poniedziałek, 5 listopada 2012

La Vie En Rose


Witam wszystkich serdecznie.

Zanim zaproszę wszystkich do obejrzenia zdjeć, bardzo proszę o włączenie głośnikow i wysłuchania tej piosenki. Brzmi znajomo, prawda?

Słuchając jej przygotowywałam się do ugoszczenia moich znajomych(Anniko + jej połówka). I chociaż termin spotkania został ustalony kilka tygodni wcześniej to dopiero przedwczoraj zdecydowałam, że potrawy, wystrój a nawet muzyka będzie w stylu francuskim.




Drobnymi akcentami spróbowałam wprowadzić odpowieni nastrój:  po pierwsze zadbałam o trójkolorowe detale, 




 wyeksponowalam wszystkie możliwe korony  w domu i pojemniki z fleur de lis,




ubrałam się stosownie,




 były sery




i typowe francuskie menu,  a na koniec włączyłam Edit Piaf.


Menu

Plateau de fromages

Tarte tatin de betteraves 
Coq au vin
Gâteau au chocolat

Bon appétit!

(zdjeć z częsci jedzeniowej brak, to jasne, że byłam zajęta gotowaniem, smakowaniem, podawaniem a nie robieniem zdjeć!:P)

Na początku pojawiła się deska z serami, a nim ostatnio mój ulubiony
Tête de Moine wyglądajacy jak papierowa bibułka albo spódniczka baletnicy -  niezwykle lekki oraz
 aromatyczny(którego poznałam dzięki Megi), potem maleńkie tarte tatin z czerwonymi buraczkami
 i sosem serowym i z octu balsamicznego( przepis
 z Kwesti Smaku), a następnie kurczak gotowany w winie
(wg Julii Child). Na deser muffiny, które pokazywałam kilka postów wcześniej - na specjalne życzenie
 mojego gościa. Wszystkim niesamowitą radość sprawiło żartowanie z naszego głównego bohatera 
czyli "kok o wę".
Co sądzicie o wieczorze tematycznym? Urządzacie takie? Mnie się ogromnie podobało takie  dekorowanie i gotowanie, będę chciała urządzić kolejne może z innym krajem w tle.

PS.już wkrótce mała niespodzianka dla obserwatorów, serdecznie zapraszam.


Pozdrawiam, 
ABily

45 komentarzy:

  1. Pomysł na tematyczną ucztę rewelacyjny! Zarówno menu, jak i wystrój powaliło mnie na kolana. Ja kiedyś zrobiłam imieninową kolację dla Męża w stylu japońskim - było sushi, zielona herbata, odpowiednie dekoracje, no i ja w kimonie ze szlafroka :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)ja tez uwielbiam japoński motyw-robiłam juz kilka razy japonski obiad ale nie wpadlam na pomysl by szlafrok przywdziac---mam takie prawdziwy szlafrok-kimono w kwiaty:) uwielbiam robic maki, sashimi itd, tyle,ze moj maz nie lubi wasami, alg wiec nie lada musze sie nakombinowa by jakos pozamieniac skladniki natomiast obowiazkowo kieliszek sake przed obiadem łagodzi wszelkie uprzedzenia:)jak bedize uzadzac kolejny raz to pokaz relacje na blogu:)choc malenka:)

      Usuń
  2. szczegolnie podobaja mi sie te krysztalowe karafki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)rzecyzwiscie ładnie się prezentują,zawsze trzymam w nich orzeszki i obecnie cukierki na gardlo z werbeny bo ostatnio coś przeziębiłam się;)

      Usuń
  3. ja popieram, kok o wę, tart tatę i gato o szokola były boskie :) next time Wy u nas i robimy wieczór balijski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, to ciekawy pomysł:)ale czy mam przygotowac balijski desert czy jak? zrobisz całość wege czy coś ekstra dla mnie?:)

      Usuń
    2. nie no wtedy ja bym przygotowywała... hmm ale musiałabym zrobić risercz jakiś, czy oni coś wege w ogóle mają ;P

      Usuń
    3. nacisnęłam Opublikuj i przypomniało mi się boskie Tempeh Manis z lekcji gotowania na Bali, cos dla Ciebie! :D

      Usuń
  4. Pomysł świetny, a wykonanie bajeczne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepięknie u Ciebie! A ja poproszę to gateau au chocolat -słodkości to moja specjalność :-))) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie,vive la France ! :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maju-ale świetna reakcja, ja teżuwielbiam slodkości ale one juz mnie mniej, zbyt szybko mi w boczki idą, dlatego z przykrością musze sobie je dawkowac tylko na specjalne okazje:)

      Usuń
  6. Mmmmmm.... Mniam, mniam.,..

