Wczoraj w nocy buszując w necie natrafiłam na bloga prezentującego nowa kolekcję GreenGate.
Jak zwykle pomyślałam: jakie to ładne, tylko mieć worek pieniędzy i z każdym sezonem kupować sobie nowe. Dlatego nigdy nie ulegam pokusie GG gdyż w moim portfelu się nie mnoży a mieszkanie w magiczny sposób nie powiększa swojej powierzchni. A wiem, że za parę miesięcy pojawi sie kolejna jeszcze ładniejsza kolekcja.
Tym razem moją uwagę zwróciła biało-granatowa kolekcja Audrey Indigo a zwłaszcza kubki, talerze i miseczki w gwiazdki oraz gwiazdkowe ściereczki. Ponieważ wszelką ceramikę zbieram właśnie w tych kolorach, więc tym razem poważnie rozważam zakup w/w.
Pozdrawiam,
ABily






Oj przypadła, tylko jak piszesz zasobność kieszonki nie pozwala zaszaleć. Mnie uwiodła prawie wszystko w niebieskiej kolorystyce, ale szczególnie porcelanowa deseczka. Cieplutko pozdrawiam idę pomarzyć:):):)
OdpowiedzUsuńmasz rację, deseczka jest cudna, mam nadzieje ze uda ci się ją kupić , będzie fantastyczna ozdobą(bo chyba szkoda byłoby na niej kroic, mam dwie białe i strasznie załuję że raz mnie cos pokusiło i zabrałam się za krojenie na niej, teraz widnieją na niej brzydkie rysy:)pozdrawiam cieplutko:)
UsuńO kurde, te niebieskości faktycznie sliczne :)
OdpowiedzUsuńmam dokładnie takie samo zdanie:)
UsuńSame c u d a !
OdpowiedzUsuńno wlaśnie:)
UsuńPiękna kolekcja.Ja mam kuchnie białą z kobaltowymi dodatkami od kilkunastu lat,kiedyś był to niebieski Włocławek potem Bolesławiec a teraz trszkę GG,ale zawsze w tej tonacji, Raz na jakiś czas pozwolę sobie na zakup ,pozmieniam ustawienia i juz jest coś nowego
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie
Bardoz podoba mi się ceramika z Bolesławca ale jak dla mnie zbyt ciężka i bałabym się ż ewszystko potłukę, dlatego szperam na pchlich w poszukiwaniu bawarskiej, francuskiej czy holenderskiej ceramiki w kobaltowym lub ciemnoniebieskim wzorem. Moim zdaniem te kolory zawsze będa na czasie niezaleznie od panujacej mody:)
UsuńJa bym się chętnie skusiła na szarości:))))
OdpowiedzUsuńA dla mnie podoba się wszystko po kolei i z chęcią kupiłabym z każdej kolekcji po jednej rzeczy :)
OdpowiedzUsuńJa bym mogłam mieć dosłownie wszystko!:)) Uwielbiam! Z Green Gate jest też tak, że można śmiało mieszać ze sobą wszystkie kolekcje, zestawiać i wtedy, to wszystko ma największy urok. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny odcień niebieskiego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Wiesz, że ja niepoprawny maniak zbieracz jestem ;-)
OdpowiedzUsuńChciałabym wszystkie kolekcje, mogłabym ich używać zgodnie z porami roku, z nastrojem, w związku z przyjciem znajomych itd. powodów do posiadania każdego wzoru mogłabym napisać jeszcze wiele.
Może piszę tak dlatego, że nie mam ani jednej sztuki. Tak celowo, ponieważ znając siebie po zakupie jednej rzeczy koniecznie musiałabym posiadać następną i następną ... a półki ni z gumy ;-)
Ale granacik na lato wymarzony, już oczami wyobraźni widzę piknik nad brzegiem morza ;-)
Ale się rozpisałam ...
Buziolki kochana posyłam
Aga
cudeńka :)
OdpowiedzUsuńPiękna ta seria w drobniutkie gwiazdki!!
OdpowiedzUsuńto prawda, trzeba by mieć kupę kasy i co sezon wymieniać skorupy... ale popatrzeć na te zdjęcia przyjemnie:)
OdpowiedzUsuń