wtorek, 16 lipca 2013

Sel et poivre


Witajcie moi drodzy, 

mam nadzieję że u Was wszystko w porządku, pogoda podobnie jak u mnie(wreszcie!) i Wam dopisuje i w pełni korzystacie z dobrodziejstw letnich dni:)

Koniecznie chciałam się pochwalić i podzielić radością jaka mnie przedwczoraj spotkała;).Mój mąż obchodził ostatnio urodziny i w niedzielę wydawaliśmy małe dinner party dla najbliższych(w temacie włoskim, a co!). Co w tych urodzinach najbardziej mi się podobało, oprócz 2dniowego stania w kuchni? Otóż rzeczywiscie mąż obchodził urodziny ale prezenty dostałam i ja:) A jak zobaczycie na zdjęciach takie maleństwa ale trafione w100% - z mojego ulubionego sklepu RM( o tym mogliście poczytać tutaj).



Zestaw znajdował sie w małym czarnym pudełeczko, dobrze zabezpieczony przed ewentualnym uszkodzeniem:



Z ładnym logo po bokach




A zawierał zestaw ceramiczny do soli i pieprzu, czego ja od razu się nie domyśliłam bo francuskiego nie znam i nie skojarzyłam nazw, pomyśłałam że to jakieś mini naczynka do sosów:P
Osoba, która mnie obdarowala oczywiście wyprowadziła mnie z błędu:) 




Naczynia tak prezentują się z bliska;)




Zestaw sklada sie z podstawki, 2 mini miseczek i 2 łyżek-miareczek




 Sel & Poivre(z czego pieprz nie mam pojecia jak wypowiedzieć, jeśli ktoś zna francuski, proszę napiszcie mi w komentarzach jak się to słowo wymawia).




Lawenda już kwitnie i załapała sie do zdjęć.




 W wazoniku który posiadam ze szperów...




... a pod spodem widać dopiero jego 'zacne' pochodzenie:)




Do zobaczenia wkrótce,
ABily

21 komentarzy:

  1. Śliczny prezencik z RM :-) Też lubię takie niespodzianki!!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Przemiły gest :) prezentuje się uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szpery! To słowo wywołuje u mnie dygotanie serducha, od zawsze uwielbiałam, kiedy jeszcze będą mama dziewczynka jeżdżąc na zachód tata zabieram mnie na "szpery". Wyszukiwanie skarbów mam wpojone od dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm jaki ładny ten komplecik:) bardzo w moim guście:)) ślicznie! u mnie też lawenda rządzi:) uściski i dobrego dnia!
    sto lat dla męża

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa,,ja widizałam Twoje bukiety, to dopiero musi byc radość i zapach w całym domu:)

      Usuń
  5. Jak to dobrze mieć męża który ma urodziny :) Zestaw bardzo ładny. Jakoś ostatnie mnie też ciągnie do takich białych klasycznych i eleganckich form. A pieprz po francusku to "pławr" :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki serdeczne za rozwianie moich wątpliwosci:)pławr:)ostatnio coraz częściej myślę by zacąć uczyć się francuskiego:)

      Usuń
  6. Super prezencik :) A co do lawendy, to dziś się za nią biorę .. ogólnie dziś będzie ogródkowo, bo w końcu pogoda dopisuje :)

    Pozdrawiam
    Violetta

    P.S. Piękne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. sel e pławr :)
    Śliczny komplecik :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Cuda! To Ci wynagrodziło dwa dni w kuchni:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. zaloze sie, ze dinner wloski sie udal:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dwa dni w kuchni,ale sie opłacało:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też czasem robię włoskie kolacje, z muzyką i jest bardzo ok :-)
    Prezenciki fajne
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. cudo! ktos idealnie trafił. ....

    OdpowiedzUsuń
  13. wspaniały prezent i wprost stworzony dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie się prezentują te wspaniałości :)
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  15. Sliczny komplet:) Pozdrawiam i zycze milego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  16. Super! Świetny prezent :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Z RM mogłabym mieć wszystko :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  18. cudne prezenty też kocham RM! mam tylko wiklinową skrzynkę na herbatę

    OdpowiedzUsuń