Robię je tak: przygotowuję ciasto naleśnikowe(każdy wedle swojego przepisu), smażę. Naleśnik posypuje cukrem pudrem, cynamonem oraz syropem karmelowym. Naleśnik zawijam i znowu posypuje cukrem pudrem oraz cynamonem(można użyć cukru cynamonowego). Holendrzy używają syropu w ogromnych ilościach, naleśniki dosłownie w nich pływają, ja preferuję umiarkowaną ilość. Gotowe.
Nie ma tutaj żadnej kryptoreklamy. Jest reklama jawna, używam syropu karmelowego Van Gilse- pycha!!!!!!!!!
widze, ze sie spoznilam , bo zaprosilam Cie do tej samej zabawy wlasnie przed chwila, szczegoly na moim blogu, w ostatnim poscie..
OdpowiedzUsuńsciskam
Basia
A robiłaś kiedyś amerykańskie pencakes? Też polewają obficie syropem tyle, że klonowym. Mam taki jeden w posiadaniu, ale tani to on nie jest ;) To z powodu tego jak się go wytwarza. Dobry do mleka...albo do herbatki zamiast cukru raz na jakiś czas.
OdpowiedzUsuńMuszą być pyszne ! Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńNo nie, z samego rana pokazujesz takie smakolyki.
OdpowiedzUsuńTo ja chyba wiem co dzis zrobie do jedzonka ;-)))
Buziaczki
Apetyczny bardzo!
OdpowiedzUsuńTakiej wariacji naleśnikowej przyznam ,że nie znałam
OdpowiedzUsuńNajbardziej lubie nalesniki mojej mamy z bialym serem, albo takie jeszcze raz odsmazone na masle z jablkami i cynamonem z chrupiaca skorka mniam...no ale Twoje sprawily, ze dostalam slinotoku hihi.
OdpowiedzUsuńBuziole
Basia
mmm, uwielbiam ;-)
OdpowiedzUsuńOch jaka pyszność:)Mniam:))Serdecznie pozdrawiam:))A do Szuflady zapraszam...mogą być też fotografie:))Więc może jakaś ludowa potrawa:))Serdecznie pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńTwoje posty sie u mnie pokazuję z opóźnieniem 1-2 dni :/
OdpowiedzUsuńAle kusiiiiszzzzz.... a ja na diecie :/
rety, jakie pyszne!
OdpowiedzUsuńOlala- nigdy nie robiłam amerykanów, nigdy tez nie kosztowalam syropu klonowego, wiem,ze drogi ale dzięki za info, postaram się kiedyś wypróbować...aha jeśli masz jakiś wypróbowany przepis to podeślij proszę,
OdpowiedzUsuńAtena,Edi,Anniko,Asieja, Aśko, Kamila- do dzieła, smakują obłędnie
MariaPar,Peninia-dziekuję:)
Basiu- z jabłkami prażonymi i cynamonem również uwielbiam, natomist z serem juz nie, ogólnie jestem jakaś anytserowa(oczywiście tylko odnośnie bialego sera)
Wyglądają fantastycznie :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam nalesniki, te na slodko i wytrawne.
OdpowiedzUsuńPolecam przy okazji nalesnikarnie w Utrechcie, w menu okolo 80 rodzajow nalesnikow, www.deoudemuntkelder.nl
Sylwia
Sylwia, dzięki za namiar, jesli kiedys pojawię się w U. to koniecznie udam sie na degustacje nalesników.
OdpowiedzUsuń