poniedziałek, 29 października 2012

Czekoladowa pokusa


Przepis z tej strony. Dodatkowo dodałam po łyżce konfitury czereśniowej na wierzch ściętego muffina, po czym nałożyłam krem. Reszta jak w przepisie. Lekko kwaskowata konfitura świetnie balansuje niesamowitą słodycz ciasta czekoladowego oraz kremu. Robione dwukrotnie, raz zachciankowo, 2gi raz na urodziny męża. Zapomniałam całkiem o tych zdjęciach. Dopiero  wpis Elle mi o nich przypomniał. Elle - dziękuję za inspirację. Skądinad odwiedzcie Elle (jeśli do tej pory jakimś cudem Wam umknęła) i obejrzyjcie jak piękne muffiny wychodzą z jej piekarnika i jak pięknie potem je fotografuje(nie tylko muffiny!). 
















W poście wystapili:

Babeczki czekoladowe (by ABily inspirowane mojewypieki.com)
różowe papilotki z polka dots (Blokker)
obrazek z motylami (pchli targ)
etażerka (pchli targ)
tekstylia by Atena

pomysł i aranżacja -inspirowane by Elle

(ponieważ obecnie z braku czasu mało sie u mnie dzieje wkrótce pojawią sie mocno zaległe posty, tzn obfotofrafowane jakiś czas temu, mam nadzieję, że nie będziecie mieli mi za złe odgrzewnie kotleta:P)

Pozdrawiam,
ABily


52 komentarze:

  1. mmm wyglądają apetycznie:) oj takie czekoladowe co nieco jest w sam raz na taką śniegową pogodę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ba!a ja nadal pamiętam o czekoladowej piance wg Nigelli, ktora kiedys obiecalaś zrobić:)

      Usuń
  2. nie przepadam za ciastami i kremami czekoladowymi ( wyjątkiem jest brownies ), ale sobie za to pooglądam, bo cudne te babeczki :)
    mi się nigdy nie chce robić takich zdobnych kremów, bo i tak mała partia babeczek by doczekała dekorowania, tak szybko głodomorki się na nie rzucają :)
    ściskam i czekam na odgrzewanego kotleta :D
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez nie, ja jestem wielbicielką ciast z kremami:)czekolada to ulubiony deser meża, nawet teraz codziennie po obiedzie je kostkę(albo 2 jak ja nie patrzę) ulubionej gorzkiej czekolady Lindta z chili(notabene sprowadzanej z PL)

      Usuń
  3. to jeszcze trzeci raz zrób, w następny weekend! :D jeny, taaak mi się zachciało że zaraz coś upiekę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz chotę to je zrobię specjalnie dla Ciebie:)

      Usuń
    2. jes pliiiiz! ale może poczekaj na mnie, chcę popatrzeć jak robisz :P

      Usuń
  4. Boooooze slinka cieknie.....a mialam byc na detoksie:/ Nic to, upieke dzis mufinki;-))) Zainspirowalas mnie:) Cudne foteczki:)
    Usciski sle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu ja tez już od dawna nie zjadlam nic pysznego,na diecie jestem, dzisiejsze zdjecia to nostalgiczne wspomnienie:)

      Usuń
  5. zjadlabym tak z dwanascie...
    ;-)
    buziole!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu,one sa tak słodkie,że 1 w zupelności wystarczy, no góra 2 jeśli bylabyś naprawdę głodna:)

      Usuń
  6. Ale pyyszne i ten krem... a ja przedwczoraj robilam mufinki- serniczki z oreo, pycha.
    Obraz z mozylami cudny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś robilam murzynka z ore i wyszlo cąłkiem cąłkiem-założę się,że Twoje muffinki były pyszne:)Koniecznie podziel się przepisem na blogu:)

      Usuń
  7. Mniam, mniam, m...
    Ech skupię się na obrazku z motylami. Świetny jest też bym chciała taki upolować.
    Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)wiem,wiem:) to byl zakup roku, całe 10 ct za ten obrazek z ramka!, również go ogromnie lubie i bardzo mi się podoba:)

      Usuń
  8. Jaki tam odgrzewany ... ;)))
    Babeczki cudne jak marzenie, aż mi się w brzuchu coś zakręciło z rozpaczy, że pod ręką takich cudowności nie mam ... czereśnie, obraz z motylami ... lato Kochana u Ciebie i dobrze bo na dworze ziąb ;))
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, wyszedł mi taki umilacz na czas brzydkiej pogody:)

