Maj. Piękny miesiąc. Słońce, ciepło, kwiaty, zieleń. Wszystko to sprawia ze chce się żyć.
Można zrobic tyle rzeczy których nie zrobilibyśmy w innym miesiącu, ja tradycyjnie zaliczam sobie spacer w deszczu który tylko w maju jest przyjemny(i ponoć od tego rosną nam włosy jak szalone:P).
Można ciepłe wieczory spędzając na balkonie z ksiażką w ręku(lub czytnikiem). Ku pamięci obfotografowałam go gdyż to ostatnie lato, które na nim spędzamy. A kocham tych kilka metrów kwadratowych. I Eddie i Lucky też uwielbia się na nim bawić.
W maju obchodziliśmy pierwsze urodziny Lucky'iego. Trudno mi uwierzyć, że mój mały urwis tak szybko rośnie.
Nastały pierwsze upalne dni, które spędziliśmy m.in. plażując inaczej na naszym balkonie. W dzień matki (8 maja w Holandii) na dodatek sąsiad z góry zrobił nam miły prezent i podczas gdy sam karcherem mył balkon dostarczył Luckiemu wspaniałej zabawy a i mnie nieco ochłody.
A potem zjedliśmy ciasto marchewkowe.
Moim zdaniem nie ma nic rozkoszniejszego niż brudne małe rączki i nóżki naszej pociechy.
I owsianka z ulubionymi borówkami Lucky'iego.
I oryginalna pizza z mielonym.
***
Przeczytałam:
Jak co lato pochłaniam kryminały, w zeszłym roku odkryłam kilka nowych jak dla mnie nazwisk, można o nich poczytąć tutaj(post opulikowałam niedawno z zeszłoroczną datą) a w maju zabrałam się za Serię Rizzoli / Isles - Tess Gerritsen i krótko pisząc - są świetne, świetnie napisane, lekko się je czyta, fantastyczne zagadki. Świetne powieści gdy chcieliyście się zrelaksować ale jesteście zbyt zmęczeni na coś ambitniejszego. Do tej pory przeczytałam:
I książka którą dostałam na urodziny od Anniko, a która dowodzi, że jednak ktoś mojego bloga czyta:) Pisałam o niej tutaj:
***
Kupiłam po bardzo okazyjnej cenie wymarzone botki(tak-lato to najlepszy moment by kupować buty na jesień i zimę) i co? Okazały się za małe bez możliwości zwrotu. Nie muszę pisać jakie było moje rozczarowanie. Jeszcze zastanawiałam się by iść z nimi do szewca do poszerzania ale po wielu przykrych doświadczeniach wiem iż nie warto, szkoda pieniędzy i szkoda naszych stóp. Jeśli but nie leży komfortowo w momencie zakupu to istnieje mała szansa że się to zmieni w miarę noszenia.(pamiętam zwłaszcza takie jedne buty od Ryłko - moje stopy krwawiły miesiącami, rozciaganie u szewca, chodzenie w mokrej skarpetce, rozbijanie młotkiem! nie pomogło- były piękne ale do noszenia się nie nadawały - a może Wy macie jakieś sprawdzone triki na skórzane buty?). Po kilku dniach namysłu postanowiłam je odsprzedać. Wniosek? Ostrożnie z zakupami przez internet i moje stopy w trakcie ciąży utyły również:P
Obejrzałam:
Jak zaczęłam czytać Rizzoli i Isles to również zaczęłam ogladać serial który powstał na bazie kryminałów. Musze przyznać że książki oraz serial nie mają zbyt wiele wspólnego. Owszem główne postaci, sprawa kryminalna z mordercą Chirurgiem są identyczne ale poza tym scenarzyści się napracowali tworząc zupełnie nowe watki, nowe zagadki i kompletnie zmieniając szczegóły dotyczące Rizzoli oraz Isles. Na szczęście w niczym to nie przeszkadza, serial oglada się wyśmienicie, a książki czyta z przyjemnością. No i nie muszę dodawać że Angie Harmon jest tak piękna, że wprost oczu nie można od niej oderwać.
Kolejny raz w TV był emitowany: He's Just Not That Into You (2009), a zaraz po nim na innym kanale inny film również z Drew Barrymore i Justinem Longem Going the Distance. Oba przyjemne i oba bardzo polecam.
***
W maju moim kosmetycznym ulubieńcem moja majowa woda toaletowa z Yves Rocher o zapachu bzu. Uwielbiam ją i możecie sami się przekonać jakie jest jej zużycie.
