U mnie osatnio mało zmian w domu, pochłaniają mnie za to inne zajęcia mało dekoracyjne czy twórcze. Jedynie co mogę w tej chwili pokazać to przemiana drewnianego ażurowego koszyka-tacki.
Był czarny, pobrudzony i aż wołał o makeover.
Zatem: before i afer:
Trochę trwało aż go przemalowalam(jak zwykle zreszta u mnie), ale teraz ładnie prezentuje się na naszej skrzyni. Podoba mi się zwłaszcza jego kształt, który idealnie komponuje się z kwadratowym kształtem skrzyni. Okrągłe przedmioty nieładnie wygladaja wyeksponowane na niej, no chyba, że w grupie z innymi.
A w koszyku biały cyklamen, który totalnie mnie zauroczył.
Nigdy nie widziałam by białe cyklameny miały gdzieniedzie różowe płatki. Niesamowita mutacja bądź zamierzony efekt hodowlany. Z uroczych akcentów jeszcze różowe pachnące serduszku z wosku dzielnie przemieszczajace się po różnych zakatkach mieszkania.
Tytułowe kwiaty są dla kogoś dla mnie bardzo ważnego, kto obchodzi dziś urodziny. Jest mi ogromnie przykro, że nie moge być z Tobą w Tym ważnym Dniu. Najlepsze pozdrowienia od A,R,B&E.
PS.dla osoby siedzącej obok również uściski i ucałowania. Tesknię za Wami:)
Na zdjęciu pięknie pozuje Bella oraz Eddie słabo macha łapką bo ostatnio bardzo nam się pochorował.
A teraz o książce, która pożyczyła mi Anniko(od niej równiez miała 'Never Let Me Go' i może pamiętacie jak byłam nią zachwycona). Własnie skonczyłam czytać 'Extremly Loud & Incredibly Close' by Jonathan Safran Foer i bardzo chciałam ją wszystkim polecić. Nie jest to historia łatwa ani przyjemna, niesamowicie mnie poruszyła, sprawiła,ze spojrzałam na własne życie z nieco innej perspektywy i sprawiła,że chce teraz coś w nim zmienić. Historia nastoletniego Oskara, chłopca autystycznego który 'poszukuje' swojego taty. Nic w tym dziwnego gdyby nie fakt, że jego ojciec zginął rok wczesniej podczas ataku na WTC. O ile tragizm jego postaci wydaje sie oczywisty to mnie w książce o wiele bardziej poruszyły postaci drugoplanowe babci i dziadka.
Dodatkowo uwagę zwraca niezwykła kompozycja ksiażki, ilustracje i zdjecia.
Jeśli czytaliście ksiażkę to prosze napiszcie o swoich wrażeniach.A może polecicie mi inna ksiażkę, która Was poruszyła? Mimo iz moje stosiki do czytania nie maleją to zawsze chętnie słucham rekomendacji innych osób.
Kilka dni temu przeczytałam krótką recenzję filmu stworzonego na podstawie tej powieści u Marianny, i już nie mogę się doczekać by go zobaczyć. A może Wy już go widzieliście?
I na koniec jeszcze serdecznie dziękuję za liczne i bardzo miłe komentarze. Dziękuję Wam serdecznie za odwiedziny, za maile czy wiadomości na FB, dużo łatwiej znosi się mało przyjemne sprawy codzienne mając takie wsparcie.
Pozdrawiam serdecznie,
ABily








super że Ci się książka spodobała :) szczerze mówiąc nie mogę się doczekać aż ją przeczytam jeszcze raz, po tym jak kilkakrotnie obejrzałam film, który też jest bardzo przejmujący - trochę inaczej, jak to filmy vs książki...
OdpowiedzUsuńmam dokladnie to samo, niektóre fragmenty sobie zachowąlam w postaci zdjęć:)koniecznie musze ją mieć na własnosc, wiec jakby Ci kiedyś wpadla w łapki to daj znać:)
Usuńw każdym sklepie i kiosku na stacji typu Bruna kupisz po angielsku :)
Usuńto ja wiem,ale chodzi mi o tanią ksiażkę:P
UsuńJa też jestem amatorką fiołków o tej porze roku. Taca jak nie ta sama.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Urocze to serduszko woskowe,a koszyk bardzo zyskał.Film obejrze z przyjemnością,dzięki;))
OdpowiedzUsuńFilm mnie zainteresowal, koniecznie musze obejrzec, sliczne to woskowe serduszko, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietnie odnowiłaś koszyczek,zupełnie jak nie ten sam :)
OdpowiedzUsuńCyklameny cudowne podobnie jak film, oglądałam go niedawno i bardzo mnie poruszył. Rewelacyjny dziadek to fakt!!! pozdrawiam cieplutko z zimnego zakątka :)
OdpowiedzUsuńObejrzałam zwiastun i wiem, że MUSZĘ ogladnąć ten film i przeczytac ksiązkę...lecę szukac polskiego tytułu...DZIĘKUJĘ!
OdpowiedzUsuńwspaniale wygląda odnowiony koszyczek:)))
OdpowiedzUsuńa film, muszę koniecznie zobaczyć:)))
pozdrawiam ciepło
Piękny koszyczek:) no i cyklamen pięknie się w nim komponuje:)życzę zdrowia dla Ediego:***
OdpowiedzUsuńFilm widziałam, nawet nie wiedziałam, że istnieje książka.
OdpowiedzUsuńA kwiatek, cóż przepiękny i jedyny w swoim rodzaju:)
Widzę że nie tylko ja walczyłam z pędzlem w ostatnich dniach;)))
OdpowiedzUsuńPięknie;)
I do not understand what you wrote in this post, but I LOVE that book! I remember how I cried, reading it...
OdpowiedzUsuńHave a beautiful Friday,
Olena
Film koniecznie do zobaczenia! Dzięki za recenzję:)
OdpowiedzUsuńKoszyk rewelacyjny , a książki nie czytałam , ostatnio nie czytam książek i o filmie nie wiedziałam , ..
OdpowiedzUsuńPięknie u Ciebie. Zachwycam się każdym zdjęciem. Pozdrawiam i spaceruję dalej po Twoim blogu :)
OdpowiedzUsuńcos czuje, ze Bella ma ochote podskubac cyklamena:-)
OdpowiedzUsuńPieknie odmalowany talerz, lepiej mu w bialym, choc i wczesniej mial cos w sobie...
buziole!!!
Koszyczek pomalowany na biało to strzał w dziesiątkę,a z cyklamenem prezentuje się jeszcze lepiej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
zaintrygowała mnie szata graficzna książki.miłego weekendu Agato :)
OdpowiedzUsuńAfter zdecydowanie lepiej ;-)
OdpowiedzUsuńFajnie jest dać nowe życie nieciekawemu dla właścicela przedmiotowi ;-)
Pozdrawiam Agnieszka
Koszyczek w białej aranżacji wygląda o wiele lepiej. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńkoszyk wyszedł super. najciekawsze jest, że kiedy juz się dokona metamorfozy to zawsze pojawia sie pytanie - dlaczego wczesniej tego nie zrobiłam:) ??? ja mam tak zawsze. masz sliczna komodę pod TC, oczy oderwac nie mogę, to już chyba miłość:)
OdpowiedzUsuńKoszyczek w wersji czarnej był niepozorny, wręcz brzydki.... Tchnęłaś w niego zupelnie nowego ducha i teraz prezentuje się przepięknie!
OdpowiedzUsuńFilmu ani książki nie widziałam i nie słyszałam o nich. Ale teraz jestem bardzo zaintrygowana, dziękuję za wskazówkę!
Pozdrawiam
Marta
Cyklamen prezentuje się pięknie , szkoda że u mnie zawsze kończy on żywot po ok 2 msc.U ciebie jak zwykle śliczne i delikatne dekoracje.Fajnie że koszyczek doczekał się tej przemiany bo nowy look dodaje mu sporo uroku. Trzymaj się cieplutko.
OdpowiedzUsuńCały czas patrzyłam na zdjęciach na Twoją komodę pod TV,świetna jest:-)))Książki nie czytałam niestety...Dużo zdrówka dla Kotka!!buziaki!
OdpowiedzUsuń