Witam wszystkich serdecznie.
Zanim zaproszę wszystkich do obejrzenia zdjeć, bardzo proszę o włączenie głośnikow i wysłuchania tej piosenki. Brzmi znajomo, prawda?
Słuchając jej przygotowywałam się do ugoszczenia moich znajomych(Anniko + jej połówka). I chociaż termin spotkania został ustalony kilka tygodni wcześniej to dopiero przedwczoraj zdecydowałam, że potrawy, wystrój a nawet muzyka będzie w stylu francuskim.
Drobnymi akcentami spróbowałam wprowadzić odpowieni nastrój: po pierwsze zadbałam o trójkolorowe detale,
wyeksponowalam wszystkie możliwe korony w domu i pojemniki z fleur de lis,
ubrałam się stosownie,
były sery
i typowe francuskie menu, a na koniec włączyłam Edit Piaf.
Menu
Plateau de fromages
Tarte tatin de betteraves
Coq au vin
Gâteau au chocolat
Bon appétit!
(zdjeć z częsci jedzeniowej brak, to jasne, że byłam zajęta gotowaniem, smakowaniem, podawaniem a nie robieniem zdjeć!:P)
Na początku pojawiła
się deska z serami, a nim ostatnio mój ulubiony
Tête de Moine
wyglądajacy jak papierowa bibułka albo spódniczka baletnicy - niezwykle
lekki oraz
i sosem serowym i z octu balsamicznego( przepis
(wg Julii Child).
Na deser muffiny, które pokazywałam kilka postów wcześniej - na specjalne
życzenie
mojego
gościa. Wszystkim niesamowitą radość sprawiło żartowanie z naszego głównego
bohatera
czyli "kok o wę".
|
Co sądzicie o
wieczorze tematycznym? Urządzacie takie? Mnie się ogromnie podobało takie dekorowanie i gotowanie, będę
chciała urządzić kolejne może z innym krajem w tle.
PS.już wkrótce mała niespodzianka dla obserwatorów, serdecznie zapraszam.
Pozdrawiam,
ABily




Pomysł na tematyczną ucztę rewelacyjny! Zarówno menu, jak i wystrój powaliło mnie na kolana. Ja kiedyś zrobiłam imieninową kolację dla Męża w stylu japońskim - było sushi, zielona herbata, odpowiednie dekoracje, no i ja w kimonie ze szlafroka :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko!
:)ja tez uwielbiam japoński motyw-robiłam juz kilka razy japonski obiad ale nie wpadlam na pomysl by szlafrok przywdziac---mam takie prawdziwy szlafrok-kimono w kwiaty:) uwielbiam robic maki, sashimi itd, tyle,ze moj maz nie lubi wasami, alg wiec nie lada musze sie nakombinowa by jakos pozamieniac skladniki natomiast obowiazkowo kieliszek sake przed obiadem łagodzi wszelkie uprzedzenia:)jak bedize uzadzac kolejny raz to pokaz relacje na blogu:)choc malenka:)
Usuńszczegolnie podobaja mi sie te krysztalowe karafki ;)
OdpowiedzUsuń:)rzecyzwiscie ładnie się prezentują,zawsze trzymam w nich orzeszki i obecnie cukierki na gardlo z werbeny bo ostatnio coś przeziębiłam się;)
Usuńja popieram, kok o wę, tart tatę i gato o szokola były boskie :) next time Wy u nas i robimy wieczór balijski :)
OdpowiedzUsuńooo, to ciekawy pomysł:)ale czy mam przygotowac balijski desert czy jak? zrobisz całość wege czy coś ekstra dla mnie?:)
Usuńnie no wtedy ja bym przygotowywała... hmm ale musiałabym zrobić risercz jakiś, czy oni coś wege w ogóle mają ;P
Usuńnacisnęłam Opublikuj i przypomniało mi się boskie Tempeh Manis z lekcji gotowania na Bali, cos dla Ciebie! :D
UsuńPomysł świetny, a wykonanie bajeczne:)
OdpowiedzUsuńPrzepięknie u Ciebie! A ja poproszę to gateau au chocolat -słodkości to moja specjalność :-))) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie,vive la France ! :-)))
OdpowiedzUsuńmaju-ale świetna reakcja, ja teżuwielbiam slodkości ale one juz mnie mniej, zbyt szybko mi w boczki idą, dlatego z przykrością musze sobie je dawkowac tylko na specjalne okazje:)
UsuńMmmmmm.... Mniam, mniam.,..
OdpowiedzUsuńdokładnie - mmmmmmm:)
UsuńCUDOWNY POMYSŁ:)))))))))))
OdpowiedzUsuńdosyć spontanicznie mi to wyszło,a efekt bardzo mi się spodobał:)
UsuńCudnie i apetycznie :)
OdpowiedzUsuńM.
dzięki:)
UsuńZawsze chcialam wpasc na taka tematyczna kolacje :) lub samemu zorganizowac, swietny pomysl i pieknie to zorganizowalas, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńmi się udało, choć własciwie nic nie planowąłam, po prostu z kazda chwila przedmioty jakos same wskakiwąły na miejsc, no z wyjatkiem teog kurczaka w winie, jego robiłam cąłe 3 godziny poprzedniego dnia;)
UsuńŚwietny pomysł:) Taką deskę serów to zawsze! Choć nie wszystkie sery lubię. Ten 'bibułkowy' wygląda trochę jak goździk:) Jeszcze nie jadłam.
