niedziela, 26 kwietnia 2015

In & Out: March 2015


Hallo,

Dzisiaj kolejny odcinek moich zmagań  w kierunku porządkowania mojej przestrzeni. W miesiącu marcu uporządkowałam balkon i bieliźniarkę. Wygląd mojego balkonu nikogo nie zdziwi, nic na nim nie przybywa, jedynie kwiaty w doniczkach zmieniają się wraz z porami roku. Jak zwykle posadziłam bratki oraz stokrotki.





Właściciel budynku, w którym mieszkaniu pięknie odmalował nam balkony więc zrobiło się na nim jeszcze czyściej i przyjemniej. Zdjęte do malowania budki dla ptaków jeszczę nie wróciły na ścianę i zastanawiam się nad nową aranżacją. Zrobiłam drastyczną czystkę w doniczkach i sporo ich w tym miesiącu ubyło. Zachowałam tylko te, które naprawdę używam.




W domu ubyło mi książek i ręczników a także rozstałam się z toaletką, która stała w mojej sypialni. Czy jest mi smutno? Niezbyt.
Jak się ma bilans rzeczy materialnych, które wybyły z domu lub się w nim znalazły?

Ins: 18

+1 foremka na wypieki wielkanocne,
+6 ręczniki(wymieniam stare na nowe)
+1 szalik - komin(gratis przy zamówieniu ręczników, zostanie przekazany komuś innemu)
+4 bielizna
+4 t-shirt
+1 książka
+1 pojemnik na ciasteczka z RIVERDALE (prezent)


Outs: 58

-1 x buty(sprzedane na Marktplaats, przestałam się oszukiwać, że one kiedykolwiek się rozciagną i nie będą gniotły, wizualnie-piękne, noszenie ich jednak to koszmar, dlatego proponuje każdemu zrobienie rachunku sumienia i wyrzucenia takich par które powodują jakikolwiek dyskomfort),
-2 ubranie(sprzedane)
-1 x toaletka + taboret (sprzedane)
-1 x czytnik, o którym pisałam tutaj
-14  x doniczki(oddałam; z motywem fleur de lis, który przestał mi się podobać)
-1 x kosz wiklinowy, który stał na balkonie
-3 x wazony
-1 x skrzynka wiklinowa z balkonu
-1 x dekoracyjny słój brocante w stylu francuskim(sprzedałam)
-12x książek(6 sprzedanych, 6 oddanych)
-4 x puszki metalowe (oddane)
-2 x zasłony (oddane)
-7 x opaski do włosów
-1 x szczotka do włosów
-2 x serduszka dekoracyjne
-4 x świeczniki(oddane)
-3 x poszewki na poduszki
-1 x szklany pojemnik na przyprawy


W tym miesiącu przybyło najwięcej ręczników, gdyż wymieniam aktualnie wszystkie jakie posiadam na nowe. Staram sie dokupować co jakiś czas po kilka sztuk by portfel nie ucierpiał zbytnio za jednym razem. Korzystam z obniżek, gratisów które oferują tutejsze sklepy.
Odkąd mieszkam na swoim posiadam tylko ręczniki w kolorze białym(+kilka sztuk gościnnych w kolorze szarym). Po pierwsze jest to wizualnie przyjemne dla oka gdy w bieliźniarce znajdują się identyczne ręczniki poukładane w zgrabne stosiki, po drugie pranie ich jest banalne bo piorę razem z innymi białymi ubraniami w wysokiej temperaturze bez obawy, że się niedopiorą lub wypłowieją. Poza tym należy pamiętać, że ręczniki mają przede wszystkim maja nam dobrze służyć, dobrze chłonąć wodę i być miłe dla ciała. A zatem dobrze wybrać takie o większej gramaturze(mimo iż potrafią być kilkanaście zł droższe od zwykłych ale na pewno posłużą nam lepiej). Nie powinny zawierać żadnych aplikacji, tłoczeń, haftów bo mogą się one uszkodzić podczas użytkowania  a poza tym podrażniać skórę. Oczywiście dekoracyjne ręczniki pięknie się prezentują na zdjęciach które wrzucimy na bloga czy pinteresta ale to czy są praktyczne to już inna kwestia.

Jestem ciekawa jak Wam idą wiosenne porządki:)




Pozdrawiam,
ABily

11 komentarzy:

  1. Witaj, stała rotacja musi być :)) domek uroczy :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. jejku, podziwiam Twoją konsekwencję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to konsekwencja czy po prostu zwykłe porządki. Wydaje mi się,ze zanim zaczęłam zapisywać ins&outs równiez podobnie mi ubywało rzeczy ale też sporo przybywało.Teraz staram się przemyśleć każdy zakup i ostatecznie nie jest źle. Nie będę wyrzucac wszystkiego co mi pod rekę wpadnie, przegladam zapomniane zakamarki i pozbywam się rzeczy o których zapomniałam, skoro tak się stało to znaczy,że moge się bez nich obejść;)Pozdrawiam serdecznie;)

      Usuń
  3. A ja wiesz co... mam dwa ulubione ręczniki : żółty słoneczny i turkusowy niebieski ( zaskoczyłam Cię? :) uwielbiam je, bo wydaje isę mi, ze jest mi od razu cieplej, gdy na nie patrzę...
    I ja się pozbywam wielu rzeczy... tylko książek mi przybywa - w tym miesiącu jakieś 20, ale 2 inne oddałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim wyszłam za maż moim ulubionym ręcznikiem był taki jednostronnie zadrukowany granatowy z żółtym Pikaczu:)Więc doskonale rozumiem przywiazanie:) W domu rodzinnym mieliśmy zawsze mnóstwo kolorowych reczników by kazdy wiedział czyj ręcznik do kogo nalezy i nie podbierał nikomu z wieszaka:) Obecny biały trend ręcznikowy przejęłam od męża. Gdy się do niego wprowadziłam mielismy tylko takie i od tamtego czasu kupuje tylko białe. Chocia żwczoraj widizałam miętowe i w głowie mi kiełkuje czy by nie kupic w takim kolorze:) Jęlsi chodzi o książki- to zauważyłam,ze dużo przyjemniej czyta mi się z czytnika, nie wiem czy to dlatego,ze e-book to dla mnie jeszcze nowinka i go testuję czy rzeczywiście pozyteczny gadżet.Tak czy inaczej nie ciagnie mnie do kupowania ksiażek:)

      Usuń
  4. Ja robiłam przemeblowanie w sypialni co wiązało się z wyciągnieciem wszystkich tam znajdujących się gratów i selekcji, w wyniku której 4 worki poszły do śmieci, oddania tudzież posłuży za czyściwo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo:) Ja w sypialni nie mam dużo miejsca, a jedyna szafa jaka posiadamy zawiera ubrania męża wiec specjalnie nie miałabym co z niej wynosić:) Chociaz nie...pod łóżkiem mam spory schowek i ewentualnie stamdąd mogłabym co nie co powyrzucać;) Podobnie jak ty zużyte tekstylia albo oddaję, albo sprzedaje, wyrzucam lub jak w przypadku starych ręczników przeznaczam na czyściwo:)

      Usuń
  5. Generalne czystki robiłam w zeszlym roku jak przeprowadzałam się do innego lokum:) Bez sentymentów pozbywałam się ciuchów ,butów, dekoracji , pościeli, ręczników itp. Na nowe miejsce chciałam zabrać tylko te rzeczy , które są mi na prawdę potrzebne i które lubię. Po pół roku stwierdzam że znowu gromadzę i obrastam:) Na szczęście córka za dwa miesiące wprowadza się do swojego pierwszego własnego M i zabierze część rzeczy :)

    Pozdrawiam Patti

    grey-home.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje porządki również maja związek z być może już niedługą przeprowadzką. Jak na razie nie szaleję z pozbywaniem się rzeczy ale przynajmniej je przegladam i orientuję się co posiadam i co chcę zatrzymać a co nie:) W nowym miejscu nie chciałabym jednak chomikowac dlatego staram się zaszczepić juz teraz lepsze nawyki:)

      Usuń
  6. Ach! Właśnie takie stokroteczki mi się marzą, by ozdobić stoły na przyjęciu komunijnym... Nie mogę ich spotkać I pewnie zastąpię je kotajlem wiosennych kwiatów lub postawię na imitujące je margaretki... U nas wszystko ciut póżniej w tym roku. Na konwalie także nie można liczyć w pierwszy weekend maja...
    Pierwsze "wiosenne" porządki w tym roku zrobiłam w lutym, gdy przygotowywałam się do przyjazdu mamy. Wymieniłam ręczniki (także lubię białe! , ale zawsze mam także komplet brązowych) i pościel. Nie pomyślałam jednak by tak perfekcyjnie wszystko spisywać, a wydaje się to być świetnym sposobem. Dopinguje do jeszcze większej kontroli.
    Długo nie mogliśmy "zrzucić" zimowych ubrań. Na szczęście już jest na tyle ciepło, że będzie można dokonać zamiany na letnią. U mnie sprawdza się trzymanie w szafach ubrań na sezon wiosna/lato lub jesień/zima. Dzięku temu 2 razy do roku porządnie przeglądam posiadane ubrania.

    OdpowiedzUsuń