Bonjour!
Zacznijmy od mojego uwielbienia do miedzianych garnków. Mogłabym w nieskończoność oglądać zdjęcia na których widnieją miedziane rondle pięknie wyeksponowane na ścianach lub wiszące nad wyspą kuchenną. Pewnie kojarzycie film Julie& Julia i kilka scen w których Julia robi zakupy w miedziane w sklepie z akcesoriami kuchennymi albo jej niesamowita kuchnię z wszelakiej maści rondlami na ścianie.
Kilka lat temu podczas targu w Dniu Krolówej upolowałam jak mniemałam miedziany rondel ale pewna nie byłam, gdyż rondel miał cały spód oraz boki do 1/3 wysokości usmarowane brudem, tłuszczem i strach pomyśleć czym jeszcze. Wstyd przyznać, ale w takim stanie przeleżał u mnie kilka lat aż mnie coś natchnęło i pomyśłałam: ale przecież na zdjeciach one są piękne, błyszczące, całe w kolorze ciemnego różowego złota niemal,dlaczego mój wygląda jak kopciuch? I tego samego dnia zabrałam sie za czyszczenie, skrobanie, polerowanie. Po kilku godzinach wreszcie można było zobaczyć prawdziwy kolor naczynia i jest piękny:) Trud sie opłacił.To wydarzenie przypomniało mi by pokazać na blogu kolejne przedmioty, które sa moją inspiracją i marzeniem.
Ale najpierw mój mały rondelek, który mam nadzieję będzie początkiem pięknej kolekcji:)
***
ABily

















oj piękne inspiracje! Twój kącik megaśny:) mi najbardziej wpadły w oko te kubeczki z krzyżykami jakby:)
OdpowiedzUsuńpodobają mi się wysoko zawieszone miedziane rondle. nie za dużo, ale kilka mogłabym mieć:)
nie krzyżyki, a lilijki :P
Usuńtak to motyw fleur de lis:) ja na razie nie mam warunków do wieszania duzej ilosci rondli ale ten jeden akurat mi pasuje pod ta półeczką;)
UsuńŁo matko:)))cudo:)))chciała bym chociaż jeden taki rondelek do smażenia powideł:)))))
OdpowiedzUsuń:) widziałam takie rondle tuż przed świetami w TK Maxxie i głupia nie kupiłam, poszłam po nie po świętach i nie mieli żadnego:) a były w całkie dobrej cenie ok 150-200 zł:)Pozdrawiam
Usuńoch, świetne są takie miedziane garnki i rondle, życzę Ci spełnienia tego marzenia i pięknej kolekcji :)
OdpowiedzUsuńmnie się podobają, u kogoś :) preferuję garnki i rondle emaliowane. to moje wielka miłość i ogromne pragnienie kupowania wszystkiego co jest emaliowane i można w tym gotować :)
ale zakochałam się w Twoich kubeczkach z fleur-de-lis! muszę koniecznie gdzieś takie zdobyć. moje nie muszą mieć fleur-de-lis, wystarczy, że będą w tym kształcie i będą białe :)
uściski serdeczne Agatko! :)
M.
Witaj, mnie się emalie podobaja wizualnie ale osobiście nie są zbyt praktyczne(mam kilka rondli Reissa i nigdy ich nie używam) a jak szaleć, gotowac, przypalać to tylko z takimi mega ciezkimi miedziakami lub żeliwnymi le creusetami(ich kolekcja tez się u mnie powiększyła).
UsuńTe kubeczki w lilijki tez mam z pchliego targu i choc nie sa tak stare jak te w kwiaty obok(mają ok 80 lat) to tez cieszą oczy:)
Do kolekcji chetnie przygarnełabym podobne kubki z czasów PRLu z napisem Społem(oczywiscie niebieskim).
Pozdrawiam serdecznie;)
Każde zdjęcie podoba mi się. Lubię takie rustykalne wnętrza. Ostatnio widziałam na starociach dwie takie foremki, ale nie kupiłam ich, bo podoba mi się, gdy jest ich bardzo dużo.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Każda kolekcję trzeba jakoś zacząć:) Pozdrawiam
Usuńmarzy mi się mieć miedź :)
OdpowiedzUsuńNie dość, że solidne to jeszcze mega dekoracyjne. Fajnie mieć przynajmniej taki jeden - u mnie na razie stan wynosi 0, ale poszperam na najbliższych floh marktach z pewnością. mam za to dwie malusie miedziane foremeczki do pieczenia - są cudowne ;-) pzdr gorąco!!!
OdpowiedzUsuńtaak, miedziane foremki, to tez jest cos do czego oczy mi się uśmiechają:) obie mamy to szczęście,ze mamy dostęp do pchlich i możemy co nieco poszperac:)
Usuńcudowny rondel, w takim usmażyć powidla śliwkowe!
OdpowiedzUsuńwidzę piękny kamienny mozdzież
Witaj
OdpowiedzUsuńPiękne inspiracje.
Pozdrawiam
marze o takiej miedzianek kuchni! niestety mam za małą i zbyt podskośna by móc sobie taką zafundować :) bo przeciez takich garnków nie można trzymać w szafkach! prawda?
OdpowiedzUsuńmasz rację, one sa tak piękne,ze powinny być eksponowane, oczywiscie najlepiej sprawdza się w dużych, rustykalnych pomieszczeniach ale na inspiracji nr 1 oraz na ostatnim zdjeciu widac jak nawet kilka miedziaków potrafi udekorowac kuchnię:) moja kuchnia tez jest niewielka ale dla kilku moich ulubionych gadżetów zawsze znajdę odpowiednie miejsce:)
UsuńPiękny początek kolekcji. Niech sie rozwija :-) oczywiście czekam na relację :-)
OdpowiedzUsuńLubie miedz...malo jednak jej u mnie. Ciekawe zdjęcia!
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się miedź....dzięki za inspiracje....sporo fotek widzę pierwszy raz....
OdpowiedzUsuńMnie jakoś wcześniej zbytnio do miedzi nie ciągnęło, ale jak obejrzałam Twoje zdjęcia i inspiracje, to odezwało się we mnie pragnienie posiadania;))) Rzeczywiście pięknie to wygląda!:) Uściski przesyłam:)
OdpowiedzUsuńWspaniały rondelek, ale ta półeczka jest B.O.S.K.A.!!!❤ Ściskam :-)
OdpowiedzUsuńPs.A film wprost uwielbiam ❤, mogę go oglądać i oglądać, bez końca :-)
Usuń