym , ciut za dużym swetrze, jednocześnie o dość klasycznym i eleganckim designie, w którym w domu można się otulić w zimne dni, a narzuciwszy na tshirt wyjśc do pobliskiego sklepu nie wyglądając niechlujnie.
Cieszy mnie, że to sweter Z S&S, kojarzonej raczej z męskimi kolekcjami, uwielbiam ich dbałość o wykończenie i detale ubrań.
Dodatkowo mój najnowszy szalik, prezent od siostry na gwiazdkę...tak...na gwiazdkę...tą przyszłą. Spodobał mi się i siostra postanowiła mi go podarować już teraz, zamiast głowić się w grudniu co mi kupić.
Moje ulubione połączenie: szary, biały, kopki i jedwab.
I stara broszka po tuningu, zdecydowanie mój najlepszy wytwór ostatnio.
Skoro znowu pokazuje swoje ubrania to może pokażę wieszaki, które długo czekały na przeobrażenie. Róże zainspirowane wieszakami Syl.
Jeden z niebieską, a drugi z różową materiałową różyczką.
Ponieważ wyszły całkiem dekoracyjnie na stale zawiesiłam je na drzwiach szafy, która i tak jest stale otwarta. Moim zdaniem stanowi ładny akcent w naszej alkowie.
A na koniec jeszcze przepiękne różowe hortensje z dzisiejszego targu, dla siebie i dla wszystkich tutaj zaglądających.
PS. czy ktokolwiek z Was suszył kwiaty hortensji? Bedę wdzięczna o kilka wskazówek.
Miłego weekendu,
ABily
Sweterek bombowy. Ja też preferuję zawsze elegancki popiel.
OdpowiedzUsuńW kwestii hortensji zajrzyj na mojego bloga. Pisałam o suszeniu hortensji w zeszłym roku.
Pozdrawiam weekendowo
Hej:-) ja tez uwielbiam S&S, a ten cardigan jest piekny, kolory jak najbardziej moje! do jeansow i wlasnie fajnego szalika a Twoj w kropeczki jest marzenie... super. Ostatnio kupilam w S&S fajny meski szalik w kratje bialo ciemno-niebiesko, rewelacja! ja z tych szalikowych! Broszka pasuje super! Kwiatuszki z wieszaczkami wyszly slicznie:-) u mnie tez szafa otwarta, albo wieszam na nich koraliki albo czasem szale.. no i wlasnie tez dalej kwiatkuje w roznych kolorach biale metalowe wieszaczki:-)) Milego weekendu! pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńSyl
Sweterka też bym nie oddała...lubię takie...i w dodatku szary...ostatnio polubiłam ten kolor :)
OdpowiedzUsuńWieszaczki wyszły uroczo, wspaniała dekoracja nawet na drzwiach szafy :)
Pozdrawiam
Swetra zazdroszczę, uwielbiam takie ocieplacze nagrzbietowe, fajnie go sobie "przysposobiłaś" :))
OdpowiedzUsuńHortensje suszyłam tak jak róże - kwieciem do dołu, i pięknie się zasuszyły:) Pozdrawiam
Oj tak takie sweterki są bardzo fajne:))) też muszę o podobnym pomyśleć na zimę:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Piekne hortensje i wazon, w ktorym je ulozylas bardzo ladny!
OdpowiedzUsuńHa, widocznie Agatko mamy bardzo podobny gust, bo te kolory: szarosc z biela sa moimi ulubionymi, zazdroszcze sweterka z calego serca:-) Broszka pasuje do niego IDEALNIE.
Fajne wieszaczki wykombinowalas..
sciskam mocno
Basia
świetny sweterek :)
OdpowiedzUsuńczyli jednak udany zakup :)
OdpowiedzUsuńszarosci, biele, deliktane roze i blekity....lubie sobie poprzebywac w krainie Twoich kolorow
buziaki
Mcudlka
Sweterek to jest to co ciepłolubne lubią najbardziej:))szarość może być:))a co do hortensji to nie udało mi się ususzyć hortensji kolorowej,ale na jesień kiedy się wybarwia na zielono zasycha ładnie:)))Niebieską próbowałam,ale płatki się zwinęły i wyglądały mało atrakcyjnie:))
OdpowiedzUsuńkardigan piękny też mi się marzy taki sweter, a z szalikiem i broszką wygląda mega kobieco!!
