W ten sposób wypatrzyłam na Marktplaats szafkę do salonu. Idealna rozmiarem, stylem, sprzedawca mieszkał niedaleko więc od razu ją przywieźliśmy.
Bardzo chciałam pozbyć się starej szafki, ktora zupełnie odstawała od pozostałych mebli.
Nowa szafka ma pewnić rolę stolika na klucze, poczte, długopisy i inne papiery. Zawsze w/w się gdzies walają i nie moge ich znaleść. Postanowilam wreszcie to uporzadkować.
Szuflady wykorzystałam również za podręczny składzik tekstyliów stołowych.
Tymczasowo na szafce stoja typowo balkonowe dekoracje: wrzosy oraz patera z ptakiem.
Zrobiłam zawieszkę do kluczy bądź do torebki. Tego typu zawieszki są niezwykle popularne w Holandii, symbolizują swobodny styl hippie. U mnie w cudownych niebieskościach. Dorzuciłam jeszcze strebną lilijkę i koraliki.

Tego kotka wypatrzyłam wieki temu w Pakamerze, a jego uszycie zmobilizowały mnie prace alexls. Olka, co prawda broszki wg twojej instrukcji jeszcze nie popełniłam, ale jestem na dobrej drodze:)
Bardzo chciałam by nad szafką zawisło lustro, jednak zrezygnowałam z pomysłu bo niefortunne umiejscowienie termostatu, włącznika swiatła i domofonu wykluczają zawieszenie czegokolwiek na wysokość dostosowaną do mojego wzrostu.

Zresztą niektóre detale w mieszkaniu, które wynajmujemy przypominaja mi czasem Alternatywy 4. Słowo daję, wszystkie gniazdka na wysokości 1,5 m w miejscach bardzo widocznych(zwłaszcza w salonie!?!), rury CO potrafi wyłaniać się w dziwnych punktach pod sufitem.
Zamiast lustra zawiesiłam ciut wyżej znaną Wam tablicę, która miejsca znaleść sobie nie mogła. Z nieukrywanym zadowoleniem zauważyłam ostatnio na blogach wysyp czarnych tablic. Każda blogerka ma inny pomysł, inne wykonanie, inne detale. A efekty...po prostu zapieraja dech...
W salonie jeszcze jedna zmiana. Na stolik koło sofy przeniosłam lampkę wyszperaną na pchlim. Spodobał mi się ornament , ale klosz już niekoniecznie.
Tak wyglądała przed:
Postanowiłam uszyć nowy. Od siebie tez dodałam inicjały naszych imion. Monogramy odbiłam stempelkami, pierwotnie chciałam haftować, ale ta tkanina bawełniana skutecznie mnie do tego zniechęciła:)
Po:
I jeszcze konik, ktory również doczekał się przeobrażenia.
Do tego wykończyłam zawieszkę drewnianą, którą rozpoczełam dekorować chyba w Boże Narodzenie. Zmobilizowało mnie Wyzwanie Szuflady;"Otwórz Szufladę..." pt" Zawieszka".
Drewniana zawieszka ozdobiona stempelkami, poprzecierana akrylem,
do tego wymagane przez wyzwanie kokarda oraz sznureczek do zawieszenia w jednym,oraz materiałowy kwiatek.
Obok zawieszki widać moje nowe nożyczki i bawełniany sznurek zakupione u Mimi. W Galerii Camomille nabyłam również naturalne kosmetyki: wodę różaną oraz olejek aragonowy. Polecam wszystkim, woda różana może z powodzeniem zastapić tonik, pięknie pachnie i stosowana przed snem działa niczym aromaterapia, w moim przypadku wpływa na szybsze zasypianie oraz niezwykle relaksuje. Olejek aragonowy ma wszelakie zastosowanie. Ja stosuje do natłuszczania skóry, zauważyłam że wszelkie niedoskonałości skóry szybciej znikają a ranki się goją. Polecam wszyskim, koniecznie odwiedźcie Mimi i jej fantastycznego bloga:)

Na zimne dni polecam sycąca zupę z młodej marchewki:)Pokrojoną marchew(0,5 kg) smażyć przez 10 min z pokrojoną cebulą (można dorzucić czosnek w ćwiartkach). Dolać 1 l bulionu i gotować ok 20 min, aż marchew zmięknie. Wyłowić czosnek, zmiksować oraz doprawić solą i pieprzem( ja używam pieprzu czosnkowego). Można dorzucić bułeczki domowej roboty oraz pokrojoną gruszkę. A wszystko podane od serca:)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
A tutaj fantastyczne wiadomości dla osób poszukujacych Citrysolv lub podobnych płynów: oto odkrycie Agnieszki:)
Jeśli to możliwe przekażcie dobrą wiadomość dalej...radością trzeba sie dzielić.
Pozdrawiam
ABily
Ślicznie ta biała komoda się wkomponowała;) Konik cudowny;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam;)
Wszystko prześlicznie wygląda...z duszą i klimatem!
OdpowiedzUsuńZawieszka piękna! Dziękuję za udział w wyzwaniu Szuflady.Życzę powodzenia! Serdecznie pozdrawiam!
Faktycznie miejsce na lustro mało ciekawe, ale zgrabnie wybrnęłaś. Nie wiedziałam, że woda różana ma takie właściwości. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńAgatko! Zroweczka zycze przede wszystkim, a co do brochy to Ci napisze ze "co sie odwlecze, to nie uciecze";)Zrehabilitowalas sie tym rozkoszniakiem kiciakiem. Cudny jest! Na pozostale wnetrzarskie rarytasy spogladam z zazdroscia... Mam w planie przeprowadzke i nawet nie wiesz jak to ostudza zapaly do robienia czegokolwiek nowego w mieszkaniu....
OdpowiedzUsuńObrastam za to w rozne klamoty, ktore "byc moze sie przydadza". Nawet moj Malzonek ma teraz taka faze i znosi mi do domu takie rozne starodawne graty:) Ach, zeby tak juz czlek mial te swoje cztery katy...
Pozdrawiam!
Kielicha jakiejsik naleweczki i już będziesz zdrowa. Bardzo mi się podobają Twoje nowe nabytki.
OdpowiedzUsuńZdrówka przede wszystkim i miej kochaniutka świadomość, że wszystko dookoła Ciebie tworzysz klimatycznie dlatego właśnie do Ciebie zaglądam, no może nie tylko dlatego! ;)
OdpowiedzUsuńBuźka!
Oj to dużo zdrowia ,przede wszystkim Tobie życzę.
OdpowiedzUsuńPost napisałaś " na bogato".Aż trudno się skoncentrować .:)
Kącik wygląda bardzo stylowo.Lubię takie komody,pobudzają wyobrażnię,tyle skarbów tam może zamieszkać.pozdrawiam wesoło
Ale ładny kącik ci wyszedł, ślicznie!Ja też mam ten sam problem z kluczami, dokumentami, drobnymi pieniędzmi itp.I też wystawiam różne koszyczki na te rzeczy.A w swojej ławce, która stoi w przedpokoju też trzymam serwetki i obrusy:)Co do usytuowania gniazdek, wystających rur itp-znam też ten ból, mieszkamy w bloku z 1974 roku...:)Fajnie u ciebie, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńALE PIĘKNE ZMIANY..KOTEK CUDOWNY..TO TY GO USZYŁAŚ????SZAFKA-TAKA JAKIE LUBIE....A LAMKA....DECH MI ZAPARŁA-POZDRAWIAM I JESZCZE RAZ BARDZO CI DZIĘKUJE ZA PREZENCIKI!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńKomoda jest rewelacyjna, fajnie ze udalo sie taka o odpowiednich rozmiarach znalesc, bo czasem trzeba szukac i szukac.
OdpowiedzUsuńZawieszka do kluczy fajny pomysl.
A lampa tez mi sie podoba, wczesniejszy abazur nie jest zly, ale ten bardziej pasuje do Twoich wnetrz.
Pozdrawiam goraco
Komoda obłędna!!! idealnie by się wpasowała do mojej sypialni ;)
OdpowiedzUsuńSliczna szafeczka.. takie szukanie czasami sie jednak oplaca:-)) Ten konik slodki i piekne mu w bialym. Ja tez kocham zupki marchewkowe i wszelkiego rodzaju zupki:-)) mniam!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Syl
Mnie zauroczyła komoda i lampa. Ślicznie to wyszło. A serducho długo musiało czekać na wykończenie ;) ja też mam takie rzeczy u siebie w domku. Myślę,że lepiej jest zrobić coś później i ładniej niż trzaskać masowo na czas tylko po to,aby było dużo,a nie koniecznie fajnie.
OdpowiedzUsuńBuziaki
lifting lampce wyszedła na dobre, teraz wyglada pieknie :) bardzo podobaja mi sie Twoje wnetrza , takie białe, jasne :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi sie ten kacik, szkoda rzeczywiscie, ze zadne lustro sie tam nie zmiesci, bo pasowaloby idealnie, co do tablic, to ja mam biala, taka po ktorej sie pisze mazakiem scieralnym:-) Lampa podoba mi sie bardzo nawet przed zmiana klosika, ten rozany motyw byl sliczny chociaz bialy bardziej pasuje do podstawy, fakt.
OdpowiedzUsuńWidze, ze budownictwo w Holandii stoi jeszcze gorzej niz w Italii, zaczynam swiecie wierzyc, ze polscy, oczywiscie wspolczesni budowlancy sa najlepsi na swiecie. Podoba mi sie ta hipisowska zawieszka i kot szmaciany oraz serduszko choc pomalu zaczyna mnie nudzic ten motyw. Wody rozanej wlasnie uzywam jako toniku, kupuje ja tutaj po 2 euro za flaszke! A za przepis dziekuje, na pewno skorzystam.
buziole
B.
Ach, zakochałam się w tej szafce :) Jest absolutnie cudowna! A lampa niesamowita, zdecydowanie lepiej prezentuje się z nowym abażurem. Ślicznie u ciebie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńKomoda bardzo mi się podoba i ta lampa! Rewelacja! Masz niezłą kolekcję koronkowych serwetek:)
OdpowiedzUsuńA takie zawieszki/zapinki to w UK też popularne.
MIłego dnia! U mnie świeci słoneczko!
musze sprobowac z acetonem takim do paznokci, innego w domu nie mam...
OdpowiedzUsuńAle się u Ciebie dzieje ! Lampa bomba. Szafka też.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Witam Cię,
OdpowiedzUsuńw mojej podróży blogowej natchnęłam się właśnie na twój blog i zachwyciłam i zainspirowałam przedstawionymi tu pomysłami. Jejku jakże się cieszę gdy odwiedzam takie miejsca jak Twoje! Przyjemnie jest w poszukiwaniu piękna i inspiracji wpaść w Twoje progi.
Jestem zachwycona i zdumiona tym jak polskie blogerki z pasją dekorują - a Ty należysz dla mnie do jednej z nich.
Pozdrawiam ciepło i mówię do usłyszenia,
Linka
Swietna ta komoda.Czasem fajnie jak komody mają mniejsze szuladki bo w takich łatwiej utrzymać porządek wśród drobnych rzeczy.Co do problemów z wystającymi rurami i kablami to ja chyba mam jeszcze gorszą sytuację niż Twoja-właściwie to wszystkie rury i kable mam na zewnątrz, do tego puszki-a raczej skrzyneczki na korki(2)-jest co ukrywać.Co do konika to jednego mam bardzo podobnego i obecnie też białego-kiedyś był w brązach.Pozdrowiam i życzę powrotu do zdrowia.
OdpowiedzUsuńNo proszę proszę:) Ależ szalejesz:) Ale pięknie pięknie:) Kotek dla mnie bomba:D
OdpowiedzUsuńA co do przeziębienia-za mną też już jedno;) A dokładniej zatoki:> Przez własną głupotę:> Ale już przeszło! I się nie daję a co:D Buziaki zdrowiej!!!!!!!!!:)
Czarodziejką jesteś :)!
OdpowiedzUsuńTakiej szafeczki to tylko pozazdroscic. Calosc bardzo na plus.
OdpowiedzUsuńA mieszkanie, w ktorym ja mieszkam to juz nawet nie kwalifikuje sie na miano Alternatywy 4. Nowe budownictwo a nadaje sie chyba jedynie do wyburzenia.
Komoda świetna,bardzo fajny kącik wyszedł:)))Twoje wytwory zawsze mnie zachwycają:)a za namiar na blog Agnieszki wielkie dzięki:)bardzo się przyda pomysł,bo zamierzam zrobić poduchy:))próbowałam z farbą do tkanin i szablonami,ale się trochę rozmazują:))pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSzafka jest rewelacyjna. Podoba mi się, że jest biała i przede wszystkim jej uchwyty. Wszędzie szukam takiej komody z takimi uchwytami, ale przeważnie są za duże do miejsca w którym zamierzałam ją postawić.
OdpowiedzUsuńZawieszka i abażur wyszły znakomicie.
Podobają mi się też Twoje nowe nożyczki. Również mam słabość do takich rzeczy.
