Przepis z tej strony. Dodatkowo dodałam po łyżce konfitury czereśniowej na wierzch ściętego muffina, po czym nałożyłam krem. Reszta jak w przepisie. Lekko kwaskowata konfitura świetnie balansuje niesamowitą słodycz ciasta czekoladowego oraz kremu. Robione dwukrotnie, raz zachciankowo, 2gi raz na urodziny męża. Zapomniałam całkiem o tych zdjęciach. Dopiero wpis Elle mi o nich przypomniał. Elle - dziękuję za inspirację. Skądinad odwiedzcie Elle (jeśli do tej pory jakimś cudem Wam umknęła) i obejrzyjcie jak piękne muffiny wychodzą z jej piekarnika i jak pięknie potem je fotografuje(nie tylko muffiny!).
W poście wystapili:
Babeczki czekoladowe (by ABily inspirowane mojewypieki.com)
różowe papilotki z polka dots (Blokker)
obrazek z motylami (pchli targ)
etażerka (pchli targ)
tekstylia by Atena
pomysł i aranżacja -inspirowane by Elle
(ponieważ obecnie z braku czasu mało sie u mnie dzieje wkrótce pojawią sie mocno zaległe posty, tzn obfotofrafowane jakiś czas temu, mam nadzieję, że nie będziecie mieli mi za złe odgrzewnie kotleta:P)
Pozdrawiam,
ABily



mmm wyglądają apetycznie:) oj takie czekoladowe co nieco jest w sam raz na taką śniegową pogodę:)
OdpowiedzUsuńno ba!a ja nadal pamiętam o czekoladowej piance wg Nigelli, ktora kiedys obiecalaś zrobić:)
Usuńnie przepadam za ciastami i kremami czekoladowymi ( wyjątkiem jest brownies ), ale sobie za to pooglądam, bo cudne te babeczki :)
OdpowiedzUsuńmi się nigdy nie chce robić takich zdobnych kremów, bo i tak mała partia babeczek by doczekała dekorowania, tak szybko głodomorki się na nie rzucają :)
ściskam i czekam na odgrzewanego kotleta :D
Kasia
ja tez nie, ja jestem wielbicielką ciast z kremami:)czekolada to ulubiony deser meża, nawet teraz codziennie po obiedzie je kostkę(albo 2 jak ja nie patrzę) ulubionej gorzkiej czekolady Lindta z chili(notabene sprowadzanej z PL)
Usuńto jeszcze trzeci raz zrób, w następny weekend! :D jeny, taaak mi się zachciało że zaraz coś upiekę :P
OdpowiedzUsuńJeśli masz chotę to je zrobię specjalnie dla Ciebie:)
Usuńjes pliiiiz! ale może poczekaj na mnie, chcę popatrzeć jak robisz :P
UsuńBoooooze slinka cieknie.....a mialam byc na detoksie:/ Nic to, upieke dzis mufinki;-))) Zainspirowalas mnie:) Cudne foteczki:)
OdpowiedzUsuńUsciski sle:)
Małgosiu ja tez już od dawna nie zjadlam nic pysznego,na diecie jestem, dzisiejsze zdjecia to nostalgiczne wspomnienie:)
Usuńzjadlabym tak z dwanascie...
OdpowiedzUsuń;-)
buziole!
Basiu,one sa tak słodkie,że 1 w zupelności wystarczy, no góra 2 jeśli bylabyś naprawdę głodna:)
UsuńAle pyyszne i ten krem... a ja przedwczoraj robilam mufinki- serniczki z oreo, pycha.
OdpowiedzUsuńObraz z mozylami cudny !
Kiedyś robilam murzynka z ore i wyszlo cąłkiem cąłkiem-założę się,że Twoje muffinki były pyszne:)Koniecznie podziel się przepisem na blogu:)
UsuńMniam, mniam, m...
OdpowiedzUsuńEch skupię się na obrazku z motylami. Świetny jest też bym chciała taki upolować.
Pozdrowionka:)
:)wiem,wiem:) to byl zakup roku, całe 10 ct za ten obrazek z ramka!, również go ogromnie lubie i bardzo mi się podoba:)
UsuńJaki tam odgrzewany ... ;)))
OdpowiedzUsuńBabeczki cudne jak marzenie, aż mi się w brzuchu coś zakręciło z rozpaczy, że pod ręką takich cudowności nie mam ... czereśnie, obraz z motylami ... lato Kochana u Ciebie i dobrze bo na dworze ziąb ;))
Pozdrawiam cieplutko :*
dokładnie, wyszedł mi taki umilacz na czas brzydkiej pogody:)
UsuńJakie to wszystko piękne! Podziwiam!
OdpowiedzUsuńDziekuję Aniu, witam serdecznie;)
UsuńKochana! po pierwsze to dziękuję za taką cudną reklamę :) normalnie się wzruszyłam Twoim wpisem :)
OdpowiedzUsuńA Twoje babeczki wyglądają obłędnie! i pewnie pyszne były! masa czekoladowa... mmmm... a jak ładnie nałożona (brak mi takiej umiejętności, albo sprzętu, bo mi nigdy tak ładnie nie wychodzi spiralka z masy :)
Buziaki wielkie!