OdpowiedzUsuńuwielbiam hortensje i suszę co roku, ścinam wieszam łebkami w dół (na kilka dni no może tydzień) i voila, różowe wychodzą blado różowo - niebieskawe, a białe, drobnokwiatowe po ususzeniu są zielone :o potem pryskam lakierem do włosów delikatnie (nie łapią tak kurzu)ale podobną nie wszystkie odmiany się udaje suszyć, ja dostaję co roku od koleżanki, której pięknie kwitną, moje posadzone rok temu nie zakwitły więc sama jestem ciekawa jak wyglądają?! spróbuj co Ci szkodzi :) trzymam kciuki!
magda
hortensje są piękne. marzy mi sie taki krzew w ogrodzie. nie suszyłam nigdy hortensji ale widziałam u holendrów dekoracje własnie z tych suszonych kwiatów. bylo to nic innego jak pęki kwiatów, przycięte dosyć krótko i włożone do niskich, dyskowatych naczyć.
OdpowiedzUsuńróżyczki z materiału są super!
Swietny ten sweter, widzisz nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo:)))))
OdpowiedzUsuńBroszka swietna, calkiem podobna do tej ktora dostalam od Ciebie i ktora uwielbiam, zwlaszcza do bialego lnianego zakietu.
Wieszaki jakze ciesza nasze oczy po tak udanej metamorfozie.
Buzka, milego weekendu
szkoda że mojego zachwytu nie mogę oddac "głosowo", wież mi nie byłoby to piśnięcie ale raczej takie gardłowe mruczando, sweter jest zachwycajacy z ta broszą i szalikiem.wow!!!1
OdpowiedzUsuńMęski sweterek na chłodne wieczory? czemu nie? :)
OdpowiedzUsuńPiękne rózyczki :)
Sweterek wygląda super!!!
OdpowiedzUsuńPiękna broszka.Kolorek super!!
Swietne kolory, uwielbialm takie polaczenie, a szalik fantastyczny, uwielbiam szaliczki i zawsze musze miec jakis na sobie :) kolor hortensji piekny, nigdy nie mialam wiec nie mam pojecia o suszeniu, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZajrzałam wczoraj do Ciebie i ciągle wracam :) Uwielbiam Twoje zdjęcia i klimat, który na nich panuje :) Sweterek jest cudowny a połączenie z broszką i szalikiem tworzy mój ukochany styl :)
OdpowiedzUsuńJak zwykle piękne zdjęcia :) Ech, no dobrze mi u Ciebie :)
A broszka...cudowna! Kobieca, delikatna, przepiękna!
:*
Wspaniale aranzacje! Ach te szarosci! Rowniez lubie czesto po nie siegnac.
OdpowiedzUsuńHortensja przepiekna, ale niestey nie doradze jak ja zasuszyc:(
Pozdrawiam!
Bardzo fajny zestaw ubraniowy.
OdpowiedzUsuńJak widać, wystarczą ciekawe dodatki!
Bardzo mi się podoba :)
Pozdrawiam serdecznie
Ada
Sweter BOMBA!!! sama bym w takim chadzała :)
OdpowiedzUsuńA kwiaty można po protu ususzyć głową w dół lub w wazonie. Jedynie co to trochę zmienia kolor. Pozdrawiam.
Sweterek jak znalazł na zimę. Ciekawa jestem jakby wyglądała broszka z kwiatków, które znalazły się na wieszakach. Hm? Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńJak to czasami niechcący można zdobyć fajne ubranko dla siebie ;-)
OdpowiedzUsuńSweterek ekstra a broszeczka bardzo efektowna !!!
Pozdrawiam Agnieszka
Ja hortensje suszyłam, głową do dołu każdą gałązkę oddzielnie i jakoś się udało ;-)
OdpowiedzUsuńPewnie są jakieś inne magiczne sposoby żeby zachować jej doskonały wygląd.
A
Śliczny ten sweterek, czyli całkiem dobrze wyszło, że okazał się za mały na męża:-)
OdpowiedzUsuńWieszaczki z różyczkami bardzo ładne, ja również mam szafę stale otwartą, tak czasami się zastanawiam, po co w ogóle kupowałam do niej drzwi...no ale chyba po to aby były otwarte:-)
Jeżeli chodzi o kosmetyczkę to tutaj masz fajny kurs:
http://szycieuli.blogspot.com/2010/11/tutorial-kosmetyczka-tutorial-cosmetic.html
Może i ja przygotuję kiedyś swój.
Pozdrawiam.
ja też mam ulubiony sweter i też jest szary, ino damski :)
OdpowiedzUsuńszalik cudny w te kropeczki
kwiaty hortensji po prostu zawiesiłam na pele mele i same się pięknie ususzyły
pozdrawiam serdecznie
Broszka jest przesliczna, idealnie komponuje się ze sweterkiem, który również jest świetny, jednym slowem SUPER!!!!
OdpowiedzUsuńBuziaki