The body shop-masło do ciała o zapachu róży(opakowanie troszkę zmaltretowane przez L.), wiecie że kocham różę w kosmetykach i to masełko pachnie cudownie, na pewno zakupie kiedyś ponownie.
Żel pod prysznic Nuxe - bardzo długo leżał nieużywany aż do teraz i ogromnie żałuję że siegnełam po niego tak późno! pachnie luksusowo (kwiat pomarańczy i migdał)i jest bardzo przyjemny w użyciu.
Krem do skóry suchej i szorstkiej z Weleda Skin Food(ostatnio pisała o nim Lisa Eldridge)- używam za każdym razem gdy czuje że moja skóra jest nieprzyjemnie sucha(nawet na twarzy-nie zapycha!), Krem jest bardzo treściwy i ma postać gęstej białej maści, troszkę trudno ją rozsmarować ale damn! robi robotę i za to go uwielbiam. Jak większość kosmetyków Weleda ma mocny, ziołowy zapach co wg mnie jest jego jedynym minusem.
Zakupiłam kolejne maseczki Jeunuesse Montagne zwykle szukam takich nawilżająco-odżywczych które świetnie się u mnie sprawdzają(porada dla mieszkajacych w NL- można je kupić taniej niż w drogerii w De Voordeelwinkel).
***
Zdenkowałam:
Kneipp - szampon nawilżający z olejkiem ze słodkich migdałów, bardzo delikatny szampon, moje włosy były po nim troche sianowate i nie kupię go ponownie.
Lirene- płyn micelarny do zmywania makijażu, bardzo przyzwoity płyn aczkolwiek miewałam lepsze.
Yves Rocher- Szampon nadający objętości- to moje osobiste odkrycie ubiegłego roku, delikatny szampon który wspaniale myje włosy nadając im nieco tekstury, ta budeleczka się skończyła(po kilku miesiacach używania-wydajny!) a ja mam już kolejną w użyciu. Polecam wypróbować, na promocjach YR można go dostać za całkiem niewielkie pieniądze lub 1+1 gratis.
Palmolive - szampon rumiankowy do codziennego mycia włosów -pokazywałam 2 m-ce temu, pokazuje i teraz, szybko zużyty gdyż przez remont był częściej używany.Oczywiście kupiłam mężowi kolejny.
Babydream - oliwka dla dzieci z olejkiem jojoba, nawet pielęgniarka która przychodziła do mnie po porodzie pochwaliła wybór tego kosmetyku, używaliśmy go cały rok gdyż nie smarowałam nim Lucky'iego codziennie, jedynie w zimie i gdy zaczął raczkować i jego nogi były strasznie poobcierane i wymagały intensywnej pielęgnacji. Polecam kosmetyki z tej serii, teraz będziemy używać mleczko pielęgnujące. A już wkrótce napiszę ciut więcej o naszej(moim zdaniem) minimalistycznej pielęgnacji niemowlaka.
O oliwkach dla dzieci polecam poczytać więcej tutaj.
Farmona- odżywka z wyciągiem z bursztynu Jantar- regularne wcieranie w skalp poprawia krążenie głowy i wpływa na szybszy wzrost włosów(stosowałam już kilka razy). Niestety trzeba to robić rano i wieczorem a wiąże się to z wiecznie nieświeżymi i sianowatymi włosami. Najlepiej by było przez 3 tyg kuracji nie wychodzić z domu. Ten produkt działa ale wymaga troszkę cierpliwości i poświęcenia.
Olej kokosowy z Raworganicfood - wykorzystany w dużej mierze do ssania oleju, w malutkiej do zmywania makijażu.W obu spisuje się świetnie. Polecam. Kolejny słoiczek już zakupiony.
Dezodorant w kulce 8x4 firmy Beiersdorf, holenderski odpowiednik dezodorantu Nivea lub Dove-nie mam pewności, łagodny zapach, skuteczny, daje uczucie świeżości an cały dzień. Kupuje go często na promocjach i polecam każdemu.
Yves Rocher - krem pod oczy z serii Riche Creme - trudno mi ocenić jego działanie, zmarszczek nie wygładził, przywoicie nawilża i tyle. Bardzo wydajny. Nie kupie ponownie.
Tiaki - nowozelandzki krem na noc z miodem manuka - jw, przywoicie nawilżał ale nie dawał jakiś spektakularnych efektów. Bardzo wydajny, wystarczył na prawie pół roku conocnego używania.
A co na budowie?Dzieje się, oj dzieje:)
Jeśli i Wy kochacie maj to koniecznie napiszcie parę słów.
