sobota, 14 lipca 2012

Pierwsze lawendobranie


Kilka zdjęć z mojego balkonu i kilka lawendowych akcentów w domu:)


Na balkonie posiadam dosłownie 4 doniczki z lawendą.Wyhodowanie własnej lawendy zakończyło się klęską dlatego wiosną zakupiłam roślinki, umieściłam je w doniczkach i doczekałam się obiecujących zbiorów.


W tym roku  na moim balkonie dominował kolor szafirowy. Bratki już widzieliscie:)


Posiadam 2 różne odmiany lawendy, jedna niska i o zwartych łodyżkach, druga wysoka oraz rozłożysta. Obie cudnie pachną.


Lawenda No 1.


Lawenda No 2.


 Pierwszy zbiór w komplecie.
Obecnie bukiety wiszą w miejscach zacienionych i pachną po prostu niesamowicie!


Popełniłam również lawendowe skrzydełka, których wzór dostałam od Jowi. Dziękuję;)
Bardzo przyjemnie mi się je haftowało,ale ile namęczylam sie z szyciem!Wszędzie krzywizny.


Zawieszka wisi tu i tam.Wszędzie jej dobrze.


Część lawendy powędrowała do siatkowego koszyka wypełnionego buteleczkami.


A herbatkę lawendową dostałam dzięki uprzejmości Joasi. Również serdecznie dziękuję;)


Pozdrawiam,
ABily

35 komentarzy:

  1. Ależ one są piękne! Te w koszyczku na początku posądziłam o bycie decoupagowym obrazkiem, tak się tło ramkowe wbiło xD Ale ślicznie to wygląda i ten domek dla ptaszków, cudne, a jak pachnieć musi!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne lawendowe zdjęcia. Skrzydełka anielskie idealnie tutaj pasują.
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne skrzydełka :) piekne lawendowe fotki :))

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku jak u Ciebie ślicznie lawendowe wszystko:)))
    wspaniałe zbiory! nie ma to jak zebrać sobie bukiety z własnej lawendy:) tyle pięknych akcentów, zawieszka, buteleczki, kosz...
    no pięknie masz po prostu!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. och lawendę uwielbiam. Piękne aranżacje. Ja miałam jedną doniczkę z tym cudną rośliną, ale niestety mszyce ją unicestwiły :(

    OdpowiedzUsuń
  6. lawendę uwielbiam ale jako formę, kwiat bo za samym zapachem nie przepadam :) gdybym miała balkon na pewno bym takim koszyczkiem z lawendą nie pogardziła :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie sie również nie powiodło samodzielne wysiewanie lawendy, skrzydełka wyszły ci pieknie, zdjęcia sa rewelacyjne, az tu czuję jak lawendowo pachnie;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. woow ..just wonderful :)
    and do not miss.

    S
    A
    T
    U
    R
    D
    A
    Y

    S
    H
    O
    W

    O
    F
    F

    it is FUN :)
    WELCOME
    Håkan ( The Roseman)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ajajaj jakie sliczne lawendy!!! i fotki tez piekne! uwielbiam tem kolor no i oczywiscie zapach! Nawet ostatnio u ogrodnika widzialam biala odmiane lawendy, tez byla urocza, musze posadzic troche w ogrodku.

    Sciskam:-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. My też jesteśmy po pierwszych zbiorach lawendy:)))Pięknie masz na balkonie:)Miałam na swoim lawendę w zeszłym roku ale nie przezimowała:)Miałam różową.Domek na kiju cudny:)))Ja lawendę na herbatkę kupuje w sklepie zielarskim.I wcale nie drogo,a w internetowych sklepach chcą bajońskie sumy:))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. I ja juz tez po pierwszych zbiorach. Powinnam juz zacząć kolejne ale deszcz mi przeszkadza :(
    Skrzydełko ślicze
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. aż zakreciło w nosie od zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny lawendowy post.
    Kawa z mlekiem na takim balkonie musi smakować wybornie :)
    Cudne zdjęcia, dosłownie kojące ujęcia. Nie mogę nacieszyć oczu :)
    Pozdrawiam niedzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawdziwa Prowansja na tym Twoim balkonie.Koszyczek z lawenda powala. Mialam na taki chrapke jak bylam w Niemczech, ale juz nie mialam miejsca w walizce. Jejku, szmat czasu, w ogole nie wiem co sie u Ciebie dzieje. Mam nadzieje, ze uda mi sie nadrobic zaleglosci ktoregos dnia.

    OdpowiedzUsuń
  15. no i się zakochałam, lawenda, ach lawenda... uwielbiam ten moty, kolor i zapach...

    OdpowiedzUsuń
  16. aż czuję ten zapach pzrez monitor:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Za zapachem lawendy nie przepadam, ale jej krzaczki zachwycają niebywałą urodą :)
    Gratuluję obfitego lawendobrania, cudo !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak u Ciebie lawendowo cudnie! Uwielbiam zapach lawendy, ale mój mąż jej nie cierpi, mówi, że go dusi :-(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. u la la , alęż prąwansalsko u Ciebie, uwielbiam lawendę takoż więc cierpiąca byłam jak mi dwie z 4 padły w ogrodzie ;)). cudnie ! a skrzydełka tylko przyczepić do plecków i pofruwać ;))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję zbiorów, ja jakoś nie mogę się nigdy doczekać, co kupię gotową roślinkę to w przedbiegach pada - kiedyś miałam u mamy w ogrodzie, kilkuletnią - była ogromna i piękna, ale przyszła b. ostra zima i...
    mam nadzieję, że Twoja przetrwa, bo jest śliczna
    pozdrawiam ciepło
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie kwitnie Twoja lawenda! Moja jest tak marna, że aż płakać się chce..

    OdpowiedzUsuń
  23. OCH JAKA PIĘKNA TA LAWENDA:))),,U MNIE WCIĄŻ PADA ..NIE MAM JAK ZEBRAĆ SWOJEJ :((

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne zdjęcia. Moja lawenda już ogołocona z kwiatów. Zrywałam między ulewą a "siąpaniem" deszczu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiękne zdjęcia i aranżacje!!! Niemalże czuję zapach lawendy:)

    OdpowiedzUsuń
  26. O! Radość dla moich oczu i serca:) Zapach lawendy aż się roznosi po ekranie:)) Piękny i klimatyczny blog.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepięknie u Ciebie jest! Moja ulubiona lawenda przywiała mnie swoim zapachem:) Aranżacje i zdjęcia przecudne.
    Pozdrawiam
    Bogna

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowna lawenda, piękne ujęcia, kocham lawendę :))) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  29. cudnie, moja ukochana lawenda!ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Odkąd wróciłam z Francji jestem bezgranicznie zakochana w lawendzie. Ten post skradł mi serce :) Na pewno będę tu często zaglądać - dziś mój pierwszy raz :) pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja jestem tu pierwszy raz. Zaintrygowała mnie nazwa bloga. Dlaczego właśnie taka? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem dlaczego, to taki inside joke moj i mojego znajomego:)potrzebowalam nazwy bloga i stwierdzilam,ze będzie pasowała idealnie:)

      Usuń
  32. Nie muszę chyba mówić że uwielbiam lawendę...oczywiście żadnej nie mam:-/ próbowałam w tym roku wysiać ale nie wyrosła:'( zresztą wszystko co próbuje wysiać pada:-/ jedyne co mi się aktualnie trzyma to melissa i tymianek ale i one miewają gorsze dni:-/

    OdpowiedzUsuń