Miałam okazję usłyszeć White Lies i totalnie się nimi zachwyciłam.
Szkotka Amy Macdonald podbiła serca Holendrów śpiewem oraz supportem dla holenderskich piłkarzy na WK.
Mój ulubiony Ben Harper, na ktorego czekałam całe lata pokazał na co go stać.Zabrakło co prawda moich i R. ukochanych ballad ale duet z Eddie'm Vedderem zrekompensował niedosyt z nawiązką.
No i na koniec absolutna gwiazda wieczoru-Pearl Jam. Ulubiony wykonawca mojego męża.I nie dziwię się wcale.Eddie jest jak wino...Cudownie śpiewa, gra, ma super kontakt z publicznością a jego ‘Just breathe’ zakręciło niejedną łezkę w oku.
Odkrycie tego lata: uwielbiam koncerty.Najlepiej festiwale, gdzie można usłyszeć, zobaczyć przynajmniej kilku wykonawców.I do tego im większe tym lepiej.Wczoraj w Nijmegen byl ok 40 tyś. ludzi i wszyscy doskonale się bawili.Pozdrowienia dla wszystkich fanów na całym świecie.
A oto my w całej okazałości butów
Polecam Bizzare Festival... tęskni mi się za nim okrutnie:) Zazdroszczę Pearl Jam'u i to jak! Pozostają mi płyty i jego mocny głos:)
OdpowiedzUsuńDla zainteresowanych Pearl Jam-można jeszcze zdążyć na Open'er Festival w Gdyni.Pearl Jam zagrają i zaśpiewają tam 1 lipca.
OdpowiedzUsuń