Elle-to ja dziękuje, patrzę na Twoje aranzacje i sama chcę by ładniej było:)Sekretem tych rowków jest ogrmnie długo ubijana masa czekoladowa oraz chłodzenie w zamrażarce, a uzywam zwykłych plastikowych tutek i worka do wyciskania;)
UsuńDzieła sztuki no piękne babeczki, ale bym schrupała, ja coś ostatnio nie mam weny do pieczenia, nad czym ubolewa moja rodzinka ;)
OdpowiedzUsuńoj kochana, ja sama juz chyba 2 m-ce nic nie piekłam, czasami mam ogromną chote piec dla samego pieczenia:)
Usuńo mamo!!! zaśliniłam sie :) pysznie dzisiaj u Ciebie :)
OdpowiedzUsuń:)a wiesz to zwykle ja zostawiam taki komentarz u Ciebie, ciesże sie,ze choć raz udalo mi się Ciebie mile zaskoczyć:)
Usuńślinotoku dostałam!!!!:)Buziaki!
OdpowiedzUsuńciesze sie,ze muffiny wzbudziły taką reakcje i ze wreszcie wrócilaś:):)pozdrawiam
UsuńKusicielko ty jedna niedobra!!!!!;-)))) sliczne i pysznie sie prezentuja!!!
OdpowiedzUsuńhihi:)no tak, czekolada w rękach kobiety to bardzo niebezpieczna rzecz:)
Usuńmmmmmmm ale pysznie wyglądają! i ten krem:):):) Pięĸnie je obfociłaś.
OdpowiedzUsuńI ładnie i smacznie. Palce lizać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Nie mam ręki do ładnych ciast, bo zwykle robię jakieś'rustykalne' tarty,ale z nich bylam istotnie dumna, i rzeczywiscie smakują wyśmienicie.Plecam.Ciasto jest lekkie ale jednoczesnie wilgotne, czeresnia robi swoje no i ten krem, góra kremu:)
Usuńmuffiny wyglądają bardzo apetycznie :) chętnie bym zanurzyła w nich swoje usteczka ;)
OdpowiedzUsuńale rycina z motylem i maliną bombowa :)
Pozdrawiam
Ikus, śmiało-koniecznie wypróbuj przepis:)
UsuńChyba skradnę przepis na zbliżające się urodziny mojej córki bo aż ślinka cieknie na te pyszności a chyba wszystkie dzieci uwielbiają babeczki.
OdpowiedzUsuńBęda smakowały, chyba,ze ktoś nie lubi czekolady, ale watpię by istaniły takie ludziki:)przynajmniej ja jako dziecko nigdy nie miałam jej dosyć:)
UsuńZeżarłam monitor :D:D:D
OdpowiedzUsuńale pyszne :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńKochana,ale smakołyki!!I zdjęcia cudne!!
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się paterka!!
:)Aguś dziękuję slicznie za miłe słowa:)
UsuńMniam, wyglądają smakowicie, i ten "śnieg" na wierzchu :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
:)o fajnie,ze załuwazylas posypkę;)mam ich cąl emnóstwo ale okazji mało by je wszystkie wyprobowac, pewnie na białym kremie tez by fajnie się prezentowala:)
UsuńAle bym zjadła chociaz jedną ;)) Wygladają tak apetycznie..piekne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńElu, ja tez im dłuzej na nie patrze tym bardizej mam chote, no ale twardo trzymam sie diety i ostatnio jedyny cukier jaki spożywam to łyzeczka cukru w kawie:)
UsuńJakie ślicznoty! Babeczki wyglądają wprost idealnie! A ja zrobiłam zwykłe muffiny :)
OdpowiedzUsuńPewnie i tak byly przepyszne, ciasta gotowane z sercem zawsze świetnie smakują;)
UsuńMIAM...Siedze w pracy glodna i chora na dodatek tak ze te ciasteczka zjadlabym na pocieche ...ale az szkoda ich jesc bo tak pieknie wygladaja !!
OdpowiedzUsuńmmmm ale pychotki moja droga nam pokazujesz. kusisz strasznie! :))) i jeszcze te motylki w tle. jak dla mnie bombowa kompozycja! :)
OdpowiedzUsuńNa widok babeczek...a szczególnie kremu na nich dostałam obfitego ślinotoku. Igracie dziewczyny z moim łakomstwem... a przecież to dla mnie owoc zakazany. Buuuu...
OdpowiedzUsuńPatera pod nimi niezwykle mi się podoba.
Pozdrawiam...
alez one sa przepiekne...i smakowite:))
OdpowiedzUsuńmoje pierwsze mufinki upiekłam według przepisu Elle która pozwoliła mi zrozumieć zasadę tych babeczek:))teraz już piekę je według własnych przepisów i są równie smaczne:)))pozdrawiam
OdpowiedzUsuń