środa, 18 lutego 2015
Kindle
Bonjour!
Kilka dni temu dotarł do mnie zamówiony czytnik e-booków. Postanowiłam napisać o okolicznościach zakupu gdyż pewnie jest wśród Was osoba, która sama stoi przed wyborem i się wacha. Może pomogę Wam podjąć właściwą decyzję.
Czytnik to urządzenie pozwalające czytać ksiażki elektroniczne - popularne e-booki. I choć e-booki można również przeczytać na laptopie, komórce czy tez tablecie to czytnik został stworzony specjalnie po to by czytanie nie powodowało niedogodności typu ból głowy welogodzinnym wpatrywaniem się w ekran komputera a także możliwe było w dowolnym miejscu i czasie(nocą gdyż są wyposażone w podświetlany ekran, w pełnym świetle - specjalny ekran w którym światło sie nie odbija jak to ma miejsce w przypadku tabletów i komórek).
Dlaczego chciałam kupić czytnik?
- wygoda - czytnik jest mały i lekki, nie zajmuje wiele miejsca w torebce gdy wybieramy się w podróż i chwielibyśmy np coś przeczytać, można na nim przechowywać mnóstwo książek więc możemy szybko zmienić daną pozycji jeśli jedna nam się znudzi, bateria trzyma wyjatkowo długo i nie trzeba się obawiać, że w ciągu kilku - nastu godzin intensywnego użytkowania się wyczerpie,
- czytnik można zabrać ze soba wszedzie i czytać np w samolocie przez całą długość lotu, do parku, kawiarenki czy wyprowadzając psa,
- podświetlany ekran umożliwia czytanie w nocy, często się zdarzało,ze ja chciałam coś poczytąć przed snem a mąż musiał wcześniej iśc spać(zawsze kładziemy się spać razem), chcąc nie chcąc musiałam gasić światło i spędzać bezsenne godziny w łóżku, posiadając czytnik nie muszę włączać lampki nocnej, mąż sobie smacznie śpi a ja czytam gdy tylko mam taką ochotę,
-książki w naszym mieszkaniu zaczęły wymykać sie spod kontroli,wypełniają regały w salonie, w moim craftroomie a także tworzą stosiki w sypialni po obu stronach łóżka. Raz na rok dokonujemy selekcji i oddajemy część do second handu ale i tak pozycji ciągle przybywa. Chciałabym ograniczyć zakup powieści i zastapic je e-bookami, natomiast jeśli już mam je kupować to książki które cieszą oczy i są bardzo przydatne w domu - czyli wszelakie książki kucharskie.
Wybór czytnika.
Kilka tygodni temu zapytałam Was jakie czytniki polecacie. Kilka osób wspomniało o Kindle oraz Kobo. Na stronie Świat czytników znalazłam mnóstwo informacji na temat czytników, e-booków i po wnikliwej lekturze skupiłam swoja uwagę na Kindle Paperwhite wifi. Z kolei mój mąż zajął się analizowaniem modeli Kobo, wśród nich braliśmy pod uwage Kobo Aura HD oraz najnowszy wodoodporny H20.
Mnie zależało by czytnik był mały(ale nie za mały!), miał funkcję wbudowanego podświetlenia i by był przyjazy dla oczu. Dlatego też Kobo Aura H20 został wyeliminowany gdyż jego wielkość jest większa niż wszystkei inne czytniki i bardziej przypomina mini tablet 6.8”. Natomaist Kobo Aura HD, możliwe że wieksza rozdzielczość ekranu to duży plus ale jak dla mnie oświetlenie było zbyt rażące i już testując w sklepie bolały mnie oczy.
Pozostał zatem Kindle Paperwhite wifi.
Zakup urządzenia.
Zakup czytnika Kindle to nie jest prosta sprawa.Czytniki należą do Amazon i są sprzedawane tylko i wyłacznie przez ich sklepy w USA,UK oraz Niemczech. By zakupić cokolwiek w Amazon store należy posługiwać się karta kredytową(zwykłe karty paypass nie wystarczą), nie można płacić ani paypalem ani Idealem ani za pomoca przelewu. I tutaj pojawił się najwiekszy problem gdyż nie posiadam karty kredytowej.
Kolejną kwestią jest również cena, koszt samego czytnika, okładki(rekomendowana), ładowarki oraz koszty przesyłki + podatek to wydatek ponad 200 $.
Już prawie zrezygnowałam z zakupu Kindle z w/w wymienionych przyczyn. Przypadkowo natrafiłam jednak na reklamę Media Markt w Holandii w której najzwyczajniej w świecie oferowali czytniki Kindle. Jak to jest możliwe, że w zwykłym sklepie RTV oferują czynniki Kindle - tego nie jestem w stanie ogarnąć do dzisiaj. Mogłam je obejrzeć w sklepie stacjonarnym i przetestować. Czytniki też są dostępne w ich sklepie internetowym. Natrafiłam na dobrą promocje, w której w cenie czytnika dodatkowo gratisowo dodają okładkę oraz z gratisową przesyłka. Takiej okazji nie mogłam przegapić i natychmiast go zamówiłam. Już następnego dnia w południe kurier dostarczył mi czytnik i mogłam zacząć testowanie.
Bardzo polecam od razu zamówienie sobie czytnika z obudową na zapięcie magnetyczne. Nie dość że wygląda ona bardzo estetycznie to chroni ekran przed zarysowaniem a zamknięcie wierzchniej klapki powoduje wprowadzenie czytnika w stan uśpienia, ponowne jej otworzenie przenosi nas na tą samą stronę na której skończyliśmy czytać.
Użytkowanie.
Czytnik jest mały(16,9 x 11,7 x 0,9 cm, ekran 6″ i waży 210 g), zgrabny, elegancki w swojej czarnej skórzanej obwolucie. Łatwo trzyma się w ręcę, również w pozycji leżącej a także mieści sie w małej torebce.
Łatwy w obsłudze. Wifi pozawala na połączenie z Amazon store a także dostęp do wikipedii oraz słowników. Podobają mi się liczne funkcje takie jak: możliwość zaznaczania fragmentów ksiażki, dodawanie własnych notatek, słownik-zwykle czytam po angielsku i jeśli nie znam danego słówka to wystarczy nacisnąć dane słowo i pojawia się jego wytłumaczenie, jeśli nie znam danego wyrażenia bądź cytowanej osoby również wyznaczy podznaczyć nazwę i łaczę się z Wikipedią. Jak dla mnie to dużu plus i korzystam z tej funkcji bardzo często. Wszelakie przypiski autora lub tłumacza po kliknięciu w nie od razu pojawiają się na ekranie na ktorym czytamy i nie musimy przewijać stron na koniec rozdziału lub książki.
Można dostosować wielkość i rodzaj czcionki,
a także zwiekszyć podświetlenie ekranu w zależności od pory dnia czy okoliczności w jakich czytamy.
Oczywiście nie trzeba kupować książek w Amazon Store. Książki w formacie MOBI(obsługowane przez Kindle) znajdziemy w każdym sklepie internetowym na całym świecie i można je przesłać na czytnik za pomoca kabla(lub bezposrednio przez wifi) albo skorzystać z wielu darmowych ebooków bądź książek niezakupionych w sklepie(np książki w innym formacie niż MOBI odpowiednio przekonwertowane np przy pomocy programu Calibre).
Moje pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne i już czuję, że bardzo się polubimy z moim Kindle. Mam nadzieję, że posiadanie czytnika pomoże mi wprowadzić większy ład w domowej biblioteczce no i wypełni bezsenne noce.
Pozdrawiam,
ABily
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
oj nie :) szczerze, to nienawidzę czytać długich tekstów elektronicznie. jeśli w internecie znajde coś ciekawego, to musze sobie to najpierw wydrukować :) chyba jestem człowiekiem starej daty, musze mieć papier i koniec :)
OdpowiedzUsuńJeszcze pare miesiecy temu miałam podobne zdanie, elektronice mówiłam zdecydowane nie.Tez zasłaniałam się przywiązaniem do tradycyjnych ksiażek. Czytanie tekstów na laptopie okropnie mnie męczy i zniechęca. Dlatego stworzono czytniki, wyjatkowa technologia paperink ma być przyjazna dla nas a nie wprost przeciwnie:) Do tego zostały stworzone i to je odróznia od tabletów i laptopów. Polecam przetestować a nie zasłaniać się starodatowością. Jestem przekonana,ze od razu zauwazysz różnicę i spojrzysz na nie przychylniejszym okiem;)Pozdrawiam:)
UsuńJa od gwiazdki jestem właścicielką Tolino Shine i już się z nim nie rozstaję ;) Uwielbiam go, jest lekki, ładny i bardzo praktyczny. Po wyjściu z kina postanowiłam przeczytać drugą częśc Greya i w ciągu trzech minut była na moim czytniku. Książki na czytniki są tańsze i można je mieć nie wychodząc z domu;) Fakt jeszcze są braki w tytułach w wersji elektronicznej ale to kwestia czasu;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę miłego użytkowania ;)
Gratuluje Ci Twojego aparatu i życzę milego uzytkowania:) Rzeczywiscie to iż mozemy kupowąc ksiażki gdziekolwiek się znajdujemy to duzy plus:)
UsuńTeż podchodzę do tego tematu praktycznie i wiem jak wygodny jest czytnik :)
OdpowiedzUsuńChoć nie wszystkie książki są w formacie "e" i szkoda, że ich cena jest taka wysoka w stosunku do tradycyjnej książki :/
Mam jedno pytanie.. czy ten model ma podświetlany ekran? Wcześniejsze modele nie miały.. miały epapier.. co było zdrowszym rozwiązaniem dla oczu.. i na zdjęciach też wygląda że jest to epapier.. a może to jest jakaś dodatkowa opcja?
BUZIAK :)
Masz rację, ten model ma e papier + podświetlany ekran, którego natężenie można regulowac samemu. Zdecydowałam się na ten model a nie na np 3G(czyli z dostepem do internetu) bo mam problemy z zasypianiem i miałam już dosyć wstawania z łózka w środku nocy by poczytać coś na laptopie. Jak dla mnie czytnik to idealne rozwiązanie do łózka:) Choć w dzien , gdy jestem w domu to oczywiscie nadal siegam po papierowe ksiązki:) Nadal mam sporo do przeczytania:)
UsuńZgadzam sie,ze ceny e-booków sa nadal nieporownywalnie wysokie co do nakładu pracy jakie kosztowały ich stworzenie.Mam nadzieję,ze się to wkrótce zmieni:)
Ściskam:)
Czytnik to super sprawa! Ile miejsca w domu oszczędza, prawda? Poza tym e-booki sa tańsze od książek drukowanych, więc tylko na plus sie wychodzi :-) Ja co prawda, e-booki czytam na tablecie, który też się sprawdza, jednak słyszałam, ze czytnik jest o niebo lepszy.
OdpowiedzUsuńO tym ile i czy dużo miejsca mi zaoszczędzito pewnie okaze się w pryzszłości ale rzecyzwiście mam nadzieję,ze tak się stanie.Nie wspominajac o wygodzie zakupu online i cenie e-bookow:)Pozdrawiam
Usuńuwielbiam ksiazki papierowe ,ale czytam tez na tablecie w specjalnym programie , myslałam nad KIndle moze kiedyś...
OdpowiedzUsuńJa do tej pory miałam jakiś zwykly program do obsługi ksiażek w formacie pdf bodajże i jakoś przemęczyłam kilka ksiazek ale bez porównania lepiej mi się czyta na czytniku:) Nie ważne na czym, byleby czytać:)
UsuńMam mieszane uczucia:)Niby chciałabym taki czytnik,a z drugiej strony wiem,że nie lubię e-booków.Mam kilka na tablecie i jeszcze ani jednego nie przeczytałam :)Jestem starej daty :))
OdpowiedzUsuńElu,nie namawiam, ja jak być moze przeczytałaś miałam ogromną potrzebe by poczytac w nocy nie przeszkadzaąc przytym meżowi(ktory ma lekki sen).Dla mnie czytnik to idealne rozwiązanie.Jednocześnie nie neguję papierowych ksiażek bo te mam wszędzie i nadal uwielbiam po nie sięgać. Zakup powinien byc podyktowany konkretną potrzebą a nie podejście a zobaczymy jak to będzie, bo jeśli kupimy pochopnie i się nie polubimy z urzadzeniem to bedzie kolejny niepotrzebny sprzet w domu na dodatek nietani:)Pozdrawiam serdecznie;)
Usuńja chyba się starzeję, bo jakoś nie mogę się skusić do kupienia czytnika, na komputerze mam parę pozycji od kilku lat i nie przeczytałam ich dotąd. Parę razy nawet zaczęłam...ale jednak wolę mieć książkę w rękach...
OdpowiedzUsuńJak tak się teraz nad tym zastanawiam, to mam wrażenie że zakup Kindle'a to był chyba najlepszym w moim życiu. Z uwagi na wieczny nomadyzm, potrzebowałam zmniejszyć liczbę książek w wersji papierowej, więc sprawdził się tu znakomicie. No i na dodatek wszędzie można go wziąć ze sobą :)
OdpowiedzUsuń_________________
Natalia, http://www.pieceofsimplicity.blogspot.com