      Usuń
  9. Jakie to wszystko piękne! Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana! po pierwsze to dziękuję za taką cudną reklamę :) normalnie się wzruszyłam Twoim wpisem :)
    A Twoje babeczki wyglądają obłędnie! i pewnie pyszne były! masa czekoladowa... mmmm... a jak ładnie nałożona (brak mi takiej umiejętności, albo sprzętu, bo mi nigdy tak ładnie nie wychodzi spiralka z masy :)
    Buziaki wielkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elle-to ja dziękuje, patrzę na Twoje aranzacje i sama chcę by ładniej było:)Sekretem tych rowków jest ogrmnie długo ubijana masa czekoladowa oraz chłodzenie w zamrażarce, a uzywam zwykłych plastikowych tutek i worka do wyciskania;)

      Usuń
  11. Dzieła sztuki no piękne babeczki, ale bym schrupała, ja coś ostatnio nie mam weny do pieczenia, nad czym ubolewa moja rodzinka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj kochana, ja sama juz chyba 2 m-ce nic nie piekłam, czasami mam ogromną chote piec dla samego pieczenia:)

      Usuń
  12. o mamo!!! zaśliniłam sie :) pysznie dzisiaj u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)a wiesz to zwykle ja zostawiam taki komentarz u Ciebie, ciesże sie,ze choć raz udalo mi się Ciebie mile zaskoczyć:)

      Usuń
  13. ślinotoku dostałam!!!!:)Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesze sie,ze muffiny wzbudziły taką reakcje i ze wreszcie wrócilaś:):)pozdrawiam

      Usuń
  14. Kusicielko ty jedna niedobra!!!!!;-)))) sliczne i pysznie sie prezentuja!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi:)no tak, czekolada w rękach kobiety to bardzo niebezpieczna rzecz:)

      Usuń
  15. mmmmmmm ale pysznie wyglądają! i ten krem:):):) Pięĸnie je obfociłaś.

    OdpowiedzUsuń
  16. I ładnie i smacznie. Palce lizać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam ręki do ładnych ciast, bo zwykle robię jakieś'rustykalne' tarty,ale z nich bylam istotnie dumna, i rzeczywiscie smakują wyśmienicie.Plecam.Ciasto jest lekkie ale jednoczesnie wilgotne, czeresnia robi swoje no i ten krem, góra kremu:)

      Usuń
  17. muffiny wyglądają bardzo apetycznie :) chętnie bym zanurzyła w nich swoje usteczka ;)
    ale rycina z motylem i maliną bombowa :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba skradnę przepis na zbliżające się urodziny mojej córki bo aż ślinka cieknie na te pyszności a chyba wszystkie dzieci uwielbiają babeczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będa smakowały, chyba,ze ktoś nie lubi czekolady, ale watpię by istaniły takie ludziki:)przynajmniej ja jako dziecko nigdy nie miałam jej dosyć:)

      Usuń
  19. Kochana,ale smakołyki!!I zdjęcia cudne!!
    Bardzo podoba mi się paterka!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mniam, wyglądają smakowicie, i ten "śnieg" na wierzchu :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)o fajnie,ze załuwazylas posypkę;)mam ich cąl emnóstwo ale okazji mało by je wszystkie wyprobowac, pewnie na białym kremie tez by fajnie się prezentowala:)

      Usuń
  21. Ale bym zjadła chociaz jedną ;)) Wygladają tak apetycznie..piekne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, ja tez im dłuzej na nie patrze tym bardizej mam chote, no ale twardo trzymam sie diety i ostatnio jedyny cukier jaki spożywam to łyzeczka cukru w kawie:)

      Usuń
  22. Jakie ślicznoty! Babeczki wyglądają wprost idealnie! A ja zrobiłam zwykłe muffiny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie i tak byly przepyszne, ciasta gotowane z sercem zawsze świetnie smakują;)

      Usuń
  23. MIAM...Siedze w pracy glodna i chora na dodatek tak ze te ciasteczka zjadlabym na pocieche ...ale az szkoda ich jesc bo tak pieknie wygladaja !!

    OdpowiedzUsuń
  24. mmmm ale pychotki moja droga nam pokazujesz. kusisz strasznie! :))) i jeszcze te motylki w tle. jak dla mnie bombowa kompozycja! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na widok babeczek...a szczególnie kremu na nich dostałam obfitego ślinotoku. Igracie dziewczyny z moim łakomstwem... a przecież to dla mnie owoc zakazany. Buuuu...
    Patera pod nimi niezwykle mi się podoba.
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  26. alez one sa przepiekne...i smakowite:))

    OdpowiedzUsuń
  27. moje pierwsze mufinki upiekłam według przepisu Elle która pozwoliła mi zrozumieć zasadę tych babeczek:))teraz już piekę je według własnych przepisów i są równie smaczne:)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń