Cześć,
jesień nas nie rozpieszcza, ostatnimi czasy okropnie u nas pada i kilka razy dosłownie zalało mi balkon więc stwierdziłam, że nie ma sensu bawienie sie w ogrodniczkę. Sezon balkonowy uważam za oficjalnie zamknięty do wiosny. Postanowiłam skupić sie na oswajaniu zima i jesieni. A jak oswajanie to wiadomo świeczki, filmy pyszne jedzenie oraz ciepłe ubranka.
Jeśl chodzi o świeczkę to mój najnowszy nabytek- bardzo ładny świeży zapach, choć mój mąż, który jest bardzo wyczulony na wszelkie świeczkowe zapachy(toleruje jedynie zapachy typu 'fresh linnen" albo 'soft blanket') nie jest nią zachwycony. Nie bedę ukrywała, że zwróciłam uwagę głównie na śliczna puszkę:)
Następny umilacz to flanelowa piżamka, którą jak sie dobrze przyjrzeć jest wystemplowana krzyżykami w różyczki, nie wiem jak wam ale mnie jednoznacznie sie one skojarzyły i nie mogłam jej nie kupić.
Piżama ma słodkie guziczki w kształcie serduszek, które najpierw mnie rozśmieszyły ale ostatecznie stwierdziłam, ze są przesłodkie i takie zostaną.
No i różowa lamówka:)
Dokupiłam kolejną parę spodni do spania.
Tym razem z białego materiału ze srebrnymi gwiazdkami, materiał jest bardzo milusi a wzór śnieżynek idealny- jakby ktoś czytał w moich myślach.
Już od jakiegoś czasu wiem, że tej zimy to śnieżynki będa u mnie królowały, więc takie spodnie będą idealne do mojej zimowej sypialni:)
Zestaw jesiennych skarpetek
Czyż nie są słodkie?
Koty równiez znalazły coś dla siebie:)
Mój rada dla kociarzy, najlepszy i chyba najtańsza zabawka dla kotów to rachunek ze sklepu, zgnieciony w kulkę, moje koty mogą się bawić nimi bez końca. Żadne myszki, kijki czy piłeczki nie podniecają ich jak zwykła kulka papieru, wcześniej robiliśmy im kulki z folii aluminiowej ale robiło sie niebezpiecznie gdy zaczynały je gryźć.
Oraz upragniony szlafrok, którego do tej pory nie miałam:)Biały, milusi, ze błękitną lamówką, bardzo przyjemny i ciepły
Najnowszy nabytek w naszej sypialni: Wake up light od Philipsa. Poniewż ogromnie nie lubimy wstawać na dźwięk okropnego dwonaka naszego budzika, postanowilismy zainwestować w bardziej naturalny produkt. Lampa działa następujaco, ustalamy godzinę budzenia, na ok 30 min przed wyznaczonym czasem lampa się zapala, począwszy od swiatła ciemnobrunatnego, pomarańczowego przechodzi po jasnożółte światło poranka. Coraz jaśniejsze światło naturalnie wybudza, jesli jednak nie jestesmy pewni czy światło zadziała to lampa ma dodatkowo wbudowane 5 dzwonków imitujących głosy natury: śpiew ptaków, ogród zen czy odgłos morza. Na mnie lampa nie działa natomiast mój mąż jest zachwycony, mnie oraz kotom bardzo podoba sie wstawanie przy świergocie ptaków:)
Chciałabym również polecić film 'Prisoners', który ostatnio ogladałam w kinie. Bardzo długi, bardzo ciężki, ale warty obejrzenia,ze zankomitą obsadą Hugh Jackman'a oraz Jake'a Gyllenhaal'a.
W poście wystapili:
świeczka-Primark
piżama w róże-Primark
spodnie w śnieżynki-Primark
skarpetki- Pimark
Koty-Bella&Eddie
Szlafrok- Tommy Hilfiger
Lampa-Philips(nota bene czy ktoś wiedziałm że Philips to holenderska firma?)
Pozdrawiam ciepluto i jestem ciekawa jak wy umilacie sobie jesienny czas.
ABily
Mając takie znakomite umilacze jesień i zima nie będzie ci straszna!
OdpowiedzUsuńJa jeszcze na balkonie mam pięknie kwitnące pelargonie wraz z jesiennymi wrzosami. A co się tyczy piżam, to w tamtym roku dostałam podobne spodnie i do kompletu szlafrok, ale w szare gwiazdki, a nie śnieżynki i tez uwielbiam ich dotyk. A z nietypowych zabawek dla pupili, moje Bianka wybiera zwykły korek z plastikowych butelek, biega podrzucając go do góry :)
Pozdrawiam cieplutko!
Musze przynac, że pimark mnie nie zachwycil niczym innym jak tylko ilością, wzorami i jakoscią piżamek.Chętnie tam wróce po nastepne:)No i sa bardzo tanie, wiec jak ktoś mi wczesniej wskazał to idealny prezent gwiazdkowy.PS.dzięki za cynk korkowy, niestety my w domu plastikow raczej nie mamy ale własnie pomyslalam o korkach od wina, jesli koty nie bedzie odrzucał zapach to mysle,ze byłyby swietną zabawką;)
UsuńPrzygotowania do zimy :) A u mnie na razie zabawy ogrodowe. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńja sie poddałam, dwa dni okropnie padało i wszystko mi z balkonu spłynęło,nie ma sensu się mordowac. Za to zamierzam wiecej energii poświecić wnetrzu:)pozdrawiam równiez:)
UsuńŚwietne zakupy! U mnie jeszcze pogoda jest w miarę fajna, więc na razie mogę cieszyć się balkonem pełnym wrzosów, pelargonii i chryzantem. Buziaki :-*
OdpowiedzUsuńGratuluję iz zadroszcze nastrojowego balkonu:)Ściskam
UsuńCieplutko i przytulnie się zrobiło, w taki sposób można będzie oswoić sobie nadchodzące coraz chłodniejsze dni...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Marta
Jestem ogromnym zmarzluchem, przed zimą muszę się odpowiednio zaopatrzyc:)
UsuńPiękniusie rzeczy upolowałaś!! Te spodnie do spania są boskie, już wyobrażam sobie jakie milusie!!!
OdpowiedzUsuńA świeczucha jest "debest"!!!
Ja też ogacam się wieczorami, zapalam świeczuchy i jest mi dobrze :)
Pozdrawiam!!
Cudowne zakupy poczyniłaś: skarpetusie i spodenki do spania - miodzio. Świecka wygląda cudnie! Ach, przytulnie się u Ciebie robi coraz bardziej ;)
OdpowiedzUsuńMiękko, miło i cieplutko się zrobiło... :) Mnie najbardziej podobają się gwiazdeczkowe spodnie... i koty! :) A ta lampa - budzik to całkiem dobry pomysł, chociaż mnie prawdziwe wróble budzą darciem dziobów za oknem sypialni :),pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOla
Świeczek zapachowych też nie lubię. Ale na takie milacze piżamy, szlafroki i skarpety mam chęć. Natomiast budzik odjazdowy..... mnie budzi komórka, a zresztą i tak jestem rannym ptaszkiem.
OdpowiedzUsuńKociska boskie!!!!
Ja dzisiaj sezon kwiatowo-parapetowo-doniczkowy zamknęłam ostatecznie. Trochę żal... no cóż...może to głupie ale czekam na wiosnę! i chyba też muszę się zaopatrzyć w jakieś umilacze!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko***
Super, jade do Primarka :)
OdpowiedzUsuńnajbliższy mam w Berlinie!
Chyba jutro ide do Primarka.Dawno nie była,pozdrawiam;)
OdpowiedzUsuńOoo, widzę, że już konkretnie zaczęłaś się przygotowywać na zimę. Ja powstrzymuję jej nadejście jak mogę ;) Rozsądniej będzie jednak kupić sobie taką uroczą piżamkę :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
marta
Świetne nabytki! A najbardziej zaintrygowała mnie lampka, oryginalny pomysł.
OdpowiedzUsuńZwłaszcza przy naszym Synku by się sprawdziła, zawsze mi żal, gdy budzi go głos naszego budzika.
Pozdrawiam ciepło
ja ładuję akumulatory światłem słonecznym,choć na wspomnienie ostatniej zimy dreszcze mnie przechodzą.Żeby kolejną taką przetrwać to musiałabym dwa miesiace na słońcu leżeć i to by było mało ... budzik świetna sprawa,wybór melodii fantastyczny.Każdy miło sie kojarzy:)
OdpowiedzUsuńNo to jesteś przygotowana do chłodów, pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńZ takimi akcesoriami od razu przyjemniej wejść w nastrój jesiennych wieczorów:)
OdpowiedzUsuńAleż cudne zakupy zrobiłaś.Czyli na zimę jesteś już gotowa :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
W taką piżamkę sama bym się zapakowała:))))wcale się nie dziwię,że ją kupiłaś:)))lampa -budzik super pomysł:)))pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOjjj spodnie do spania baaaardzo mi sie spodobały :) , właśnie zdałam sobie sprawę ze nie mam nic cieplego do spania na zime, chyba w najbliższych dniach muszę to zmienic :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
świeczki to super sprawa,szczególnie teraz jesienią! a zakupy piżamowe świetne!pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńJa ostatnio mam napad kupowania własnie piżamek ;)
OdpowiedzUsuńA taki szlafroczek jest najlepszy xDD
Pozdrawiam serdecznie
Violetta :)
Ostatni tydzień był u nas baaardzo ciepły i słoneczny, aż chciało się pracować na zewnątrz. Od wczoraj jednak coś się zaczyna psuć, mam nadzieję, że polska, złota jeszcze nie odeszła...
OdpowiedzUsuńUdane zimowe nabytki, uwielbiam wskoczyć w ciepłej piżamce, w skarpetach na stopach do chłodnego łóżeczka, chwilę się pokokoszę i już jest milutko,
Życzę jeszcze dużo słońca tej jesieni,
uściski,
Marta
Rewelacyjne zakupy ! najbardziej spodobała mi się piżamka w różyczki ;))) z wiadomych względów. Jeżykowe skarpetki przesłodkie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:)
lamówka z pomponami jest piękna, ja również muszę nabyć szlafrok, szukam i szukam, i nie mogę się zdecydować:)
OdpowiedzUsuńSpodnie w srebrne gwiazdki i skarpetki z jeżykami są cudowne! U nas jesień przepiękna! Właśnie dziś wieczorem wróciłam z weekendowego wypadu do Wisły. Oczywiście nie obyło się bez drobnych zakupów: kolczyki ceramiczne, filiżanka ręcznie malowana przez miejscową artystkę, konfitura z pigwy i naparstki do kolekcji dla zaprzyjaźnionych blogowiczek. Drobiazgi oczywiście cieszą. Ale ja tak kocham jesień, że prócz spacerów po górach i lasach, fotografowania natury, zbierania grzybów i gapienia się na korony drzew nic mi więcej nie potrzeba :)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Widocznie jesień podobnie nastraja, bo ja też kupiłam sobie piżamkę. Do tego przygaszone światło, gorąca herbatka, najlepiej earl grey, piesek na kolanka (bo ja mam kolankowca a właściwie wątrobowca:)) i kolejna robótka. Co więcej do szczęścia trzeba?
OdpowiedzUsuńU mnie Agatko dopiero pierwsze nieśmiałe chłody jesień zaserwowała. Ku mojej radości oczywiście, bo mi nie spieszno do zimna! Widzę że Ty już jesteś dobrze przygotowana. W takich milusich fatałaszkach (ach te jeżyki!), to tylko kubek z ciepłą herbatka w dłonie i zaszyć się pod kocykiem z ksiazka:) A! I świeczuszki! Muszę wyruszyć na poczukiwania czegoś fajnego na długie wieczory:)
OdpowiedzUsuńTymczasem zgłaszam się do wyzwania z propozycją na jesienny manicure:)
Pozdrawiam!
piekny post Agatko,bardzo sie usmialam pizama z flaneli,bo moj maz to nienawidzial tego,zawsze mowil,to musi byc zakazane w sypialni,hi hi .Philips tak w Holandi,moj szwager tam pracowal w Eindhoven,milutkie pozdrowienia irena
OdpowiedzUsuńCudne zakupy. Takie słodkie. Pozdrawiam gorąco.
OdpowiedzUsuńPrzeslodkie zakupy:))
OdpowiedzUsuńa spodnie bomba, sama bym chciala:))