Pozdrawiam serdecznie;)
ABily




heh faktycznie dziwnie bedzie bez Twojego balkonu! ale na pewno w ogrodku sie ladnie urzadzisz :)
OdpowiedzUsuńa wiesz, ze Tess Gerritsen nigdy nie czytalam? Na Boekenfestijn zawsze duzo jej ksiazek, kiedys musze kupic.
ja przeczytałam moze z 2 jej ksiażki aż do teraz i kojarzyłam, że pisze dobre kryminały, jak na razie najlepsza 'Sobowtór'.A koniecznie przeczytaj ksiazki: Jussi Adler-Olsen- to były rewelacje zeszłego roku i podobnie duetu Michael Hjorth i Hans Rosenfeldt.Polecam
Usuńnie ma jak leżing w cienistym miejscu... niestety no... nie mam czasu by się byczyć... ale mam wielką ochotę... może kiedyś ?
OdpowiedzUsuńczęsto robię pizzę ale takiej to jeszcze nie widziałam;
pozdrawiam :)
ja tez kocham pizzę dlatego jak tylko zobaczyłam jej przepis to zabrałam się za pieczenie:)ponoć pyszna-sama nie jadłam bo to była wersja nievege:)
Usuńz tym byczeniem to u mnie równiez krucho:)Pozdrawiam
Ups, dotarłam do końca i właściwe czytanie zostawiam na później. Piszesz o tylu ciekawych rzeczach, że część warta jest zapamiętania ( książki ).
OdpowiedzUsuńWiem,ze powinnam pisać częsciej a krótsze posty ale w ciagu miesiaca różnie bywa z czasem a poza tym wydaje mi sie,ze pisanie o jednej rzeczy to za mało.No i tak czekam, czekam aż przeleci cały miesiac i wszystko wkładam do podsumowania miesiąca:)Pozdrawiam i mam nadzieję,ze skorzystasz z rekomendacji książkowych:)
Usuńborówki też bym chętnie skonsumowała :-), oczywiście skrycie , bo o tej porze roku, jeszcze ich normalnie nie ma tutaj(choć Grecja to gorący kraj i wszystkie owoce są wcześniej niz np. w PL),a te które są dostępne w sklepach naszpikowane są taką chemią ,że mój mąż unika ich jak ognia...
OdpowiedzUsuńa my lubimy owocki przez cąły rok i jemy je zawsze do sniadania,borówki częśto kupujemy zamrożone, które sa tańsze a dostepne cały rok i niczym nie ustepują swieżym:)Pozdrawiam:)
UsuńPS.tęsknie w Holandii do prawdziwych borówek leśnych, co ja bym dała za pierogi z takimi borówkami:)
Gerritsen to jedna z moich ulubionych pisarek :) Polecam Ci także książki Karin Slaughter wciągnęły mnie tak bardzo, że od razu przeczytałam wszystkie i teraz z niecierpliwość czekam na kolejne :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za rekomendacje KS, juz sobie ściagnełam jej książki:)Najdziwniejsze jest z e-bookiem to,ze jak już zaczniesz czytac jedną ksiązkę danego autora to nie poprzestaje się na tej jednej bo gdy przypadnie nam do gustu to ściaga się wszystko. Rzadko tak sie dzieje z książkami papierowymi:)
UsuńJa czytam tylko papierowe :) bo jakoś nie mogę się przekonać do e-booków. i jak już zacznę jednego autora i mnie zachwyci to czytam wszytko i czekam jak sęp na każdą nowośc :)
Usuńja tez tak miałam, papier i tylko papier ale do czasu...przejście na e-booka wcale nie jest takie trudne, radze pożyczyc od kogos i przetestowac na kilku ksiazkach, a może sie okazac jak w moim przypadku,ze bedzie to odkrycie roku:)
Usuńoj tak, majowy deszcz ma w sobie coś wyjątkowego :D wspaniałe zdjęcia! to różane masło do ciała mnie zaintrygowało :D
OdpowiedzUsuń:)polecam, to moje pierwsze masełko z TBS i jestem zachwycona:)
Usuńuwielbiam maj :-)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
szkoda że maj za nami, ale mamy czerwiec i mam nadzieję że tez nie będzie gorszy:)
Usuńpizza ciekawie wyglada :) takiej nie widziałam , filmy zapisuję i cóz za miła niespodzianka w postaci ksiązki ,a szkrab jest słodki
OdpowiedzUsuńdawno mnie nie było...