OdpowiedzUsuńmasz absolutną rację, szukałam porównanai a idealny przedmiot lezał na stole,rzeczywiście wyglada jak goździk:)a smakuje obłędnie-koniecznie wypróbuj:)
UsuńBoże, jak ja się cieszę, czytając takie posty, że jeszcze komuś chce się szykować takie fajne imprezy. Ja uważam, że wyszło super, sama lubię tak sobie wszystko od a do z zaplanować, stworzyć klimat, ale niestety często widzę, że ludziom się zwyczajnie nie chce. I to wieczne "nie mam na to czasu!". Brawo ABily!
OdpowiedzUsuńzdaję sobie sprawę,ze wiele osob bo naprawde ciezkim, zabieganym dniu nie mysli wcale o kwiatkach, trojdaniowym menu i innych dodatkach,tylko normalnie odpocżąć,ale mysle,ze czasami powinnismy znalesc chwilkę by celebrowac miłe spotkania z wyjatkowymi osobami:)
UsuńNaprawdę wspaniały pomysł z tym wieczorem. :) Pięknie wygląda u Ciebie. :)
OdpowiedzUsuńsuper pomysł:) u nas takich wieczorków brak, może w przyszłości coś się zmieni;) gorąco pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńoj, fajnie by było znowu zrobic coś wspólnie Meggy:)
UsuńDzień dobry.
OdpowiedzUsuńNie ma chyba nic lepszego niż dobre jedzenie w jeszcze lepszym towarzystwie.
Życzę jak najwięcej takich w gronie przyjaciół i znajomych.
Dominika
Witaj Dominiko dziękuję serdecznie za wizytę, miło mi,ze idea takiej uroczystości się spodobała.Pozdrawiam
UsuńŚwietnie zorganizowane przyjęcie. Smakowita serowa deska. Lubię do niej dołożyć soczystą gruszkę. Świetnie komponuje się z serem blue.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Jak pięknie wszystko przygotowane, ja jestem serowy ludek, kocham sery wszystkie!!!!
OdpowiedzUsuńCudnie!
Jakie pyszności do tego cudnie podane :))
OdpowiedzUsuńRewelacyjny pomysł na takie tematyczne spotkanie !!!
Pozdrawiam i wielu takich życzę :)
Ja organizowałam dla przyjaciół wieczór kolorowy.Np zielony i wszystkie potrawy musiały być zielone,albo żółty i wszystko było żółte.Też było fajnie,najważniejsze że bardzo ich rozbawił ten pomysł:)))Twój wieczór super:))))pozdrawiam cieplutko:))))
OdpowiedzUsuńCzesc Agatko
OdpowiedzUsuńMialas swietny pomysl z tematycznym wieczorem, ja takich jeszcze nie organizowalam, ale podoba mi sie to.
Widze ze zadbalas o kazdy najmiejszy szczegol, to sie chwali.
pozdrawiam
ps:wiklinowe inspiracje z poprzedniego postu- urocze :)))))))
pięknie wszystko przygotowane, mniam :)))
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie imprezy, dlatego właśnie marzy mi się stół. Uwielbiam oglądać program na TVN Ugotowani.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę imprezy , menu i wystroju.
Pozdrawiam cieplutko.
Pomysł bomba! Dekoracja delikatna, piękna i białe goździki...ślicznie:)
OdpowiedzUsuńCudowne pomysły, nic tylko się do Ciebie wpraszać!!!
OdpowiedzUsuńświetny pomysł, godny naśladowania :)
OdpowiedzUsuńDekoracje wspaniałe !!!
OdpowiedzUsuńAtmosfera spotkania napewno doskonała ;-)
Z doświadczenia wiem, że takie spotkania są niezapomniane ;-))))
Och deseczka serów smakowita, mniam, mniam ;-))
Pozdrawiam Agnieszka
Ślicznie sie przygotowałaś , och ten niebieski talerz , ach te wszystkie sery ..
OdpowiedzUsuńKocham francuskie klimaty, Twoje przyjęcie napewno było super, juz sam wystrój i menu zachęcają i muzyka świetnie dobrana, ach...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło!
ale cudnie u Ciebie!:) coś niesamowitego...
OdpowiedzUsuńpięknie musiało być i jak smacznie! uwielbiam te Twoje broszki:)
a ta zastawa!
brawo!
To musiał być niezwykle udany wieczór.
OdpowiedzUsuńPrzygotowałaś się do niego na medal. Aż Wam zazdroszczę biesiadowania w tak pięknym otoczeniu z tymi wszystkimi detalami. Super!
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
Hmmm. To jest dopiero wyzwanie! Łatwo jest nagromadzić na zdjęciach drobiazgów w jednym temacie, ale wyeksponować styl we wnętrzu to już duża sztuka. Pełen szacun. Całuski
OdpowiedzUsuńWspaniały wieczorek! I te wszystkie dekoracje, szczegóły, ach! Cudowne! PS Zajrzyj do mnie koniecznie, czeka tam na Ciebie maleńka niespodzianka :)
OdpowiedzUsuń