Witajcie moi drodzy,
mam nadzieję że u Was wszystko w porządku, pogoda podobnie jak u mnie(wreszcie!) i Wam dopisuje i w pełni korzystacie z dobrodziejstw letnich dni:)
Koniecznie chciałam się pochwalić i podzielić radością jaka mnie przedwczoraj spotkała;).Mój mąż obchodził ostatnio urodziny i w niedzielę wydawaliśmy małe dinner party dla najbliższych(w temacie włoskim, a co!). Co w tych urodzinach najbardziej mi się podobało, oprócz 2dniowego stania w kuchni? Otóż rzeczywiscie mąż obchodził urodziny ale prezenty dostałam i ja:) A jak zobaczycie na zdjęciach takie maleństwa ale trafione w100% - z mojego ulubionego sklepu RM( o tym mogliście poczytać tutaj).
Zestaw znajdował sie w małym czarnym pudełeczko, dobrze zabezpieczony przed ewentualnym uszkodzeniem:
Z ładnym logo po bokach
A zawierał zestaw ceramiczny do soli i pieprzu, czego ja od razu się nie domyśliłam bo francuskiego nie znam i nie skojarzyłam nazw, pomyśłałam że to jakieś mini naczynka do sosów:P
Osoba, która mnie obdarowala oczywiście wyprowadziła mnie z błędu:)
Naczynia tak prezentują się z bliska;)
Zestaw sklada sie z podstawki, 2 mini miseczek i 2 łyżek-miareczek
Sel & Poivre(z czego pieprz nie mam pojecia jak wypowiedzieć, jeśli ktoś zna francuski, proszę napiszcie mi w komentarzach jak się to słowo wymawia).
Lawenda już kwitnie i załapała sie do zdjęć.
W wazoniku który posiadam ze szperów...
... a pod spodem widać dopiero jego 'zacne' pochodzenie:)
Do zobaczenia wkrótce,
ABily
Śliczny prezencik z RM :-) Też lubię takie niespodzianki!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Przemiły gest :) prezentuje się uroczo :)
OdpowiedzUsuńSzpery! To słowo wywołuje u mnie dygotanie serducha, od zawsze uwielbiałam, kiedy jeszcze będą mama dziewczynka jeżdżąc na zachód tata zabieram mnie na "szpery". Wyszukiwanie skarbów mam wpojone od dziecka :)
OdpowiedzUsuńmmm jaki ładny ten komplecik:) bardzo w moim guście:)) ślicznie! u mnie też lawenda rządzi:) uściski i dobrego dnia!
OdpowiedzUsuństo lat dla męża
aaaa,,ja widizałam Twoje bukiety, to dopiero musi byc radość i zapach w całym domu:)
UsuńJak to dobrze mieć męża który ma urodziny :) Zestaw bardzo ładny. Jakoś ostatnie mnie też ciągnie do takich białych klasycznych i eleganckich form. A pieprz po francusku to "pławr" :) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńdzięki serdeczne za rozwianie moich wątpliwosci:)pławr:)ostatnio coraz częściej myślę by zacąć uczyć się francuskiego:)
UsuńSuper prezencik :) A co do lawendy, to dziś się za nią biorę .. ogólnie dziś będzie ogródkowo, bo w końcu pogoda dopisuje :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Violetta
P.S. Piękne zdjęcia ;)
sel e pławr :)
OdpowiedzUsuńŚliczny komplecik :)))
Cuda! To Ci wynagrodziło dwa dni w kuchni:-)
OdpowiedzUsuńzaloze sie, ze dinner wloski sie udal:-)
OdpowiedzUsuńDwa dni w kuchni,ale sie opłacało:)
OdpowiedzUsuńJa też czasem robię włoskie kolacje, z muzyką i jest bardzo ok :-)
OdpowiedzUsuńPrezenciki fajne
Pozdrawiam ciepło!
cudo! ktos idealnie trafił. ....
OdpowiedzUsuńwspaniały prezent i wprost stworzony dla Ciebie :)
OdpowiedzUsuńPięknie się prezentują te wspaniałości :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Marta
Sliczny komplet:) Pozdrawiam i zycze milego weekendu
OdpowiedzUsuńAle piękne!
OdpowiedzUsuńSuper! Świetny prezent :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Z RM mogłabym mieć wszystko :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
marta
cudne prezenty też kocham RM! mam tylko wiklinową skrzynkę na herbatę
OdpowiedzUsuń