Komoda swietna, bardzo gustownie sie prezentuje z dekoracja! Przepis na zupke z marcheweczki wyprobuje jak tylko na mojej greckiej ziemi zrobi sie jeszcze choldniej (my tu dalej w stefie upalow, ponad 30 stopni), a za info o mozliwosci zastapienia oslawionego CitraSolv sle poklony! Pozdrawiam spod drzewka figowego!
OdpowiedzUsuńkomoda piękna, ale lampka w nowym imagu cudna :)
OdpowiedzUsuńpolska Ziaja ma ofercie mleczko, tonik, peeling i krem różany - pięknie pachną i są rewelacyjne :)
idę zerknąć cóż to za specyfik ma zastąpić niedostępny CS :)
pozdrawiam serdecznie i zdrowia życzę
Kasia
Piekny klimatyczny kacik:) wspaniala metamorfoza lampki-jest sliczna!
OdpowiedzUsuńBardzo mi sie u Ciebie podoba.Pozdrowionka
Ładny kącik. Abażur po zmianie super.
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu:)
Ada
Kochana aż się zapowietrzyłam , ze tak powiem, uściślając i mówiąc bardzo obrazowo -rozdziawiłam gębę z zachwytu, ten stolik na klucze ach...cos pomiedzy Masion du Monde a Rivera Maison, fiu, serce -wow, lampka no no no-toż to artystyczne cudo.
OdpowiedzUsuńSame cuda u Ciebie :) Szafka w zestawie z kotem fantastyczna :) Ja się pochwale, że Alexls-ową broszkę już popełniłam, ale jeszcze nie maiłam odwagi się pochwalić :)
OdpowiedzUsuńTwoje wnętrza naprawdę robią wrażenie, a uzyskać taki efekt w po PRL-owskich wnętrzach- szacun :) Bo znam te gniazdka i te rury osobiści :P
Agatko!
OdpowiedzUsuńDziekuje za mile komentarze, a w odpowiedzi na Twa sugestie dolaczylam do tutka narazie ten kurs znaleziony w sieci:
http://www.makatka.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=43&Itemid=31
Planuje jeszcze kursik na szydelkowy kwiatek. Postaram sie wowczas ten lancuszek rowniez upchnac:)
Pozdrawiam!
Bardzo klimatyczny kącik stworzyłaś. Lampka też z nowym kloszem o wiele ładniejsza...nie żeby mi się wcześniejszy nie podobał ale zrobiony przez Ciebie bardziej pasuje do Twego wystroju.
OdpowiedzUsuńPozdrowionka
Ale masz super kącik:) ja właśnie szukam komody do przedpokoju i lustra,ale ciągle nie mogę na nic trafić:(
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Komódka wpasowana idealnie. Kotek mnie zauroczył:).Pięknie!
OdpowiedzUsuńsame świetności:)
OdpowiedzUsuńTo chociaż to woje chorowanie miało swoje dobre strony ;)
OdpowiedzUsuńKomoda pięknie się wpisał w Twój przedpokój.
Pięknie wychodzą Ci wszelkie przemiany. Miło popatrzeć.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
beautiful!
OdpowiedzUsuńPiekne zmiany. I ile z nich radości. Szuflady idealne do utrzymania porządku. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAga
Agatko cudnie i klimatycznie u Ciebie !!!
OdpowiedzUsuńMetamorfoza lampy wspaniała !!!!
Zapraszam na Misiowe Candy ;-)
Pozdrawiam Agnieszka
Wszystkie zmiany i nowości na piątkę z plusem :D
OdpowiedzUsuńuwielbiam tu zagladac :)
OdpowiedzUsuńciekawa jestem co z pokrowcem dla meza :)
serdecznie usciskowuje
Mcdulka
świetnie urządzony przedpokój:))) a komoda hmmmm...piękna
OdpowiedzUsuńPozdrawiam justka
prześliczny stoliczek ,napis na nim "boski" a tablica nad też super wygląda:) lampusia ślicznie przeobrażona,choć i w różach było jej "do twarzy".Zdrówka życzę:)
OdpowiedzUsuńPrzecudne zdjęcia :-)
OdpowiedzUsuńcudnie, a możesz zdradzic jak zrobiłas te napisy na szafce że takie wyraźne?
OdpowiedzUsuńNie moge się napatrzeć jak tu pięknie....wszystko piękne....pozdrawiam...
OdpowiedzUsuń