poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Pannenkoeken czyli naleśniki po holendersku

Dzisiaj znajoma zarzuciła mi, że ostatnio opuszczam się w prezentowaniu na blogu pyszności, więc postanowiłam podnieć rękawicę i szybciutko coś przygotować. Zrodziły się moje ulubione naleśniki...



Robię je tak: przygotowuję ciasto naleśnikowe(każdy wedle swojego przepisu), smażę. Naleśnik posypuje cukrem pudrem, cynamonem oraz syropem karmelowym. Naleśnik zawijam i znowu posypuje cukrem pudrem oraz cynamonem(można użyć cukru cynamonowego). Holendrzy używają syropu w ogromnych ilościach, naleśniki dosłownie w nich pływają, ja preferuję umiarkowaną ilość. Gotowe.





Nie ma tutaj żadnej kryptoreklamy. Jest reklama jawna, używam syropu karmelowego Van Gilse- pycha!!!!!!!!!




15 komentarzy:

  1. widze, ze sie spoznilam , bo zaprosilam Cie do tej samej zabawy wlasnie przed chwila, szczegoly na moim blogu, w ostatnim poscie..
    sciskam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  2. A robiłaś kiedyś amerykańskie pencakes? Też polewają obficie syropem tyle, że klonowym. Mam taki jeden w posiadaniu, ale tani to on nie jest ;) To z powodu tego jak się go wytwarza. Dobry do mleka...albo do herbatki zamiast cukru raz na jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszą być pyszne ! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie, z samego rana pokazujesz takie smakolyki.
    To ja chyba wiem co dzis zrobie do jedzonka ;-)))
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  5. Takiej wariacji naleśnikowej przyznam ,że nie znałam

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej lubie nalesniki mojej mamy z bialym serem, albo takie jeszcze raz odsmazone na masle z jablkami i cynamonem z chrupiaca skorka mniam...no ale Twoje sprawily, ze dostalam slinotoku hihi.
    Buziole
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  7. Och jaka pyszność:)Mniam:))Serdecznie pozdrawiam:))A do Szuflady zapraszam...mogą być też fotografie:))Więc może jakaś ludowa potrawa:))Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje posty sie u mnie pokazuję z opóźnieniem 1-2 dni :/

    Ale kusiiiiszzzzz.... a ja na diecie :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Olala- nigdy nie robiłam amerykanów, nigdy tez nie kosztowalam syropu klonowego, wiem,ze drogi ale dzięki za info, postaram się kiedyś wypróbować...aha jeśli masz jakiś wypróbowany przepis to podeślij proszę,
    Atena,Edi,Anniko,Asieja, Aśko, Kamila- do dzieła, smakują obłędnie
    MariaPar,Peninia-dziekuję:)
    Basiu- z jabłkami prażonymi i cynamonem również uwielbiam, natomist z serem juz nie, ogólnie jestem jakaś anytserowa(oczywiście tylko odnośnie bialego sera)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam nalesniki, te na slodko i wytrawne.
    Polecam przy okazji nalesnikarnie w Utrechcie, w menu okolo 80 rodzajow nalesnikow, www.deoudemuntkelder.nl
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  12. Sylwia, dzięki za namiar, jesli kiedys pojawię się w U. to koniecznie udam sie na degustacje nalesników.

    OdpowiedzUsuń