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. dosyć spontanicznie mi to wyszło,a efekt bardzo mi się spodobał:)

      Usuń
  8. Zawsze chcialam wpasc na taka tematyczna kolacje :) lub samemu zorganizowac, swietny pomysl i pieknie to zorganizowalas, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się udało, choć własciwie nic nie planowąłam, po prostu z kazda chwila przedmioty jakos same wskakiwąły na miejsc, no z wyjatkiem teog kurczaka w winie, jego robiłam cąłe 3 godziny poprzedniego dnia;)

      Usuń
  9. Świetny pomysł:) Taką deskę serów to zawsze! Choć nie wszystkie sery lubię. Ten 'bibułkowy' wygląda trochę jak goździk:) Jeszcze nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz absolutną rację, szukałam porównanai a idealny przedmiot lezał na stole,rzeczywiście wyglada jak goździk:)a smakuje obłędnie-koniecznie wypróbuj:)

      Usuń
  10. Boże, jak ja się cieszę, czytając takie posty, że jeszcze komuś chce się szykować takie fajne imprezy. Ja uważam, że wyszło super, sama lubię tak sobie wszystko od a do z zaplanować, stworzyć klimat, ale niestety często widzę, że ludziom się zwyczajnie nie chce. I to wieczne "nie mam na to czasu!". Brawo ABily!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdaję sobie sprawę,ze wiele osob bo naprawde ciezkim, zabieganym dniu nie mysli wcale o kwiatkach, trojdaniowym menu i innych dodatkach,tylko normalnie odpocżąć,ale mysle,ze czasami powinnismy znalesc chwilkę by celebrowac miłe spotkania z wyjatkowymi osobami:)

      Usuń
  11. Naprawdę wspaniały pomysł z tym wieczorem. :) Pięknie wygląda u Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. super pomysł:) u nas takich wieczorków brak, może w przyszłości coś się zmieni;) gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, fajnie by było znowu zrobic coś wspólnie Meggy:)

      Usuń
  13. Dzień dobry.
    Nie ma chyba nic lepszego niż dobre jedzenie w jeszcze lepszym towarzystwie.
    Życzę jak najwięcej takich w gronie przyjaciół i znajomych.
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Dominiko dziękuję serdecznie za wizytę, miło mi,ze idea takiej uroczystości się spodobała.Pozdrawiam

      Usuń
  14. Świetnie zorganizowane przyjęcie. Smakowita serowa deska. Lubię do niej dołożyć soczystą gruszkę. Świetnie komponuje się z serem blue.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak pięknie wszystko przygotowane, ja jestem serowy ludek, kocham sery wszystkie!!!!
    Cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie pyszności do tego cudnie podane :))
    Rewelacyjny pomysł na takie tematyczne spotkanie !!!
    Pozdrawiam i wielu takich życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja organizowałam dla przyjaciół wieczór kolorowy.Np zielony i wszystkie potrawy musiały być zielone,albo żółty i wszystko było żółte.Też było fajnie,najważniejsze że bardzo ich rozbawił ten pomysł:)))Twój wieczór super:))))pozdrawiam cieplutko:))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Czesc Agatko
    Mialas swietny pomysl z tematycznym wieczorem, ja takich jeszcze nie organizowalam, ale podoba mi sie to.
    Widze ze zadbalas o kazdy najmiejszy szczegol, to sie chwali.
    pozdrawiam
    ps:wiklinowe inspiracje z poprzedniego postu- urocze :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  19. pięknie wszystko przygotowane, mniam :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam takie imprezy, dlatego właśnie marzy mi się stół. Uwielbiam oglądać program na TVN Ugotowani.
    Zazdroszczę imprezy , menu i wystroju.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomysł bomba! Dekoracja delikatna, piękna i białe goździki...ślicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowne pomysły, nic tylko się do Ciebie wpraszać!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. świetny pomysł, godny naśladowania :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dekoracje wspaniałe !!!
    Atmosfera spotkania napewno doskonała ;-)
    Z doświadczenia wiem, że takie spotkania są niezapomniane ;-))))
    Och deseczka serów smakowita, mniam, mniam ;-))
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  25. Ślicznie sie przygotowałaś , och ten niebieski talerz , ach te wszystkie sery ..

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham francuskie klimaty, Twoje przyjęcie napewno było super, juz sam wystrój i menu zachęcają i muzyka świetnie dobrana, ach...
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  27. ale cudnie u Ciebie!:) coś niesamowitego...
    pięknie musiało być i jak smacznie! uwielbiam te Twoje broszki:)
    a ta zastawa!
    brawo!

    OdpowiedzUsuń
  28. To musiał być niezwykle udany wieczór.

    Przygotowałaś się do niego na medal. Aż Wam zazdroszczę biesiadowania w tak pięknym otoczeniu z tymi wszystkimi detalami. Super!
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Hmmm. To jest dopiero wyzwanie! Łatwo jest nagromadzić na zdjęciach drobiazgów w jednym temacie, ale wyeksponować styl we wnętrzu to już duża sztuka. Pełen szacun. Całuski

    OdpowiedzUsuń
  30. Wspaniały wieczorek! I te wszystkie dekoracje, szczegóły, ach! Cudowne! PS Zajrzyj do mnie koniecznie, czeka tam na Ciebie maleńka niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń